» Dele: Czujemy się jak czołowy zespół
-
Liga Mistrzów: Pochettino wraca do korzeni
-
Lloris: Priorytetem jest zachowanie miejsca w pierwszej czwórce
-
Hodgson: Alli może być jednym z najlepszych w Europie
- zobacz więcej wiadomości
Dele Alli, jeden z głównych bohaterów starcia z Realem Madryt, przyznał w pomeczowym wywiadzie, że z niecierpliwością odliczał dni do tego spotkania i powrotu do gry w Lidze Mistrzów po zawieszeniu.
Dele błyszczał w wygranym 3:1 spotkaniu przeciwko Realowi. Młody Anglik strzelił dwie bramki, a także rozpoczął akcję, po której piłkę w siatce umieścił Christian Eriksen niemalże zabijając spotkanie. Późna bramka Cristiano Ronaldo dała nieco nadziei hiszpańskim fanom, lecz to była noc Tottenhamu.
- To okropne uczucie, gdy nie możesz wziąć udziału w spotkaniu. Czujesz po prostu potrzebę wyjścia na boisko, aby pomóc i walczyć razem z drużyną.
- Nie mogłem się doczekać powrotu do gry w Lidze Mistrzów. Na szczęście trener wystawił mnie w podstawowym składzie i to był świetny występ w wykonaniu naszego zespołu.
- Strzelenie dwóch bramek to zawsze miłe uczucie, ale najważniejsze jest zwycięstwo. To był świetny wieczór.
- Wszyscy jesteśmy nabuzowani. Jesteśmy świadomi, jak dobrzy jesteśmy jako zespół i wszyscy w zespole są zachwyceni. To świetny rezultat, na którym można zbudować przyszły sukces.
Dele strzelił pierwszą bramkę w spotkaniu po fantastycznym dośrodkowaniu z pierwszej piłki Kierana Trippiera. Zespół „Kogutów” rozegrał niemal identyczną kombinację 10 minut wcześniej, lecz wówczas żaden z zawodników nie umieścił piłki w siatce.
- Byłem rozczarowany, że przy pierwszej akcji nie strzeliłem bramki, więc za drugim razem wiedziałem, że Trips zagra w ten sam sposób i upewniłem się, że będę w odpowiednim miejscu. Na szczęście uprzedziłem rywali i piłka wpadła do bramki.
Zwycięstwo nad Realem przy jednoczesnym remisie Borussii z APOELem oznacza, że podopieczni Mauricio Pochettino są już pewni awansu do fazy pucharowej. Tottenham znajduje się na pierwszym miejscu w grupie z 10 punktami – o 8 więcej niż Dortmund i APOEL.
- Celem każdego piłkarza jest gra w Lidze Mistrzów przeciwko zespołom jak Real Madryt i Barcelona, ale najważniejsze jest to, że nie tylko rzucamy im wyzwania, a rzeczywiście wygrywamy.
- Od samego początku powtarzam, że czujemy się jak czołowy zespół i noce jak ta to udowadniają.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie wyobrażam sobie aktualnego Tottenhamu bez Kane'a. Nawet świeżo po kontuzji dał z siebie praktycznie 100 % wiedział kiedy przycisnąć a kiedy odpuścić czyhając na piłkę. Po prostu ich nękał.
Winks bardzo dobrze wykonuje swoją prace. Widać w nim potencjał. Tylko szkoda, że wczoraj nie czysto trafił w piłkę : /
Jak dla mnie najsłabiej wypadł Sissoko z Dembele.
Najlepszy na boisku Dele Alli. Czuł się tam niczym rybka w wodzie miał tam niemal pełną swobodę ![]()