» Po trzecią wygraną z rzędu. West Ham - Tottenham.
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Po serii trzech przegranych z rzędu w lidze kibice Kogutów liczą na serię trzech wygranych. Po ograniu Aston Villi oraz Newcastle przyjdzie nam się zmierzyć na wyjeździe z pretendentem do gry w europejskich pucharach. W poprzednim sezonie Młoty walczyły o bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Ostatecznie drużyna Davida Moyesa trafiła do Ligi Europy, gdzie radzi sobie bardzo dobrze (9 punktów po 3 meczach). W Premier League też pokazują dobrą formę. 14 punktów, 7 miejsce tabeli oraz podobnie jak Tottenham, z szansą na awans do TOP 4 w przypadku zwycięstwa w dzisiejszym spotkaniu.
Nuno Espirito Santo wystawił w meczu Ligi Europy rezerwowy skład (co przełożyło się na przegraną z Vitesse) więc na pojedynek z West Hamem wszyscy powinni być wypoczęci i dobrze przygotowani. Poza kontuzjowanym Sessegnonem i Dohertym reszta drużyny jest zwarta i gotowa by gryźć trawę przez 90 minut.
Transmisja: Canal+ Sport 2
Start: 15:00
Sędzia: Paul Tierney
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>Lolo napisał:
>>>>KRIS napisał:<br />
>>MU zmieciony przez Liv. Ale spokojnie, zaraz się przełamią, z kim grają za tydzień ? <br />
<br />
I jeszcze nie muszą grać w środku tygodnia bo już odpadli. To może rezerwy na Burnley aby mieli siły biegać na weekend? <img src=
Ja proponuję w ogóle rezerwy do końca sezonu, żeby nam księżniczki porządnie odpoczęły
wtedy przyszły sezon już nasz, już na pewno, już nie ma że boli
A juz w środę Burnley odwali nas w Pucharze Ligi samym zaangażowaniem, bieganiem i stałymi fragmentami gry pomimo gorszej kadry. Tyle na Tottenham wystarczy niestety. Najlepiej niech wystawi cały drugi garnitur bo pewnie się strasznie dzisiaj zmęczyli tym graniem wszerz 90 minut.
Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze odpuscilismy sobie Conference League kosztem meczu z WHU. Tymczasem West Ham nie odpuscil sobie LE i wygrali oba spotkania. My naprawde jestesmy slepi i myslimy, ze jestesmy w stanie wrocic do TOP4. Obecnie nasza pozycja to okolice 6-8 miejsca. Czas w koncu to zrozumiec i grac o mniejsze cele zamiast nosic glowe wyzej, niz powinnismy. Mnie bardziej od tej dzisiejszej porazki, ktora przeczuwalem boli to, ze zupelnie olalismy czwartkowe spotkanie. Jezeli nadal bedziemy tkwic w naszym podejsciu, to skonczy sie na podobnej kompromitacji w LKE, co sezon temu w LE, a liga ucieknie nam jeszcze przed nowym rokiem,
Też tak myślę, bo najłatwiej jest powiedzieć, że mamy słabych piłkarzy.
Tylko u nas Lo Celso jest drewniakiem, a pamiętam go z Betisu i on umie grać. Gra od dechy do dechy w Argentynie.
Hojbjerg w Danii, a u nas, to niebo a ziemia.
I tu przecież nie chodzi o to, że im się nie chce. Tylko trener nie potrafi wyciągnąć maksa z ich potencjału.
My rozbierając naszą drużynę na jednostki, to one na wielu pozycjach są na prawdę mocne. Jasne, nie jesteśmy LFC czy Chelsea ale my wyglądamy piłkarsko jak drużyna 12-15. Jako drużyna nie istniejemy.
W piłce jest łańcuch pokarmowy, z którego trzeba zdać sobie sprawę. I ja uważam, że jeśli nie jesteśmy w stanie finansowo rywalizować z Chelsea, City, MU to na dłuższą mete sportowo z nimi też będzie ciężko. Czyli nasze miejsce realnie nie jest w top4, tylko za nim. Top4 to już dla nas sukces. Tak trzeba realnie na to patrzeć. Więc jeśli w łańcuchu pokarmowym jesteśmy gdzieś w środku, to powinniśmy chociaż grać ładnie i dawać radość kibicom.
Później skończy się sezon, my zajmiemy załóżmy 6 miejsce, Brighton 8. A ja w takim wypadku wolałbym być kibicem Brighton. Bo oni przez cały sezon cieszą oko grą. A my jak dziady gramy, punkty czasem robimy nad wyrost. Wchodzimy do takiej LKE i tam gramy gówno, w lidze gówno. Nie o to mi chodzi.
Apeluję o przywrócenie radości z oglądania tych spotkań. Bo w tej chwili nie ma niczego.
Naszym największym problemem nie jest gra w defensywie tylko konstruowanie akcji. Sytuacji mamy jak
Na lekarstwo. To jest wina trenera który wpoił naszym piłkarza takie nastawienie. Są trenerzy u piłkarze grają ponad stan i z meczu na mecz są coraz lepszymi piłkarzami np. Brighton czy Brenford. A nasi stoją w miejscu lub sa nawet gorsi. Niestety z takim stylem nie wykorzystujemy potencjału naszych niektórych zawodników. Jakbyśmy grali ofensywnie to pewnie Ndombele czy Lo Celso wyglądali by lepiej.
Ja chciałem zmiany na trenera ofensywnego, a dostałem Jose vol. 2 tylko z milszą twarzą.
Nie tego chciałem, jednak dałem czas Nuno. Myślałem, że może nieco zmieni swoją filozofię pod piłkarzy jakich tu zastanie i będziemy grać bardziej do przodu. Jak jest, każdy widzi. Ćwierć sezonu za nami, a my mamy bilans -4 i strzeliliśmy 9 goli. Brak reagowania w meczu. Dziś zmiany po 80'???
Wg mnie trzymanie Nuno dalej, to popełnianie błędów z zeszłego sezonu bo i tak go zwolnimy, jak zawali wszystkie fronty. A z taką grą, to się stanie prędzej czy później. Lepiej już się rozglądać i kogoś próbować przekonać. Ja bym bardzo chciał Pottera ale w trakcie sezonu się to pewnie nie uda.
Ja idę ratować swoje popołudnie Derbami Łodzi
Oby Widzew uratował trochę ten dzień. Pozdro
9 meczy, 15 pkt, średnio 1,66 na mecz. Gole strzelone 9, stracone 13. Statystyki szans, strzałów, kluczowych podań itd. Miejsca 17-20 w Premier League. Ledwo wygrany mecz po karnych w Pucharze Ligi. W słabej lidze konderencji 1 remis, 1 porażka, 1 zwycięstwo. O czym my w ogóle rozmawiamy. Z Mourinho, który był beznadziejny byliśmy liderem w grudniu. W tym sezonie w grudniu możemy być na 10 miejscu.
Son, Kane, Hojbjerg, ok, to są goście. Romero może jeszcze odpali, to że Dier jest byłym reprezentantem do tej pory jest dla mnie niezrozumiałe. Reguilon ma przebłyski, chociaż coraz rzadziej, Lloris sam tego mistrza nie zdobył. Tak czy siak, to jest kilku gości. A reszta?
Z resztą nie ma o czym mówić, kolejny rok z rzędu dostajemy w zęby od West Hamu - wina jest zarówno po stronie piłkarzy, jak i trenera, po raz kolejny.
Nie mam ochoty wdawać się w dyskusję, bo dojdziemy do tych samych wniosków co rok temu, czyli żadnych. Ty dalej będziesz twierdził, że trzeba zmienić trenera, ja znów będę twierdził że nie można aspirować do grona drużyn poważnych z Dierem trzymającym linię obrony. Szkoda niedzieli.
Idę ratować popołudnie, może zbudujemy z dzieciakami jakiś puchar z Duplo i będę udawał, że to Tottenham coś wygrał
miłego dnia wszystkim
Porównuję styl gry.
Brighton chce się oglądać, mimo baaaardzo przeciętnej kadry.
Nas się ogląda tragicznie. W takim wypadku mogłyby nas bronić wyniki, a nie bronią.
I powoli, jakie ciągle kończymy poniżej oczekiwań. Na razie to były dwa sezony więc słowo ciągle jest trochę nie na miejscu. Z czego rok zmarnowany z Jose i teraz kolejne miesiące marnujemy z NES.
My nie umieliśmy bronić za dobrych czasów Pocha, a teraz jedyne co chcemy robić to bronić i ja tu widzę nasz największy mankament.
Jeśli przyjdzie ofensywny trener i za 3-4 miechy dalej będziemy grać piach, przyznam Ci rację.
Na chwilę obecną nie przekonasz mnie, że WHU ma lepszą kadrę od nas. A takie drużyny jak Brentford czy Brighton pokazują, że można grać dobrze mając w drużynie bardzo mało jakości.
Jeszcze jedno - możecie mnie zlinczować, ale ten ospały leń Ndombele jest dla tak strasznie wk.urwiającym zawodnikiem że hoho. Kosztował fortunę a zagrał może kilka dobrych spotkań (z ogórami typu Norwich lub Sheffield Utd). Ten jego sposób poruszania się do ku.rwicy mnie doprowadza.
To Ty nas porównujesz do Brighton w końcu, czy mamy się porównywać do lepszych? O co nam chodzi, chcemy wegetować w środku tabeli? Bo jeżeli tak, to po co Nuno out? Nie wierzysz chyba poważnie, że Brighton to miejsce utrzyma? Ogbonna nie jest ani lepszy, ani gorszy, jest tak samo nijaki.
Poza tym skoro ciągle to słyszysz i ciągle kończymy sezon poniżej oczekiwań, to jakich dowodow więcej potrzebujesz?
Najgorsze jest to ze west ham jest jeszcze gorszy od nas i to sporo a wygrają mecz. A my gramy bojaźliwie jak byśmy grali z najlepsza drużyna na świecie a powinnismy ich gnieść. Tez mnie martwi nastawienie naszej drużyny. Cały czas żałuje ze nie wzięliśmy Pottera.
Dobra, dobra. Ciągle to słysze a tym czasem:
Lloris - mistrz świata
Regulion - był chwalony w RM, ponoć Ancelotti go chce, powoływany do Hiszpanii
Romero - obrońca sezonu serie A, repr. Arg
Dier - do niedawna reprezentant
Hojbjerg w repce w 1/2 na euro i w wielu jedenastkach sezonów
Son, Kane - wiadomo
Na pewno Brighton ma lepszą kadrę. Ogbonna z WHU jest 1000x lepszy od Diera, a Vitesee to kosmici.
Mamy po prostu grupę przeciętniaków, z których trzeci trener (każdy z nich jakieś pojęcie ma) nie potrafi nic wyciągnąć. Czas się pogodzić z tym, że jesteśmy po prostu za słabi na wielkie rzeczy. Transfery nietrafione, Kane który myślami jest daleko stąd, kilku fajnych zawodników i banda miernych. Z tego się nie da wystrugać nic, reszta ligi odjechała, a my po kilku fajnych latach wracamy na dawne miejsce. Szkoda tylko, że nie staramy się w piłkę grać, ale przeszkadzać w grze innym. Z resztą co tu gadać o jakości piłkarzy, jak wolny, niezgrabny, toporny Dier kolejny sezon jest podstawowym stoperem.
No właśnie, co do rożnego. Wie ktoś ile my goli strzelamy po sfg? Jak wyglądamy na tle reszty ligi?
Bo my ani wolnych, ani rożnych. Nawet jak mamy rzut wolny gdzieś 30-40 m to często nawet nie próbujemy dośrodkować, tylko rozgrywamy krótko. Jaki jest tego sens? Nie wiem. Gdybyśmy umieli grać, to by był. Tak jak było za Pocha. A w ten sposób i tak oddajemy piłkę za chwilę (bo długo to my się raczej nie utrzymujemy), a rezygnujemy z zagrożenia tzw. na aferę.
Jesteśmy słabi z gry, jesteśmy słabi ze stałych fragmentów. Jesteśmy po prostu słabi. Nuno out!
Muszę wyrazić swoje zdanie. Uważam, że zatrudnienie Nuno było błędem. Chcieliśmy zmiany po Mou a wzięliśmy trenera w wielu kwestiach identycznego.
Boli mnie to jak gramy. Ja rozumiem, że kilka zespołów obecnie ma większy potencjał. Ale my gramy jak dziady na tle większości rywali. Samo wejście w mecz. Kiedyś po wznowieniu ruszaliśmy na rywala, żeby pokazać mu kto chce tu rządzić. Teraz od razu się wycofujemy, gramy zachowawczo i dajemy się napędzać rywalom.
Z przodu nazwiska mamy ale jakiś schematów, współpracy tu nie ma. Jakieś indywidualne zrywy.
Obawiam się, że ten sezon będzie wyglądał podobnie jak poprzedni. Czyli długo będziemy w grze na wszystkich frontach, punktując lepiej niż grając. Koniec końców nie będzie top4, ani pucharu i jak już stanie się to faktem, to w klubie będą szukać opcji na zastąpienie Nuno. Dlatego ja szukałbym zastępstwa już i próbował coś zamieszać, spróbować z trenerem ofensywnym. Nie wiem czy zmienianie trenera w trakcie sezonu to dobry pomysł ale lepszego nie widzę, a przyszłości w tym projekcie też nie. Chciałbym się mylić.
I to nie jest tak, że obarczam całą winą Nuno. Bo jasne jest, że skoro gramy gówno pod trzecim kolejnym trenerem, to wina nie jest tu. Ale chciałbym przywrócenia choć trochę radości z gry, czego obecnie nie mam.
Mam zarzuty do wielu zawodników, bo np słyszę, że Ancelotti rozważa odkupienie Reguliona i pukam się w głowę. Bo ja miałem co do niego wielkie oczekiwania, słyszałem żal kibiców Realu, że tak łatwo go oddają. Dziś zobaczyłem dwie jego niezłe wrzutki i tak mnie naszło, że on praktycznie nic nie daje w ofensywie. Robi wiatr, biega i tyle. Jak przychodzi do konkretów to my ze skrzydeł żadnych dośrodkowań nie dajemy, o golach nawet nie wspominam. Emersona nie ocenię jeszcze, bo jest tu krótko ale Regulion jest ponad sezon i czy on coś wniósł do drużyny? Chyba nie. Wiadomo, jest lepszy od Daviesa ale akurat o to nie trudno.
Brak nam konkretów, brak nam pazura. Jesteśmy bardzo zachowawczy. Gramy głównie długą piłką (którą po takim zagraniu zazwyczaj tracimy). Nie mamy schematów. Nuno chwilę już tu jest i szczerze nie wiem co zmienił. Ehhh...
Ja tylko powiem, że to West Ham, niezależnie od formy, wyniku w trakcie meczu, obrazu gry itd zawsze możemy frajersko stracić punkty. Oni tu muszą od pierwszego do ostatniego gwizdka się spinać, albo znów jakimś farmofclem albo strzałem życia (Lanzini) punkty potracą
Dokładnie po wpadce w lidze konferencji żadnego wytłumaczenia nie ma jeśli nie wygrają. Lecomy jak po swoje dzisiaj a ligę konferencji jeszcze jest czas uratować. Zostały 3 mecze, z czego 2 u siebie gdzie idzie wystawić mix rezerw z podstawą. Bo najlepiej jest wygrać grupę i przejść od razu do 1/8.
