» Southampton - Spurs U21 1:1
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Zapomnieć o fatalnym styczniu - taką dewizę miał nasz rocznik U21 przed dzisiejszym wyjazdowym spotkaniem. W czterech rozegranych spotkaniach ubiegłego miesiąca wywalczyliśmy tylko jeden punkt remisując z Manchesterem City (2:2) , trzy pozostałe mecze zakończyły się naszą porażką, odpowiednio z Manchesterem United (3:1), Chelsea (4:5) oraz Liverpoolem (2:0). Obecnie plasujemy się w środku ligowej stawki, mając ujemny bilans 5zw, 4rem, 6por , stosunek bramek -1 (32-33). Cel więc był doskonale znany, dodatkowo trener Ehiogu awizował wystawienie mocnej jedenastki, w składzie na wtorkowe spotkanie mieli zostać ujęci między innymi zawodnicy z szerokiego składu pierwszej drużyny Bentaleb,Onomah,Winks oraz aspirujący Carter-Vickers. Najwyraźniej we wtorkowy wieczór przyszła najwyższa pora, aby zakończyć sześciomeczową serię bez zwycięstwa.
Od początku spotkania uwidoczniła się optyczna przewaga naszej drużyny, zgodnie z założeniami nasza drużyna miała cały czas operować piłką, kreować pozycje oraz szanse bramkowe, jednocześnie uważając w ustawieniu defensywnym przy stałych fragmentach gry, co niewątpliwie było ostatnio naszą bolączką. Gospodarze zdecydowanie zostali zmuszeni do prowadzenia gry tylko i wyłącznie kontratakiem. Do przerwy utrzymał się rezultat remisowy. Po zmianie stron sytuacja na murawie nie zmieniła się ani trochę, gospodarze swojej jedynej szansy szukali w kontratakach i dokładnie w ten sposób wyszli na prowadzenie. Trzeba przyznać uczciwie, iż dwie minuty wcześniej fenomenalną paradą popisał się McGee, co już uchroniło nas od straconej bramki. Widmo czarnej serii zmaterializowało się w pełni, nie pozostało nic innego jak odrabiać straty. Nasze akcje zaczynały ponownie nabierać odpowiedniego rozpędu, aż w końcu doprowadzamy dość szybko do wyrównania. Akcję rozprowadził Onomah, ze skrzydła piłkę wrzucił meldujący się na boisku sześć minut wcześniej Sonupe, wolejem dającym wyrównanie zakończył Bentaleb . Nabil wysłał sygnał, iż w dalszym ciągu należy go brać pod uwagę w aspekcie pierwszej drużyny. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, obie strony chyba ostatecznie zadowoliły się zdobyciem jednego punktu, niestety serię bez zwycięstwa przedłużyliśmy do siedmiu kolejnych spotkań.
Następne spotkanie rozegramy ponownie na wyjeździe (22.02), tym razem naszym przeciwnikiem będzie ostatni zespół Leicester. To już będzie musiał być punkt przełamania dla naszej drużyny.
1:0 Hesketh (64)
1:1 Bentaleb (76)
Spurs U18: McGee, Walker-Peters, Georgiou, Amos, Carter-Vickers, Bentaleb, Miller, Winks (Lesniak 80), Harrison (Sonupe 70),Onomah (Goddard 80), Walkes
Subs (not used): Voss(GK)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy