» Pochettino przywrócił Lamelę, choć fani Spurs w to nie wierzą

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2014-11-26 13:28:33 komentarzy: 4

Wraz z przyjściem Mauricio Pochettino zaczęto wierzyć, że Argentyńczyk przywróci najlepszą wersję swojego rodaka - Erika Lameli. Jedni widzą w nim potencjał do osiągnięcia piłkarskiej chwały, podczas gdy inni uważają, że wydanie 30 milionów funtow było stratą pieniędzy, wskazując Franco Baldiniego jako jedyny powód, dla którego Lamela przyszedł na White Hart Lane.

Po każdym z dotychczasowych meczów duża częśc fanów Spurs była krytyczna w stosunku do Lameli, również po meczu z Hull. Jednak, jak pokazują statystyki, krytyka jest nieuzasadniona.

Można mówić wszystko o statystykach, jednak trzeba przyznać, że są one nieodzowne w tej grze. Niektórzy menadżerowie zwracają na nie bardzo dużą uwagę, często wybierając na tej podstawie właśnie skład swojej drużyny.

Po wygranej z Hull było jednak więcej negatywów niż pozytywów. Słowa pochwały były zarezerwowane dla Christiana Eriksena, Harry'ego Kane'a i Ryana Masona, mimo że to włąśnie Lamela według wielu portali (na przykład WhoScored, gdzie osiągnął notę 8,3) był najlepszym graczem na boisku.

Oceny te są jak najbardziej uzasadnione, ponieważ Argentyńczyk osiągnął 92 procentową skuteczność swoich podań, oddał kilka groźnych strzałów, a także wykreował dwie okazje strzeleckie dla swoich kolegów. Patrząc na cały mecz z Hull, przeciętny kibic nie potrafi jednak tego dostrzec. Dobrą grę byłego gracza widać jednak na poniższym filmie, do którego zobaczenia zachęcamy.

Jako kibice Spurs wiele razy nauczyliśmy się, że wysoka cena często nie jest adekwatna do jakości zawodnika. W przypadku Lameli jest jednak inaczej. Przychodząc do klubu za 30 milionów funtów, 22-latek musiał zmierzyć się z dużą presją. Trzeba jednak przyjąć takie stanowisko, że w tym wieku piłkarz jest kupowany nie tylko na teraźniejszość, ale przede wszystkim na przyszłość.

Mimo że Gareth Bale już dość dawno odszedł z Tottenhamu, Lamela wciąż nie może ustrzec się od porównań do Walijczyka, którego zresztą miał zastąpić. Chcemy spektakularnego Erika, który będzie strzelał gole, a na razie tego nie daje. Trzeba jednak zauważyć pracę, jaką skrzydłowy wykonuje. Notuje on bowiem znacznie więcej przechwytów w meczu niż przeciętny skrzydłowy, a także podaje o wiele częściej niż niejeden atakujący.

Wszystko wskazuje na to, że wydanie 30 milionów funtów w końcu zaczyna się opłacać. Jeśli jednak ktoś ma odmienne zdanie, to musi uzbroić się w cierpliowść i wspierać swojego piłkarza, bo to przecież jest nasz obowiązek!

 

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Damian Wysłano: 27 listopada 2014; 14:37

Szczególnie zapadł mi w pamięci moment z 5:38, kiedy mógł obsłużyć podaniem wysuwającego się na pozycję zawodnika, a nie wiedzieć czemu oddał strzał zza pola karnego, który został zablokowany. Tak jakby mu rozum odjęło.

odpowiedz
Autor: coys24 Wysłano: 26 listopada 2014; 15:13

http://ofsajd.onet.pl/plotki/pozar-obok-stadionu-tottenhamu/rrp8g?utm_source=onetlink&utm_medium=cpc&utm_campaign=ofsajd&utm_term=tottenham24.pl

Bekson z życia :D

">odpowiedz
Autor: Komornik Wysłano: 26 listopada 2014; 14:32

Poka staty do momentu dostania czerwonej przez Gastona to można zaczynać gadkę. Czyli do 50 minuty

odpowiedz
Autor: loko Wysłano: 26 listopada 2014; 13:40

zgadzam sie w 100% fajny artykul

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Manchester Utd 2:1 Tottenham
Christian Eriksen

Gole: 0
Asysty: 1
Liczba głosów: 38%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: Guetierrez
Strona istnieje od: 1895 dni
Użytkowników online: 6
Gości online: 32
Newsów: 5798
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
Wyjazdy-na-mecze