» Pochettino: Mamy trzech wspaniałych napastników
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Mauricio Pochettino przyznał, że nie chciał powrotu Jermaina Defoe do Tottenhamu, ale obawia się Anglika w sobotnim spotkaniu na White Hart Lane.
- Wszystkiego najlepszego dla Jermaina w nowym etapie jego kariery. Zawsze musimy się koncentrować na naszych piłkarzach, ale Defoe jest wielkim zawodnikiem, jeżeli chodzi o wykończenie akcji oraz jest bardzo dobrym napastnikiem. Pokazał swoją jakość tutaj oraz w ostatnim sezonie w Toronto, ale mamy trzech wspaniałych napastników i jesteśmy pewni swoich piłkarzy.
Tottenham wciąż walczy na czterech frontach i Argentyńczyk jest z tego powodu bardzo zadowolony
- To na pewno dobre dla nas, że jesteśmy wciąż obecni w czterech rozgrywkach - to ważne dla klubu. Myślę, że jesteśmy zespołem, który zagrał najwięcej meczów niż ktokolwiek w Premier League. To dobre wyzwanie dla nas.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
"Tak, obecnie mamy tylko jednego napastnika, bo drugi jest pazernym leniem, a trzeci nie strzeliłby w 20-metrową bramkę"?
W sumie to byłoby ciekawe, ale angielszczyzną Pocha nie byłoby takiego efektu, jakby na przykład 'Arry tak powiedział na konferencji ![]()
Primo: jaki związek ma cytat z tytułu newsa "Mamy trzech wspaniałych napastników" do treści, skoro nie pojawia się on tam ani w tej samej, ani nawet w podobnej formie (tak jak wspomniał Komornik, Mauricio chwali Defoe)?
Secundo: rozszerzając to, co napisał sajmi14 - nawet gdyby tak Pochettino powiedział, to czego Wy się spodziewacie? Że wyjdzie do kamer/dyktafonów i powie otwarcie "Tak, obecnie mamy tylko jednego napastnika, bo drugi jest pazernym leniem, a trzeci nie strzeliłby w 20-metrową bramkę"? Przecież wtedy rozpieprzył by atmosferę w szatni na kawałki. Każdy trener/manager musi ściemniać, a nawet jak coś powie wprost, to musi to ubrać umiejętne w słowa (jak np. Skorża nt. braku zaangażowania piłkarzy Lecha) - tyle, że przy znajomości angielskiego przez Mauricio jest to jeszcze bardziej utrudnione.
Zresztą - jak Kaboul dostał opaskę kapitańską to także wszyscy się bali, że ma przez to zapewnione występy do końca sezonu. A jak wygląda rzeczywistość, mówić chyba nie trzeba 
