» Walka o Ligę Europy.
-
Liga Mistrzów - 1/8-finału. Atletico - Tottenham.
-
Championship coraz bliżej. Tottenham - Crystal Palace.
-
Czekając na zwycięstwo. Fulham - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Już dziś Tottenham zmierzy się z ostatnią przeszkodą przed fazą grupową Ligi Europy. Koguty na własnym stadionie podejmą drużynę Maccabi Haifa.
Dwa dni temu mogliśmy cieszyć się z wyeliminowania Chelsea z pucharu EFL, a już czeka nas kolejny mecz eliminacyjny, tym razem w rozgrywkach europejskich.
Tottenham jest zdecydowanym faworytem w meczu z drużyną z Izraela, jednak intensywność z jaką przychodzi Londyńczykom grać na początku tego sezonu, jest niezwykle wysoka. Oby zmęczenie nie pokrzyżowało planów, a drugi mecz w tym tygodniu zakończył się drugim awansem.
Początek spotkania o 21.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
A ja myślę, że jeśli nie Skriniar to powinniśmy więcej szans Tangandze dawać. Nie ma co iść w półśrodki i brać jakichś Rudigerow. Odpady z Chelsea to niech biorą w czerwonej części północnego Londynu.
Dawno nie dostarczyliśmy zawodników ze szkółki do pierwszego składu. A jakość przecież tam jest... Gość coś pograł i wyglądało to nienajgorzej. Czasem wystarczy dać szansę i można samemu wykreować grajka.
>>Craggmar napisał:
>>Ja nie wiem co się w tym okienku odwaliło, mamy chyba więcej transferów niż przez ostatnie 2 lata łącznie, w dodatku całkiem udane. Z jednej strony fajnie, z drugiej przykre że Poch nie miał okazji grać takim szerokim składem.
Levy kocha Mou i tylko dla niego odkręcił kurek...Poch nie miałby szans na tyle zakupów
Bergwijn desperacko potrzebuje bramki. Nie gra źle, ale po golu zejdzie z niego niepotrzebne ciśnienie. Szkoda by było jakby się miał zmarnować, bo dobrze wygląda
To już dawno przestało być zabawne, żałosne sa te przepisy i sedziowie
O **** chodzi z tymi rękami ??!!! CO za bzdura
Co cieszy, zaczynamy biegać, pressować i próbować pojedynków w środku pola. I widać tego efekty, mimo że to tylko Maccabi Haifa.
Chyba zaczęli ćwiczyć stałe fragmenty, kolejny rożny w którym Moura atakuje bliższy słupek i strzela ( tym razem nawet pada gol). Może wreszcie znowu zaczniemy strzelać więcej bramek ze stałych fragmentów gry