» Morze kontuzji. Tottenham - Manchester City.
-
26. kolejka Premier League. Tottenham - Newcastle.
-
Hit na sobotę. Manchester United - Tottenham.
-
Liga Mistrzów - 8 kolejka. Eintracht - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W 24. kolejce Premier League za hit kolejki uznaje się spotkanie w Londynie, gdzie do walki z pretendentem do tytułu mistrzowskiego stanie Tottenham. Gospodarze będą mieli niezwykle trudno o jakąkolwiek zdobycz punktową, ponieważ do stolicy Anglii przybędzie Manchester City. Goście to wyraźny faworyt, który ma swoje problemy jednak ilość kontuzji po stronie Kogutów zdaje się przebijać "osiągnięcie" The Citizens w tym temacie.
Piłkarze Tottenhamu mieli świetny początek sezonu. Po tym okresie zostały już jednak tylko wspomnienia. Spurs znajdują się w strefie spadkowej w tabeli uwzględniającej 15 poprzednich meczów. To pokazuje skalę kryzysu, z którą zmaga się londyński zespół. Na pocieszenie Kogutom pozostaje czwarte miejsce na koniec fazy ligowej Ligi Mistrzów. Bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów uzyskał także Manchester City. Obywatele mają jednak swoje problemy w rozgrywkach ligowych. Jedno zwycięstwo z pięciu ostatnich meczach Premier League (2:0 z Wolverhampton) to rozczarowanie ze strony drużyny Pepa Guardioli.
Historia meczów bezpośrednich tej rywalizacji pokazuje, że atut własnego boiska nie ma tutaj większego znaczenia. W czterech z pięciu ostatnich spotkań lepszy okazywał się zespół gości. Tak było chociażby w bieżącej kampanii, kiedy Tottenham pokonał Manchester City 2:0 na jego terenie.
Sytuacja kadrowa:
Tottenham: Kontuzjowani są Bentancur, Bergvall, Davies, Kudus, Kulusevski, Maddison, Porro, Rucharlison. Niepewny występu jest Van de Ven.
Manchester City: Kontuzjowani są Ruben Dias, Jeremy Doku, Josko Gvardiol, Mateo Kovacic, Savinho oraz John Stones.
Transmisja: Canal+ Extra 1
Start: 17:30
Sędzia: Robert Jones
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wszyscy myślą, że ściągnięcie Romero w przerwie meczu i wpuszczenie Sarra to majstersztyk taktyczny Franka. Prawda jest taka, że wuefista myślał, że ten mecz jest już przegrany, Van de Ven kontuzjowany i bał się kontuzji Romero, więc ściągnął go z boiska naszego najlepszego strzelca bo duet Danso + Dragusin w kolejnych spotkaniach, mógłby przyprawić nas o zawał serca.
>> Komornik napisał:
>> xddddd co za bezuzyteczny ***** klub
urwali punkty najwiekszemu rywalowi Arsenalu w walce o scudetto, a przed nimi skurwiele rozloza nogi. Nienawidze tego klubu
_______________________________
a co mnie obchodzi sytuacja arsenalu? to co mieli poddac mecz zeby arsenalowi bylo trudniej? czyli Tobie bardziej sie pierwsza polowa podobala niz druga?
arsenal jak sie nigdzie nie wywroci to i tak swoje pewnie ugra, graja najskuteczniej, najrowniej i omijaja ich w duzej mierze kontuzje, ale tez maja bardzo szeroka lawke i kadre, sporo osob z ich lawki graloby u nas kazdy mecz, no i pomysl ich trenera na gre chyba jest tez bardziej skuteczny niz naszego
Wszyscy są lekko skołowani... pierwsza połowa dramat . Póżniej odrodzenie . I fajnie ,że coś tam drgnęło .Poczekamy jest kilka meczy i trochę czasu do derbów i wtedy uruchomimy nasze umysły po tym co zobaczymy . Cieszy mnie chociaż 30 minut dobrej gry ....Słabo , że tylko tyle minut możemy być spójni ...
Niestety nie mogłem obejrzec, a szkoda bo widzę emocje były. Jeszcze tylko 11pkt i mamy utrzymanie, powinno się udać 
Mentalny Brentford na ten moment ma europę, także wiesz... nie obrażaj Bentfordu
może się okazać, że ten wzorowo prowadzony klub będzie regularnie nad nami w tabeli.
A z innej beczki - Wrexam wczoraj pełnoprawnie zameldowało się w strefie play off championchip. FC Hoolywood się rozpędza I jak ustukamy te 11pkt to może się w przyszłym sezonie będziemy z nimi hali o 14ste miejsce 
Druga połowa naprawdę dobra, mnie tylko wkurvia, że dalej rozgrywamy mecze mentalnie będąc Brentford. Uważam że po tak słabej dyspozycji u siebie w tym sezonie, powinniśmy każdy mecz w Londynie grac do końca o trzy punkty, z szacunku do kibiców. A my odrabiamy dwie bramki i dalej to już „byle nie stracić”.
Zwłaszcza, że nie gramy o nic. W spadek nie wierzę, Europa nam nie grozi. No ale coś chyba zaczyna funkcjonować. Daleko do ideału, ale chociaż człowiek nie ma ochoty sobie po meczu oczu wydrapać
>> mefisto52 napisał:
>> >> KRIS napisał:
>> Bissouma ty kasztanie pjedrolony
_______________________________
Dragusin też piękny blok strzału
_______________________________
Śmieciowi gracze kupieni na śmietniku. Takie zakupy w naszym stylu (dodatkowo przepłacone)