» Levy: Odrzuciłbym nawet 125 mln, gdyby Gareth chciał zostać
-
Zaczynamy! Brentford - Tottenham.
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
- zobacz więcej wiadomości
Daniel Levy przyznał niedawno w wywiadzie dla The Times, że próbował zablokować transfer Garetha Bale'a do Realu Madryt, jednak nie miał wpływu na decyzję zawodnika.
"To nie pieniądze były czynnikiem, który zmusił nas go sprzedać. Spokojnie byłym w stanie odrzucić 125 milionów funtów, gdybym był pewien, że Gareth to gracz oddany Tottenhamowi. Wolałbym, aby Gareth Bale był z nami, ale mamy do czynienia z ludźmi."
"Tottenham nie jest klubem, który może konsekwentnie płacić 50 milionów funtów za jednego zawodnika. To my musimy tworzyć takich piłkarzy."
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Mi nie chodzi o stronę kibicowską tylko o ewentualne transfery w przyszłości. Teraz nic nie zdobywamy, nie wchodzimy do LM. Będzie jeszcze lepiej przez kilka lat jak kasa będzie szła na stadion. A o Emiratach to wiadomo że tam same pikniki siedzą. Jak nawet Arshavin o tym mówił
http://premiership24.com/bez-kategorii/arshavin-krytykuje-fanow-arsenalu/
Atmosfera,atmosferą,ale Tottenham musi ten stadion zbudować,jezeli nic się nie zmieni będzie stał w tym samym miejscu co White Hart Lane.Będzie tak zaprojektowany by trybuny byly tak samo blisko boiska jak na obecnym stadionie.Według planów ma być specjalna trybuna za jedną z bramek dla naszych najgłośniejszych fanów,widać ją na wizualizacjach.Mam nadzieję że to będzie stadion żywy,głośny zupełnie inny od Emirates Stadium,gdzie większość fanów to pikniki.Komorniku nie bierz sobie do serca moich uwag pod swoim adresem, bo wiem że piszesz swoje obawy,spostrzeżenia z troski o nasz klub.
Komorniku,chyba zupełnie nie zdajesz sobie sprawy kto uratował Tottenham przed zupełną śmiercią,upadkiem....znasz wogólę historię tego klubu przynajmniej 10 lat wstecz?Tottenham był bankrutem,stał nad przepaścią,to właśnie dzięki m.in dzięki naszemu obecnemu prezesowi jesteśmy w tak dobrej kondycji finansowej oraz sportowej i to nie dzięki kaprysowi rosyjskiego oligarcha czy znudzonego szejka.Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy jak wiele dobrego zrobił dla nas Levy i jak jest oddany naszemu klubowi.To nie była droga na skróty tak jak w Chelsea,tylko długi żmudny plan ratowania
Tottenhamu.Myślisz i kalkulujesz jak szaleniec,Tottenham to nie jest półka finansowa jak Real Madryt,Bayern czy Manchestery,co ma dać od siebie?Wydawać kasę właściciela jak wariat?Spokojnie,Daniel ma zupełnie racjonalny ,spokojny plan na przyszłość tego klubu,zbuduje nam stadion na miarę ambicji,zbudował już centrum treningowe którego nam wszyscy zazdroszczą,wokół White Hart lane buduje się infrastruktura,wszystko cierpliwie,są podwaliny.
Przyszłość klubu z takim prezesem? Sory ale to misja o podwyższonym poziomie trudności. Jak Tottenham wydaje na transfery tylko to co sam zarobi. Zwróciliście na to uwagę? Nie chodzi mi o tylko to letnie okienko tylko też poprzednie okienka. Nasz prezes nie daje od siebie ale nawet na tym zarabia. Nie byłoby w tym nic złego gdyby wydawał pieniądze z głową, a tak nie jest. No i jeszcze jest ten pionek Baldini...
Z jednej strony to dobrze że w takiej lidze jak Premier League nie trzeba nam szejków ani ruskich żeby mieć solidną drużynę (przynajmniej na papierze) i że dobijamy się do tej ścisłej czołówki co roku ale trzeba się kiedyś w końcu dobić i tam się zadomowić. A jak sie dobić z takimi ludźmi jak Levy czy Baldini?
"Z niewolnika nie ma pracownika" w świecie piłki nie jest prawdą. W którymś magazynie Ligi Mistrzów że kibicował Realowi od dawna i ten jego mecz z nimi a nasz w LM to było jego jakieś marzenie. Dopełnił je odchodzac tam.
A te rezerwy pomagają. Bo o niby jakby grał do końca kontraktu w nich to Real chciałby kupić już wtedy kota w worku? Gra w rezerwach PL a w PL to dwie różne sporawy. Musisz pokazywać się z tej dobrej strony na najwyższym szczeblu. Wtedy pokornieje i stosuje się do decyzji prezesa i wraca grać do 1 zespołu. Tak to powinno działać, i tak działa w normalnym klubie a nie w Tottenhamie. A tak słowa prezesa są niczym bo żadne sankcje nie są na nich stosowane. On daje swoje warunki i na tym się kończy bo prezes nie ma jaj.
Jestem przekonany, że Gareth zostałby w klubie w momencie wywalczenia miejsca premiującego grę w LM i po zapewnieniu przez prezesa o 2-3 wzmocnieniach. Według mnie to właśnie 5 miejsce pod koniec ubiegłego sezonu przesądziło o odejściu Bale'a. Swoją drogą prezes Levy wyciągnął piękną kasę za niego. Szkoda, że trochę nierozważnie zainwestowali (nie wiem po co był nam Lamela, który słowa po angielsku nie potrafił powiedzieć), ale cóż tak to bywa.
Hm... zapominacie o tym, że Bale jako megagwiazda miał i ma swoje poczucie własnej wartości i to wysokie. Nie sądzę, żeby przestraszył się takiego szantażu. Z niewolnika nie ma pracownika. Zresztą sam Gareth powiedział jakiś czas temu, że w Spurs wszystko było na jego barkach. Może po prostu miał tego dość. Ciekawa jestem, jak wy byście postąpili na jego miejscu. Nie oszukujmy się ale Real to marka, do której wiele Tottenhamowi brakuje.
NoName nie chodzi o to, żeby grał w rezerwach.. Nie rozumiesz? Myślisz że gdyby Daniel mu powiedział : Gareth, masz dwa lata ważny kontrakt, więc nie podskakuj bo jeśli nie chcesz grać, to nie musisz, spierdolimy Cię do rezerw i tam ten okres spędzisz. Albo możesz grać dla nas w tym sezonie dostaniesz podwyżkę, a jeśli w przyszłym sezonie nie będzie LM - droga wolna. Serio myślisz, że Bale ryzykowałby swoją karierę? Uważasz że Suarez i Fernando zostali bo prezes miał ładne oczka?
Drakiur: tak postąpiłby tylko totalny idiota a nie prezes z jajami. Jaki byłby pożytek z Bale'a grającego w rezerwach? Pensję tak trzeba by mu płacić a bramki strzelałby co najwyżej innym rezerwom. W zamian jest chociaż kasa. Ilu z krytykujących transfery z tego sezonu wypowiadało się w podobnym tonie (o Lameli, Soldado, Chadlim) po ogłoszeniu samego transferu? Ani Levy, ani Baldini, ani AVB to nie wróżki i nie mogli przewidzieć, że dany piłkarz się nie sprawdzi.
# Komornik: powszechnie było wiadomo, że Levy proponował Bale'owi podwyżkę. Ten jednak po prostu nie był zainteresowany grą w Londynie nawet przy znacznie większej pensji. Czy chodziło tylko o kasę? Myślę, że niekoniecznie. Swoje na pewno zagrał jego menadżer (przy tej kwocie transferowej prowizję na pewno miał ogromną i interes w tym by zawodnik odszedł), marka Realu też musiała zrobić swoje.
Kobieta kogut - witamy! ![]()
Tak jak został Suarez, tak jak został Fernando. Żaden piłkarz nie jest większy od klubu. Zarówno Modric jak i Bale mieli jeszcze ważne kontrakty co najmniej dwa lata. Jakby się Levy uparł to mógł ich dwa lata trzymać w rezerwach - nie chcesz grać - nie graj. Tak załatwiają sprawy prezesi z jajami. Tak został Suarez i teraz są efekty.
Cześć, mam na imię Dorota i jestem tu nowa. Co do Garetha, to nudna była sama sama transferowa. Teraz wracanie do tego tematu, to odgrzewanie po raz 10ty tego samego kotleta. Lepiej niech Levy skupi się na tym, jak wykorzystać potencjał Erika Lameli, a nie rozpamiętuje Bale'a.
To dlaczego Guarin i Suarez nadal są w swoich klubach? Zesłanie do rezerw pierwszego i podniesienie pensji drugiemu załatwiło sprawę. Wszystko da się załatwić. Guarin mówił że w koszulce Interu nie będzie grał więcej, a gdzie teraz jest? W Interze. Prawda jest taka że nasz prezes nie umie tego załatwić albo po prost nie chce bo liczy się kasa. Sam sobie odpowiedz
@Komornik
Nikogo na siłę nie zatrzymasz, bo niby jaki argument im wysuniesz? Tym bardziej takich talentów jak Modrić czy Bale, którym LM była w głowie.
Wracając do wypowiedzi Daniela. Wszystko było by super, poza wywaleniem całego zarobku z Bale'a, na połowę nowego składu, z którego nie ma ładu. Eriksen, Chiriches, może ktoś tam jeszcze ma sens. Większość siana poszło jednak w błoto, bo jak każdy widzi, mamy dziury w lewej obronie i napadzie, a nie w pomocy. Nawet tego kto skład ogarnie nie mamy. Pieniądze to nie wszystko.
co do produkowania to z młodych podoba mi sie bentaleb kane i fryers 
Wtedy Bale był dla Tottenhamu jak Messi dla Barcelony, szkoda że chciał odejść
Jestem ciekawy jak by naprawde postapil bedac w takiej sytuacji,obysmy wiecej produkowali takich graczy.