» Najważniejszy mecz w historii klubu.
-
Plotki transferowe - wiosna 2026
-
Nowy rok, nowa jakość? Brentford - Tottenham.
-
Ostatni mecz w roku. Crystal Palace - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W sobotę o 21 na madryckim stadionie Wanda Metropolitano odbędzie się najważniejszy mecz klubowy obecnego sezonu, finał Ligi Mistrzów. Na to spotkanie czeka cały piłkarski świat, a zwłaszcza cała Anglia, która w tym sezonie zebrała wszystkie cztery miejsca w finałach Europejskich pucharów.
A ze wszystkich angielskich kibiców największe emocje można z pewnością wyczuć w północnym Londynie oraz Liverpool'u.
Finał tegorocznej Ligi Mistrzów ma skład wielce zaskakujący. Po pierwsze, przed rozgrywkami raczej nikt nie zaliczał Londyńczyków do grona jednej z dwóch najlepszych drużyn tego sezonu w Europie. Nieco śmielej można było mówić o Liverpool'u, który jednak i tak nie był widziany w roli faworyta - wyżej od The Reds stawiano szanse Manchesteru City, Barcelony, Realu czy Juventusu.
Po drugie, przed rewanżami w półfinałach drużyny Tottenham'u jak i Liverpool były przez wielu "ekspertów" i inne gwiazdy muzyki, skazywane na porażkę. Przypomnijmy, że Koguty przegrały swój pierwszy mecz z Ajaxem u siebie, natomiast Barcelona przejechała się po Liverpool'u na Camp Nou aż 3-0. I ku nieudolnie ukrywanej rozpaczy wielu telewizyjnych ekspertów, po meczach rewanżowych z wymarzonego finału Ajax-Barcelona zrobił się finał Tottenham-Liverpool.
Absolutnie zasłużony finał, bo obie drużyny dokonywały w fazie pucharowej rzeczy niesłychanych, wydzierając sercem do walki i charakterem awans do tego finału.
Faworytem spotkania będzie drużyna prowadzona przez Juergen'a Klopp'a, choć finał jak to finał rządzi się własnymi prawami. Z ważnych informacji wszystko wskazuje na to, że obie drużyny będą mogły wystawić swoje najmocniejsze jedenastki.
Ważne jest, żeby niezależnie od wyniku sobotniego spotkania mieć świadomość, że na naszych oczach pisze się historia klubu Tottenham Hotspur. Przez 137 lat istnienia naszego klubu, po raz pierwszy jesteśmy na tak wysokim szczeblu europejskich pucharów. Cieszmy się tym i kibicujmy z wiarą, bo nasi zawodnicy udowodnili już w tym sezonie, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.
Ze strony technicznej niestety strona wciąż będzie z tym błędem, który występuje od kilku tygodni. Przez sprawy prywatne nie jestem w stanie poświęcać wystarczającego czasu stronie, tak to w życiu bywa że nie wszystko się da zaplanować. Niemniej zachęcam do aktywności w taki sposób jaki poradziliśmy sobie podczas ostatnich meczów. Do soboty nic nie powinno się dziać, także podpisy zbędne, ale w sobotę może wystąpić problem, prościej będzie jeśli będziecie podpisywać w sobotę swoje komentarze. Pozdrawiam i udanego tygodnia!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wprowadzanie chłopaków z akademii to niebywała zaleta Mauricio, i ja jestem totalnie na tak.
Sky bardzo mocno donosi o Lo Celso ![]()
Czytałam ten wywiad z Chrisem, no i faktycznie.. daje do zrozumienia, że chce spróbować czegoś nowego. W porządku, nic na siłę, choć nie ukrywam, żal będzie.
>>KRIS napisał:
>>Wg twitterowych źródel:<br />
- Eriksen powiedział, że chciałby spróbować czegoś innego<br />
- Levy mówi, że nie ma zamiaru sprzedawać Duńczyka tego lata<br />
<br />
Zapowiada się ciekawie, idę po popcorn <img src=
Upubliczniony wywiad z duńskiej prasy. Źródło dość mocne niestety. W tym wypadku dwóch- Ndombele + Lo Celso wydaje się bardziej prawdopodobne (choć podskórnie dalej czuje, ze to trochę bujanie w obłokach). Jeżeli odejdzie Eriksen i przyjdzie Lo Celso to o wzmocnieniu kadry nie może być mowy, bardziej o wymianie, a nie o to chyba nam wszystkim chodzi. Na obecna pomoc, potrzebny jest przynajmniej jeden dobry transfer. W przypadku odejścia kogokolwiek- dwa.
Jestem ciekaw tez jak Freddie piszesz o Juanie. Podoba mi się gość mocno, pomimo kilku baboli w tym sezonie. Zastanawiam się czy przy ewentualnym przyjściu Ndombele, Sissoko nie zostałby przesunięty na prawa obronę. Był sprawdzany było nie było na tej pozycji. Ndombele i Sissoko w środku pola w jednym składzie to trochę overkill dla mnie.
W dwóch na raz po ~80 melo, to nie chce mi się wierzyć. Chyba, że faktycznie Eriksen out.
Jeden to jest mus. Ale musimy też kupić bocznych obrońców.
Aczkolwiek ja mam jakieś przeczucie, że na prawej stronie w przyszłym sezonie podstawowym u nas będzie Foyth. Poch co okno daje jakiś "nowy transfer" z ławki rezerwowej, liczę teraz na niego. 
Wydaje mi się, że coś jest na rzeczy z Ndombele i Lo Celso. Zbyt dużo źródeł o tym mówi i to nawet takich poważniejszych. Mam wrażenie, że podpiszemy ich obu, jak coś nie pójdzie to pójdą po takiego Maddisona/Tielemansa. Jeszcze jakaś wymiana na bokach obrany i całkiem całkiem okienko.
>>ainam napisał:
>>Ja na środek Ndombele - Maddison - Tielemans trochę kręcę nosem.<br />
<br />
Wolałabym by było bardziej kreatywnie. Lo Celso jak znalazł, ale wciąż uważam ten transfer za prawie niemożliwy.<br />
<br />
Tak, Levy pewnie pływa jachtem, i myśli, jak wzmocnić skład za 30 mln. <img src=
Twitter właśnie ćwierka, ze Lo Celso ma chcieć przyjść i być blisko tego. Robi się coraz głośniej, a informacje podało Sky wiec coraz lepsze źródła. Boje się, ze jak przyjdzie Lo Celso to wykluczy to transfer Ndombele. Nie wydaje mi się prawdopodobne ściągnięcie obu, a oboj są świetni. Wogole fajne zdjęcie z kadry Argentyny ktoś wrzucił jak Foyth stoi obok Lo Celso z podpisem ”agent Juan”
>>ainam napisał:
>>Ja na środek Ndombele - Maddison - Tielemans trochę kręcę nosem.<br />
<br />
Wolałabym by było bardziej kreatywnie. Lo Celso jak znalazł, ale wciąż uważam ten transfer za prawie niemożliwy.<br />
<br />
Tak, Levy pewnie pływa jachtem, i myśli, jak wzmocnić skład za 30 mln. <img src=
Jak dla mnie środek pola Ndombele - Maddison - Tielemans jest super kreatywny. Każdy z nich (oprócz Maddisona) jest b.dobry w defensowie, ale wszyscy mają świetne rozegranie i bardzo dobre podania.
Lo Celso na tak, ale Ndombele moim zdaniem jest o wiele lepszy.
Ja na środek Ndombele - Maddison - Tielemans trochę kręcę nosem.
Wolałabym by było bardziej kreatywnie. Lo Celso jak znalazł, ale wciąż uważam ten transfer za prawie niemożliwy.
Tak, Levy pewnie pływa jachtem, i myśli, jak wzmocnić skład za 30 mln.
Ja myślę, że praca wre i wkrótce oficjalki.
My po prostu zajeliśmy miejsce Arsenalu w ligowej hierarchii. Całe szczęście że oni znowu bedą w Europie grać w czwartki. Do City, czy Liverpoolu nie mamy startu jeśli chodzi o siłę przyciągania, United niby ma swoją markę, ale...to jest taki niestabilny klub teraz. Chelsea niby ma zakaz transferowy, Hazard obejdzie, to zostanie im drużyna dziadków, będa musieli sciągac tych 40-tu wypożyczonych zawodników. Więc na ten moment pod względem atrakcyjnosci jestesmy za City i Reds. Trzeba m adrych transferów, żeby troszke powalczyc u mistrzostwo i utrzymac poziom w Europie, już nie mowię o finale, ale coś na poziomie ćwierćfinałów było by mile widziane, wszystko powyżej to sukces gigantyczny. Zastanawia mnie, czy do Levego dociera że najwyższy czas rozbić bank, tu nie chodzi o nabór jaki był po odejściu Balea, chodzi o 3-4 wybitne transfery piłkarzy, którzy z miejsca podnieśli by poziom i rywalizacje w składzie, najtrudniej będzie z napastnikiem, ale przecież taki Gayle z West Brom jest osiągalny za niewielka kasę, albo Neres, który moze grać na skrzydle(już za wiekszą kasę), środek to Ndombele, Maddison, Tielemans(ten nawet by majątku nie kosztował), w razie odejscia Eriksena Havertz, Lancelles jeśli odejdzie Toby. To są rzeczy do garnięcia, ale trzeba troszkę zajrzeć do portfela. Jeśłi tego nie zrobimy to będzie płacz, że w Lidze Mistrzów nie wyjdziemy z grupy(ciekawe z którym koszyku wylądujemy), a w lidze wypadniemy z top4, Pochettino zbierze manatki, a my wyladujemy tam gdzie bylismy. Mimo to jestem optymistą, chyba Łysemu lapka się zaswieciła wydaje się, że Maurycy już nie jest taki przyczajony w relacjach z panem Prezesem.
Ponoć jesteśmy zdecydowanym faworytem w wyścigu po Ndombele. Kurde, gość powinien być mokrym snem każdego kibica Spurs. Mało, ze idealne zastępstwo Dembele, gość już teraz będzie upgradem i to z duża perspektywa rozwoju. Levy chyba eksploduje jeżeli wyda taka ilość kabony. Do tego ten Lo Celso...nawet odejście Eriksena nie wydawałoby się wtedy takie straszne. Obyśmy nie skończyli z jakimiś 19-latkami z Championship
Bo tutaj część kibiców pozuje na takich zgredów, typowych kibiców Tottenhamu - takie kopie Okońskiego. 
Dużo widzieli złego w tym klubie, że jak jest stabilnie nieźle, to nadal szukają dziury w całym.
A prawda jest taka, że projekt Pocha, to coś czego w tym klubie nikt dawno nie widział.
To nie jest Tottenham jaki znają, to zupełnie coś nowego.
Starman38 dobra wiadomość dla was jest taka, że wasi funfle zza ściany nie zagrają w LM. Będą grały tylko 4 drużyny i kasa do podziału będzie naprawdę duża. Jesteście finalistami LM co dla was przełoży się na duży zysk z praw. Do tego dochodzą jeszcze ewentualne zyski od sponsorów i konkretny hajs z ligi, gdzie pula z roku na rok rośnie. Możliwe również, że wasz zarząd po tym co osiągnęliście w tym sezonie, zmądrzeje i wreszcie wyciągnie węża z kieszeni. W mojej opinii wasza sytuacja nie jest wcale tak gówniana jakby mogło się wydawać. No skoro kibic rywali to mówi, to chyba coś w tym jest.
@Freddie91
No dokładnie tak, taka jest piłka. Raz się wygrywa, raz trzeba uznać wyższość rywala. Nie udało się, trudno - czekamy na więcej. Jak tam kursy na Nasze potencjalne transfery? ![]()
@silvaLFC
Dzięki i również gratulacje za wielki sukces : ). Z tym sędziowaniem, to przyznaj sam, że trochę Was ciągnęli za uszy sędziowie w Lidze. Było kilka kontrowersji, ale ostatecznie nikt nie będzie o tym pamiętał przecież.
Mnie przykro nie jest, mamy swój historyczny wynik i genialną perspektywę na przyszłość.
Do zobaczenia na piłkarskim szlaku : ).
Jako kibic Liverpoolu chciałem podziękować wam i przede wszystkim waszej drużynie za niesamowitą walkę i emocje do ostatniej chwili. Wasz klub ma naprawdę wielkie powody do dumy i piękne perspektywy w przyszłości. Jestem bardziej sympatykiem Arsenalu, niż waszej drużyny. Ale doceniam klasę i poziom rywala.
Nasza drużyna jest na nieco innym poziomie finansowym, marketingowym i piłkarskim, dlatego ciężko wam było walczyć z nami jak równy z równym. To był wasz pierwszy tak prestiżowy finał od dłuższego czasu. Dla nas po tylu przegranych i upokarzających momentach, to było walka na śmierć i życie. Nie argumentujcie tego finału w kategoriach naszego farta czy przychylności ze strony sędziego. Jak popatrzycie sobie na to z perspektywy całego sezonu i zajrzycie w tabelę ligową, zrozumiecie że tutaj nie było mowy o żadnym przypadku. Liverpool na dzień dzisiejszy ma mocną obronę, duży bagaż doświadczeń z poprzednich rozgrywek i szeroką kadrę z dobrymi zmiennikami. Stąd taki, a nie inny wynik.
Z jednej strony bardzo się cieszyłem, ale z drugiej było mi bardzo przykro z powodu Mauricio i waszych chłopaków, którzy bardzo zasługiwali na ten puchar. Ale takie momenty trzeba niestety przejść. Z nas całymi latami wyśmiewali się i nazywali Kloppa przegrywem. Dlatego myślę, że prędzej czy później osiągniecie sukces. Rozpisałem się heh..Pozdrawiam was ![]()
Błędy w piłce się zdarzają.
Łatwo też jednak oceniać mecz już rozegrany. Dobrze wiemy, że jakiegokolwiek planu nie mieliśmy przygotowanego, to już na starcie musieliśmy wprowadzać plan B.
Liverpool ma szczęście do decyzji sędziowskich w tym roku. Tyle powiem.
W tym sezonie, imo sędziowie mocno nam poprzeszkadzali. Karnych tyle co kot napłakał, a należało się sporo. Nie wiem, czy to łatka nurków niektórych z naszych, czy co - ale przestali nam dyktować. Liverpool wręcz przeciwnie. Salah obecnie to jeden z wirtuozów nurkowych i karne non stop.
LFC oczywiście w tym momencie jest lepszą drużyną, ale wszystkiego ma więcej - szczęścia, zdrowia, korzystnych decyzji sędziowskich. Tak w moich oczach wyglądał ten sezon i tak samo wyglądał nasz mecz.
Liczę na to, że w kolejnych rozgrywkach karma się odwróci.
W końcu ochłonąłem po meczu.
Chciałem tylko parę słów w jednej kwestii.
Uwielbiam Pochettino, wzniósł nas na niebywały poziom, ale sobotnia decyzja o wystawieniu dla mnie w pierwszej jedenastce Kane jest dla mnie niewytłumaczalna. 7 tygodni przerwy, brak rytmu meczowego, ogrania po kontuzji nie wróżyła niczego dobrego (w przypuszczalnej postawie Harrego na boisku). No i niestety wszyscy widzieliśmy w jakiej formie był nasz as.
W tym meczu musiał, po prostu MUSIAŁ w pierwszej 11 wyjść Lucas. Wprowadził nas za uszy do finału, na bank był w sportowym i "motywacyjnym" gazie - wyobrażacie sobie co musiał czuć gdy się dowiedział że zasiada na ławie ? SZOK.
Na pewno nie była to łatwa decyzja dla Pochettino, ale pokazał priorytety jesli chodzi o skład, niestety nie pokazał jaj.
I wiecie co to wszystko jeszcze oznacza ? Każdy potencjalny napastnik, którego będziemy chcieli sprowadzić do naszej drużyny zastanowi się 100 razy zanim tu przyjdzie, bo będzie wiedział że choćby nie wiadomo w jakiej był formie, jak wymiatał etc. to prawdopodobnie jak dojdzie to takiej sytuacji i tak usiądzie na ławie.
>>Starman38 napisał:
>>Cześć jestem tu nowy, ale Tottenham poinformował przecież że nikogo nie kupi w tym okienku był wywiad z Pochettino i o tym mówił więc poco mówicie o Transferach? A po 2 jak Eriksen odejdzie, to przecież ktoś z rezerw może go zastąpić. Nieprawdaż?
Witaj serdecznie : )
Spokojnie, transfery będą, więcej wiary.
Na razie posiłkujemy się jedynie plotkami, jak to zawsze bywa podczas okienka otwartego.
Cierpliwości, koko dżambo i do przodu!![]()
>>Starman38 napisał:
>>Cześć jestem tu nowy, ale Tottenham poinformował przecież że nikogo nie kupi w tym okienku był wywiad z Pochettino i o tym mówił więc poco mówicie o Transferach? A po 2 jak Eriksen odejdzie, to przecież ktoś z rezerw może go zastąpić. Nieprawdaż?
Coś mi tu śmierdzi pewnym osobnikiem.
Cześć jestem tu nowy, ale Tottenham poinformował przecież że nikogo nie kupi w tym okienku był wywiad z Pochettino i o tym mówił więc poco mówicie o Transferach? A po 2 jak Eriksen odejdzie, to przecież ktoś z rezerw może go zastąpić. Nieprawdaż?
Wstyd? Po takiej pięknej historii?
Bez żartów, proszę. Boli ten rzut karny w pierwszych minutach, tak jak pisałam, ja bym nie odgwizdała. No ale, stało się. Druga połowa Nasza, zabrakło szczęścia, trochę chłodnej głowy. Pięknie się LFC murował przez ostatnie minuty! Choć rozumiem ich, to dla nich także historia.
No nic, cudowne wspomnienia, ale idziemy dalej, wciąż mamy mnóstwo do zrobienia przecież : )
COYS!
Piękna historia dla nas,mnóstwo emocji, radości, ale także bólu, że jednak się nie udało. Nie czuje żadnego żalu do chłopaków tak już jest, raz się wygrywa, a raz przegrywa. Przegraliśmy finał Ligi Mistrzów strasznie dziwnie to brzmi
Jedziemy do przodu
COYS
>>
iter1985 napisał:
>>cześć, czy Toby gdzieś tak w okolicach chyba 75 którejś minuty zaliczył jakiś uraz ?wypadłem na chwilę i wróciłem to był za linią boczną i go opatrywali, ktoś może przybliżyć co tam się stało ?
Przy wyjściu do główki coś sobie zrobił w okolicach łokcia.
Powiedzmy sobie szczerze, finał trochę przyćmiewa słabą grę w tym sezonie. Ale i tak byliśmy w finale, co jest świetnym osiągnąciem. Kilka dobrych transferów i doganiamy City i Liverpool. Mam nadzieję też, że powtórzymy tegoroczną kampanię Ligi Mistrzów, przynajmniej wrócimy z większym doświadczeniem.
No i koniec tego dziwnego ligowego sezonu. Ogólnie na plus, finał LM, znowu w top4, znowu bez trofeum. O finale to zbytnio nawet nie ma co pisać, to było wręcz żenujace widowisko, zresztą słowo "widowisko" kompletnie nie pasuje do wczorajszego wieczora. Postronny kibic jedyne co pewnie zapamietał to półnagą kobietę wbiegającą na plac zabaw. Za pomocą var-u też można drukować mecze, choc z drugiej strony jak obydwie drużyny miały mordować się przez 120 minut i później strzelać a Llorisa i Alisona, to może lepiej w tą stronę.....Jedyne co mnie zastanawia, to na cholerę Sissoko trzymał ta łapę w górze, a zresztą, było, mineło i tak mecz z Ajaxem to najpiekniejszy moment tego sezonu. Teraz już tylko plotki pozostały i wakacje.
To prawda. Mój brat jest kibicem Arsenalu i on przeżywa finał z 2006, a my mieliśmy to dziś!!!
Przegraliśmy z bardzo mocnym rywalem, po sytuacji mocno wątpliwej na samym starcie. Mimo wszystko do końca walczyliśmy. Liverpool musiał się z nami trochę namęczyć. A mecz ułożył się pod nich idealnie,
Szkoda, choć wiem, że przed sezonem brałbym w ciemno. Walczymy dalej, teraz czekam na oficjalki. 
Smutno? Absolutnie się z tym nie zgadzam. Cyk do gablotki finał LM. Dużo bardziej wartościowy niż chociażby puchar LE.
Jesteśmy zespołem który buduje się od zera. Nie ma innych takich drużyn jak nasza. Nie mamy za sobą szejków jak City, nie mamy fanów na całym świecie jak Liverpool, nie mamy marki jak Arsenal czy ManU. A idziemy z nimi jota w jotę, albo i lepiej. Nigdy nie byłem bardziej dumny ze Spurs niż dziś
Tottenham w meczach w których może ale nie musi gra dobrze, to Liverpool był pod presją stawiany w roli faworyta. Liverpool wielkiego meczu nie zagrał. Niestety bez Winksa, Trippiera i Kana mecz mógłby inaczej się ułożyć... Lucas mógłby zająć miejsce jedno z trzech a reszta to wąska kadra i brak zamienników.
No trudno, wciąż jestem cholernie dumny, że byliśmy w tym finale. Brakowało formy i zgrania. Kane, Dele I Eriksen z bardzo słabymi występami.
Dawać transfery Ndombele I Lo Celso na poprawę nastroju
Trudno, byli dzisiaj lepsi. Nie tylko dzisiaj, w przekroju całego sezonu właściwie.
Ja tam jestem dumny. Doszliśmy do miejsca, do którego teoretycznie dojść nie mieliśmy prawa. Gratulacje dla Liverpool'u.
Oh when the Spurs, go marching in
Oh when the Spurs, go marching in
I wanna be in that number
Oh when the Spurs go marching in!!!
>>Freddie91 napisał:
>>Szkoda. Trochę niesmak od początku.<br />
<br />
Wstydu nie było. Jakoś lżej to przyjąłem niż się spodziewałem. Odpadnięcie z Juve bolało mnie 3x bardziej.
Czuję identycznie. Ciężko na gorąco coś merytorycznie napisać, więc napiszę tylko: jestem cholernie dumna! Przepiękna podróż, zupełnie niespodziewana i historyczna.
Dziękuję!
Gratulacje dla fanów LFC.
>>bela napisał:
>>czemu my nie możemy przegrać z godnością, zawsze coś, tym razem taki Dier musiał podawać glówką w polu karnym zamiast wyje*ać
Przegrać z godnością? O czym Ty mówisz. Chłopaki dostarczyli mnóstwo zajebistych momentów w tym sezonie. Mecz Live- jak każdy w tym sezonie niestety. Gramy dobrze ale czegoś brak. Dusilismy ich w drugiej, szanse były, jaja pokazali. Nie tym razem niestety. Ja tam jestem z nich dumny, czekam na wzmocnienia bo w każdym meczu jakiś indywidualny gowniak się trafia. Pozdro, łeb do góry. Przyjąć trochę więcej %%% wieczorkiem i będzie git. Kazdy z nas finał brałby w ciemno na starcie. Było blisko. COYS
Niestety, finał to maks, a dla niektórych piłkarzy to za wiele. Kane i Winks nie powinni grać od początku, ale wtedy kto?
Dziękuję za tą edycję i czekam na wzmocnienia, hehe.
Nie chcę już więcej Trippier oglądać, nad Dierem się cały czas zastanawiam
Mane przycwaniaczyl i tyle moim zdaniem. Nabił mu cyca, a piłka ledwie musnęła rękę. Śmieszne jest to, ze w Misji Futbol gadali ostatnio o podobnej sytuacji z Baggio na którymś z mundiali i określali tego typu zagrania jako absurd. Podejrzewam, ze retoryka przy następnym poniedziałku może ulec zmianie jeżeli wynik się utrzyma. ****, trza wierzyć. COYS!
Liverpool jest obsrany po pachy moi mili. Jeżeli Jurgen do nich dotrze, to będzie ciężko. Jeżeli mu się to nie uda to będę spokojniejszy o wynik niż przed meczem. Lucas in za kogokolwiek z przodu. Son coś szarpie, reszta potyka się o własne nogi.
>>Spurs napisał:
>>Tottenham Hotspur's @ChampionsLeague final starting-line vs Liverpool: Lloris (C); Trippier, Alderweireld, Vertonghen, Rose; Winks, Sissoko; Eriksen, Dele, Son; Kane. #THFC<br />
<br />
bang bang
Lucas w nagrodę wylądował na ławie, nie wiem, czy to dobry pomysł aby Harry grał od 1 minuty, no ale zobaczymy.
Chodze jak nakręcony, żona wyjechała, tylko ja i nasze marzenia. Musiałem iść na spacer by troszkę ochłonąc, nie wierze, ze to sie dzieje, to jakiś popieprzony matrix
)). Piwo schłodzone, kolacja niedługo wyladuje w piekarniku, bedzie się działo. Pokażmy im!
Jak ja bym chciał by Sissoko zawalił zwycięska bramę!
)
Kto jest gotowy na bombę Sissoko w 94 minucie?
Tutaj nie chodzi o pompowanie balonika. Dla mnie ten finał jest sukcesem, obojętnie jakim wynikiem by się nie zakończył.
Nasza podróż w tegorocznej edycji LM była magiczna. Pokazaliśmy, że niemożliwe nie istnieje i.. jeśli ktoś mówi, że się nie uda, to plecie bzdury. Emocjonuję się tym meczem jak nigdy dotąd żadnym, i wierzę, że wygramy! Spełnijmy marzenia, chłopaki!
>>mefisto52 napisał:
>>Nie wiem skad w Was tyle optymizmu. Ja od tygodnia powtarzam sobie, że Liverpool to wygra. Strasznie emocjonalnie podchodzę do meczy i po ligowej porażce potrafię tydzień chodzić naładowany a tu taka ranga. Tak będzie mi łatwiej przyswoić porażkę a jak wygramy to będzie spełnienie marzeń do końca życia. Moje nieświadome dzieci 5 miesięcy i 2 lata od rana w strojach Spurs zadowolone a ja jestem klebkiem nerwów. Niech ten mecz już się zacznie...
Też się nie nastawiam na wygraną. Wygramy - będzie cudownie, przegramy - przeżyję. To co osiągnęliśmy jest ponad wszelkie oczekiwania, mimo przedsezonowych prognoz kogokolwiek, mimo problemów kadrowych i braku transferów. Dumny jestem już teraz.
Nie wiem skad w Was tyle optymizmu. Ja od tygodnia powtarzam sobie, że Liverpool to wygra. Strasznie emocjonalnie podchodzę do meczy i po ligowej porażce potrafię tydzień chodzić naładowany a tu taka ranga. Tak będzie mi łatwiej przyswoić porażkę a jak wygramy to będzie spełnienie marzeń do końca życia. Moje nieświadome dzieci 5 miesięcy i 2 lata od rana w strojach Spurs zadowolone a ja jestem klebkiem nerwów. Niech ten mecz już się zacznie...
>>LUCAS napisał:
>>Finał finałem, ale w wypadku samochodowym zginął dzisiaj José Antonio Reyes. Fatalna informacja, ogromna tragedia. Niech spoczywa w pokoju.
Ogromna tragedia, niech spoczywa w pokoju.
Ja jestem zestresowana, a jeszcze kilka godzin.. kumulacja emocji będzie ![]()
Ten Puchar jest Nasz!
A tak po za tym, gdzie się podział Komornik/Szary? Pamiętam jak dobrych parę miesięcy temu pisał, że tak chciałby choć raz wygrać LM i potem nawet ukończyć w lidze na 17 miejscu xd. Albo, co ja pisałem, po meczu z PSV, że będą przynajmniej fajne derby północnego Londynu w Lidze Europy xDDD
Wciąż do mnie nie dociera, że Tottenham jest w finale ligi mistrzów, a tym bardziej, że ten mecz jest już JUTRO. No, ale finały są po to aby je wygrywać, więc COYS!
https://youtu.be/FAvfttMPTHc dopiero dziś złapałem chwilę oddechu, żeby poszperac trochę w internetach i skupić się na pilce. Gość trochę pewno celebryta, albo raczej influencer. Nie śledzę takich postaci, ale natrafiłem przypadkiem. Na dobranoc dwa dni przed finałem w sam raz 
Ja na szczęście wolna sobota wolna niedziela. Zaczynam czuć ten mecz, wczoraj delikatnie, dzisiaj już chodzę z miejsca na miejsce. W sobotę od powiedzmy 20 nie ma mnie dla świata.
Zrobimy to. To jedyne sprawiedliwe rozwiązanie dla wszystkich kibiców Spurs, po latach posuchy i kompromitacji. Lepszej okazji może nie być już nigdy.
Ja niestety w pracy do 22 ale będę próbował oglądać na telefonie takiego wydarzenia nie da się pominąć
>>THfan napisał:
>>https://twitter.com/epllion/status/1131299267136638978<br />
<br />
że niby kupujemy już Ndombele. Ciekawe na ile to wiarygodne...
To tak jakbym ja powiedział, że kupujemy Kucharczyka. On nie jest żadnym źródłem i żadnym źródłem się nie posiłkuje. Raczej nie ma co tego brać na poważnie. Chociaż chciałbym.
W sobotę koszmar kobiców Arsenalu może się dopełnić!. Tak sobie myślałem, że nie po to przeszliśmy tak długą drogę by teraz to spartolić. Liverpool miał swoją szansę, ba - nawet kilka szans, czas na nas!. Żona na tą okazje wyjeżdza na weekend, chyba wie co się święci, już zostałem pouczony, by nie rozrabiać, nizależnie od wyniku
,
Ogólnie nie lubię ani AFC ani CFC, więc wybór trochę jak między kiłą a rzeżączką.
Często jednak wchodzę na kanonierów (bo tam sporo komentarzy i bardzo dużo na nasz temat) i tam byli po prostu przekonani o swoim zwycięstwie. Grali kupony na siebie i LFC po kilka tysi.
Poza tym gdyby wygrali, a my (odpukać) przegrali - to gotowi byli głosić, że mieli lepszy sezon od nas.
Chelsea zbyt wielu kibiców nie ma (oczywiście zdarzają się, mieliśmy nieprzyjemność tu gościć jednego) więc...
dobrze się stało 
Gdybym miał pewność, że wygramy LM, to wolałbym zwycięstwo Arsenalu i NLD w superpucharze. Ale, że LE grała wcześniej i tej pewności by nie było to...
dobrze się stało 
>>Lolo napisał:
>>https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/61299422_2661502800574033_6064247677376266240_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=89f29e24e461a54a9e01402c2191ccb1&oe=5D51D5A3
Piękne! <3 ![]()
@kiriak
Dzięki, czyli nic bliskiego prawdy raczej. Poczekamy, zobaczymy : ).
[@TimesSport] also now understand Spurs have submitted a £53M offer to Real Betis for midfielder Giovani Lo Celso. The Argentine has been closely tracked by Tottenham Hotspur manager Mauricio Pochettino with the player likely to smash the club’s record transfer fee.
[L’Equipe] understand Tottenham Hotspur have made the first bid for midfielder Tanguy Ndombele although it is set to be outright rejected by Lyon. The French side now want £88million for Ndombele but neither Juventus’ or Spurs’ offer come close to that asking price.
Na pewno nie kupimy Lo Celso i Ndombele jak już to jednego z nich ale patrząc na ceny pewnie żadnego. Jeśli Toby zostanie to super, problem stopera z głowy. Grealisha nie lubię a Sessegnon liczę, że przyjdzie. Wziąć jakiegoś mlodzika do tego typu ten Clark z Leeds i zamiennika Kane'a i jest mega.
Weryfikacja u buków najczęściej przewalających się nazwisk 
Na Lo Celso jeszcze wczoraj był kurs 5,00 dzisiaj niecałe 1,70 - duuuuża zmiana.
Sessegnon było już chyba coś koło 1,50 jest koło 2 - czyli szanse nieco spadły ale dalej ok. 50%.
Ndombele - ok. 2,25 czyli nadal jesteśmy faworytem, ale nic się nie rusza w tej sprawie.
Podobne szanse wg nich na Andre Gomesa tylko tam jesteśmy drudzy w kolejności po Evertonie.
Grealish 2,5-3,00
Reszta to na dziś tylko dywagacje.
---
Trippier 1,45 do Napoli - bez zmian, jedną nogą we Włoszech.
Eriksen 1,8-2,00 do RM czyli pół na pół na dziś.
Toby 2,5 do MU.
No przyznam szczerze, że ja trochę nie rozumiem fenomenu Grealish'a. Jeśli chodzi o ten transfer również jestem na nie.
Toby:
"Because of this focus I think I had a good season as well. I have one year left on my contract, so in my head, I will play for Spurs next season."
Wiecie czy będzie jakaś strefa kibica w Wrocławiu?
>>
amian napisał:
>>Ja bym przestrzegal przed mocnym pompowaniem balonika, aby nie bylo rozczarowania.<br />
<br />
Na dzis dzien buki widza to tak:<br />
- LFC 1.97<br />
- Spurs 4.15<br />
<br />
Ja tez wierze, ale mam wrazenie, ze sporo osob az nazbyt przecenia nasze szanse. Faworyt jest wyrazny.
A to sobie obstawie.
Ainam, a Lo Celso to bardziej 10 czy 8?
@Jablona
Odnośnie Lo Celso: zgadza się, dobrze widziałeś, to jest bardzo fajny piłkarz. Świetna technika, przegląd pola, świetnie wychodzi spod pressingu, strzela z dystansu - jestem fanką!
Finał? Odliczam dni, cała droga którą przeszliśmy by zagrać w Madrycie dla mnie jest sukcesem niebywałym, ale.. wygrana będzie smakowała cudownie!
Wierzę w chłopaków, pełna motywacja i wszystko w Naszych rękach : )
To już troszkę fanaberie, ale bardzo chciałabym, by swoją bramkę strzelił Sisso, byłoby to piękne ukoronowanie Jego pracy w tym sezonie. Życzenia się spełniają, a co!