» Pochettino: Angielski futbol jest o poziom przed resztą
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Lutym bieżącego roku Maurico Pochettino udzielił długiego wywiadu dla barcelońskiego radia RAC1. Wywiad w wersji angielskiej ukazał się niedawno. Poniżej przedstawiamy pierwszą z czterech części wywiadu ze szkoleniowcem Spurs. Kolejnych możecie spodziewać się za kilka dni.
RMCF1: Macie tutaj wspaniały kompleks treningowy.
Mauricio Pochettino: Kiedy przychodzisz tutaj po raz pierwszy, nie wiesz do końca czego możesz się spodziewać. Dla mnie ten ośrodek treningowy i te obiekty są jednymi z najlepszych w Europie. Zostały otwarte niecałe dwa lata temu i trzeba przyznać, że prezentują się spektakularnie pod tym względem, który lubię najbardziej, czyli możliwości gry w futbol.
R:Zauważyłem, że macie tutaj zadaszone boisko ze sztuczną nawierzchnią. Kiedy mamy taki dzień jak dziś, kiedy pada, to trenujecie wewnątrz czy nie potrzebujecie zadaszenia?
P: Trenujemy na zewnątrz. Angielska kultura futbolu nakazuje trenować na dworze, niezależnie od tego czy pada deszczy lub śnieg. Mamy również możliwość ćwieczenia na czterech boiskach naturalnych, z których dwa posiadają podgrzewaną murawę. Nawet podczas porannych sesji boiska są odpowiednio przygotowane i nie musimy zwracać uwagi na aurę.
R: Trawa wygląda świetnie. Wydaje się, że macie tutaj świetne warunki do treningu.
P: Myślę, że taki stan rzeczy jest w całej Anglii, nie tylko w Tottenhamie.
R: Ludzie nie doceniają wagi, jaką ma jakość obiektów treningowych w danym klubie. Nawet podczas podpisywaniu kontraktu z graczem, ten na pewno woli trenować na świetnie przygotowanym boisku, niż rozpadającym się placu gry.
P: W dzisiejszych czasach futbol kręci się wokół pieniędzy. Dlatego każdy klub musi przedstawić się w jak najlepszym świetle, aby zachęcić sponsorów najlepszych marek do współpracy.
R:Czy zostałeś kupiony przez angielską kulturę?
P: Tak, zdecydowanie. Każdy ma różny punkt widzenia, jednak ja, jako zawodnik, któy w przeszłości grał w Hiszpanii i Francji, postrzegam angielski futbol jako coś unikalnego. I naprawdę gołym okiem można dostrzec różnicę. Jestem tutaj około dwóch lat i mogę powiedzieć, że w Angli widać, że ta liga jest o poziom wyżej od reszty. I zastrzegam, że nie mówię tego, bo teraz tu właśnie pracuję.
R: Patrząc wstecz - czy nie żałujesz, że nie miałeś okazji grać w Anglii jako piłkarz?
P: Tak, bardzo bym tego chciał. Jak dobrze wiesz, angielski futbol pozwala na dużo więcej, jeśli chodzi o grę fizyczną. W walce o piłce możesz zostawić stopę i podejrzewam, że w Anglii nie byłbym aż tak często wyrzucany z boiska, jak miało to miejsce podczas mojego pobytu w Espanyolu. Mój dobry przyjaciel, Florin Raduciou, z którym grałem w Hiszpanii, zawsze mi powtarzał, że liga angielska byłaby dla mnie idealna. Wydaje mi się, że ten styl dobrze pasowałby do mnie, jednak nigdy nie dostałem szansy. Z drugiej strony, dziś jako trener cieszę się tym równie bardzo.
R: Dziś jesteś w trakcie swojego pierwszego sezonu w Tottenhamie po przejściu do tego klubu z Southampton. Bardzo mocno walczycie o miejsce w Champions League, jesteś w kolejnej rundzie Ligi Europejskiej po wyeliminowaniu Fiorentiny, a do tego doszedłeś do finału Capital One Cup. Nie wiem jak w klubie oceniają Twoją pracę, ale z perspektywy osoby zewnętrznej wydaje mi się, że jesteś w trakcie świetnego sezonu.
P: Tak, w tek chwili zgadza się, ale przede wszystkim ze względu na sytuację. Przez lata Spurs inwestowali duże pieniądze, więcej niż 140 milionów euro, po czym zwolniono Andre Villasa-Boasa. W tej chwili klub potrzebował konkretnej osoby, więc przyszedłem wraz ze swoim sztabem. Nie ma żadnych pieniędzy do wydania. Musimy wyciągnąć jak najwięcej z zawodników, których już mamy. Najtrudniejsze, bardziej niż cokolwiek innego, było zmienienie filozofii gry i psychiki. To wielki klub z ogromnym potencjałem, ale nie potrzebowaliśmy radykalnych zmian. Myślę, że fani są z tego zadowoleni. Ludzie nie widzą zmian wewnątrz drużyny, które czynimy, a wydaje mi się, że one są najbardziej pozytywnym aspektem. Dzięki temu klub w przyszłości będzie mógł konkurować z najlepszymi zespołami w kraju.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dla angielskich klubów rozgrywki kontynentalne są drugoplanowe. Nikt otwarcie, poza kibicami, tego nie przyzna, ale tak właśnie jest. To kasa z Premier League a nie z LM czy LE jest podstawą egzystencji. Natomiast najważniejsze jest to, że w Anglii każdy mecz ligowy jest wojną o punkty bez względu na to czy przeciwnikiem jest utytułowany rywal czy beniaminek. W lidze hiszpańskiej tak nie nie ma i długo nie będzie. Czy to, że Real, Barca i Atletico co roku są wysoko w rozgrywkach europejskich, świadczy o tym, że liga hiszpańska jest lepsza i trudniejsza niż Premier League? Tam jest zupełnie inny rozdział kasy za prawa telewizyjne a najlepsi są w sezonie zmuszani do prawdziwego wysiłku ledwie kilka razy w sezonie.
PS: Wywiad bardzo fajny (taki w stylu "Meczu", którego niestety brak już na rynku), czekam na kolejne części.