» Pochettino: Jestem zadowolony z zawodników
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Mauricio Pochettino pochwalił swoich piłkarzy za to, że potrafili odwrócić wynik spotkania. Przypomnijmy, że to Tottenham pierwszy stracił bramkę, ale dzięki trafieniom Roberto Soldado i Harry'ego Kane'a Koguty zdołały wygrać 2:1.
- To był ciężki mecz, warunki były trudne, dlatego jest to ważne zwycięstwo. - powiedział Mauricio po swoim pierwszym meczu w europejskich pucharach w roli trenera. - Wiedzieliśmy o tym, że Zenit poległ tutaj 1:0 w Lidze Mistrzów. To był trudny mecz i jestem zadowolony z zawodników. W końcu, to było ważne zwycięstwo.
- Cała drużyna zagrała dobrze, więc trudno mi powiedzieć tylko o jednym nazwisku. Wszyscy rezerwowi, czyli Lamela, Chadli i Mousa mieli duży wpływ na przebieg spotkania i to jest ważne. Jestem bardzo zadowolony z Harry'ego i Roberto. Napastnicy zawsze chcą strzelać bramki i obaj tego dokonali. To był dobry i zwycięski mecz.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Kluczem do sukcesu w tym sezonie będzie koncentracja, musimy jasno określić cele jakie chcemy osiągnąć. Musimy iść krok po kroczku do przodu i nie gubić punktów z byle kim. Mecz z QPR musimy wygrać natomiast z Liverpool'em w pełni zadowoli mnie remis no i oczywiście wygrana w rewanżu z klubem gikiewicza
A ja nadal jestem optymistycznie nastawiony, fakt styl nie porywa, ale ja sam uważam, że może nawet lepiej, że nie zaczęliśmy od wysokich wygranych i że nie ma teraz takiego zachwytu: "och jak pięknie" itd.
Bo wtedy moglibyśmy się w pewnym momencie zachłysnąć tym, że możemy tak wiele wygrać, a jak by się zaczęło psuć to na każdym byśmy zaczęli wieszać psy. Taka natura ludzka ![]()
Więc spokojnie bądźmy dobrej myśli i będzie OK.
PS. Ja się ciesze, że Lamela wraca do swojej dobrej dyspozycji, i niech pokaże miastu i światu swoje umiejętności i talent, a ma je na pewno ogromne ![]()
Gra zdecydowanie lepsza podczas sparingów ale wiadomym było że prawdziwa gra o punkty a mecze towarzyskie to dwa różne światy. Oby styl przyszedł z czasem. Był taki jeden stosunkowo niedawno co mówili o jego sposobie że punkty go bronią, po co się martwić stylem skoro ciułamy punkty? No i obudzili się z ręką w nocniku. Fakt, to dopiero drugi mecz o punkty. Nie można jeszcze wyciągać daleko idących wniosków tym bardziej że ten pierwszy graliśmy w 10. Dobrze że Lamela wraca do optymalnej formy