» Poznaj rywala: West Ham United
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W jednym z odcinków legendarnego Latającego Cyrku Monty Pythona prowadzący pytał Karola Marksa "And the first question is for you, Karl Marx. The Hammers - The Hammers is the nickname of what English football team?", twórca "Manifestu komunistycznego" oczywiście nie znał odpowiedzi, kibice piłkarscy natomiast nie powinni mieć z nią problemu. West Ham nosi przydomek Młoty i rozgrywa swoje mecze na Upton Park, ciekawostką jest fakt, iż rekord frekwencji na tym obiekcie padł w trakcie derbów Londynu rozgrywanych przeciwko... Tottenhamowi.
Częstotliwość derbów Londynu w angielskiej Barclays Premier League jest małym fenomenem, niech powiedzą o tym liczby, Spurs 3 z 4 następnych spotkań będą rozgrywać właśnie na terenie stolicy (najważniejsze zdecydowanie za tydzień), a Młoty znad Tamizy ruszały się tylko 2 razy w ostatnich 6 potyczkach (wliczając jutrzejszy pojedynek).
Obecny sezon jest raczej spokojny dla ekipy z Upton Park, przed tą kolejką 10 miejsce, obecnie w stawce drużyn bijących się o utrzymanie znajdzie się kilka składów zdecydowanie gorszych, a i sam West Ham jest w tabeli wyżej niż niektóre, wydawać by się mogło, silniejsze kadrowo zespoły.
Podopieczni Sama Allardyca to mieszanka wybuchowa, a w szerokim składzie nie brak zawodników, na których wielu postawiło już krzyżyki. "Wykolejeńcy" tacy jak Ricardo Vaz Te, Joe Cole, niechciani gdzie indziej reprezentowani przez Chamakha i coraz starszego Andyego Carolla, a między nimi solidni ligowi najemnicy tacy jak doświadczony fiński golkiper Jussi Jääskeläinen, czy skrzydłowy Matthew Jarvis. Najlepszym strzelcem jest zaś ofensywny pomocnik 31 letni Kevin Nolan, którego dorobek jednak na kolana nie rzuca - ledwie 6 bramek i tylko 2 z nich strzelone w 4 ostatnich miesiącach.
10 poprzednich meczy ze Spurs Młoty raczej nie wspominają ciepło, ledwie 1 zwycięstwo przy 7 porażkach. W listopadzie przy White Hart Lane powody do radości dali nam Deofe i nie kto inny jak niezawodny Gareth Bale, zakończyło się 3 bramkami i punktami.
Obecna forma naszych rywali to tylko 4 punkty (w tym 0 poza Upton Park) w 5 meczach, najpierw był remis 1-1 u siebie z będącym w dramatycznej sytuacji Queens Park (menadżer Harry Redknapp prowadził zarówno West Ham, QPR jaki i oczywiście Spurs), następnie dwie wyjazdowe porażki 5-1 z Kanonierami i 3-1 z Fulham, 2 lutego przyszło wyczekiwane, lecz skromne zwycięstwo 1-0 i to z nie najgorszym rywalem bo Swansea. Boleć musiała natomiast porażka z Aston Villą 2-1.
Jak będzie tym razem? Odpowiedź w poniedziałek.
Autor: Filip Sieczkarek
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy