» Sześć minut, które wstrząsnęło White Hart Lane
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Znakomite widowisko mogli oglądać kibice zgromadzeni dziś na White Hart Lane. Tottenham podejmował wicelidera Premier League, Manchester City.
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gości, mimo że to Spurs mocno zaczęli spotkanie. Bramkę dającą prowadzenie strzelił Samir Nasri po bardzo dobrej akcji prawym skrzydłem Carlosa Teveza. Należy przyznać, że podopiecni Manciniego, w przeciwieństwie do Kogutów, mieli jeszcze kilka swoich szans, których nie wykorzystał m.in. Edin Dżeko.
Po przerwie gra nie uległa wielkim zmianom. Było jednak nieco nudniej przez pierwszą częśc drugiej odsłony. Wrto jednak było chwile poziewać, by przeżyć emocjonującą końcówkę. W 75. minucie bramkę, po dośrodkowaniu Bale'a, zdobył Clint Dempsey. Chwilę później, dokładnie cztery minuty, znakomitą akcję przeprowadził Jermain Defoe, który pięknym strzałem pokonał Joe Harta. W 81. minucie formalności po akcji sam na sam dopełnił Gareth Bale i tym samym Tottenham wykorzystał środowe potknięcie Arsenalu, zbliżając się do Kanonierów na dwa punkty.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
