» Kryzys zażegnany. Tottenham 5:1 Stoke City

dodał: Damian Konwent dnia: 2017-12-09 17:59:02 komentarzy: 21

Tottenham przełamał złą passę, w której nie potrafił wygrać w czterech kolejnych ligowych spotkaniach. Dziś, w starciu ze Stoke, Koguty zagrały tak, jak przyzwyczaiły nas do tego w ciągu ostatnich lat.

Mauricio Pochettino postanowił wrócić do gry czterema obrońcami, co spowodowane było kontuzją Toby'ego Alderweireld'a i karą nałożoną na Davinsona Sancheza za brutalne potraktowanie przeciwnika w poprzednim meczu. Jak widać przyniosło to oczekiwany efekt, bo przecież ta sama formacja była wiodącą w poprzednim sezonie, gdy piłkarze Tottenhamu wygrywali w każdym kolejnym spotkaniu.

Worek z bramkami rozwiązał się w 21. minucie. Autorem bramki został Ryan Shawcross, jednak na prowadzenie wysunęły się Koguty, po tym jak Anglik zaliczył trafienie samobójcze. Później szansę na podwyższenie mieli Christian Eriksen i Harry Kane, ale najpierw strzał z rzutu wolnego reprezentanta Danii obronił Jack Butland, a w kolejnej akcji napastnik Spurs zmarnował sytuację sam na sam.

Druga połowa to już pokaz siły. W 53. minucie podanie Dele Allego wykorzystał Son, który w pojedynku oko w oko z bramkarzem zamienił strzał po krótszym słupku na bramkę. Minutę później było już 3:0. W pole karne dośrodkował Ben Davies, gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Harry Kane i zaliczył celne trafienie uderzeniem z głowy.

Moment rozkojarzenia po trzeciej bramce mogli wykorzystać goście. Xerdan Shaqiri otrzymał świetne podanie od kolegi i w mig akcja przeniosła się pod pole karne Tottenhamu. Szwajcar w dogodnej sytuacji uderzył w długi róg, jednak wyśmienitą interwencją popisał się wówczas kapitan Kogutów, Hugo Lloris.

W 65. minucie szanse Stoke przekreślił nie kto inny jak Harry Kane. Dośrodkowanie Eriksena wybił Thomas Edwards, jednak na tyle niefortunnie, że futbolówka trafiła wprost pod nogi snajpera Spurs, a ten technicznym strzałem po raz kolejny nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych. Swoje trzy grosze w tym meczu dołożył jeszcze Christian Eriksen. Duńczyk w 74. minucie postawił "kropkę nad i", a na tablicy widniał rezultat 5:0.

Podopieczni Pochettino nie uchronili się przed zachowaniem czystego konta i w 80. minucie Lloris skapitulował. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej ustawił się Ryan Shawcross i strzałem z głowy zdobył jedyne, honorowe trafienie dla Stoke. Tym razem już do tej bramki co trzeba.

Piłkarze Tottenhamu znów dali swoim kibicom powody do radości. Po czterech spotkaniach, w których nie potrafili wygrać nad Wembley pojawiło się słońce. Wydaje się, że w szatni Kogutów ponownie wszystko wróciło na swoje miejsce, a Pochettino poskładał wszystko do kupy. Miejmy nadzieję, że kryzys, który nastąpił w ostatnich tygodniach jest już zażegnany, a najbliższe mecze będą nam sprawiać tyle pociechy, co dzisiejszy.

Kolejny mecz już w środę. Tym razem na Wembley przyjadą piłkarze Brighton Hove Albion.

Tottenham 5:1 Stoke City
21' Shawcross (sam), 53' Son, 54' 65' Kane, 74' Eriksen - 80' Shawcross

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Szary Wysłano: 11 grudnia 2017; 13:31

Na dodatek

Jan 31st: Spurs vs. Man Utd
Feb 3rd: Liverpool vs. Spurs
Feb 10th: Spurs vs. Arsenal
Feb 13th: Juve vs. Spurs

odpowiedz
Autor: Szary Wysłano: 11 grudnia 2017; 13:12

Z Juventusem wygrać w Turynie to niemalże niewykonalne. Tylko na Wembley może być jakaś zaliczka, bo tak to ****a ugramy.

odpowiedz
Autor: Jablona Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:44

Juve w tym sezonie nie jest takie groźne. Jeżeli utrzymamy formę z fazy grupowej to jest wszystko możliwe. Przypomnę tylko, że do LM awansuje się żeby grać z najlepszymi drużynami Europy.

odpowiedz
Autor: triangleefiks Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:22

Dobra cofam Real ma PSG, chociaż i tak lepiej dostać tą bandę gwiazdeczek.

odpowiedz
Autor: triangleefiks Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:20

Najgorsze losowanie, pierwsze miejsce dało nam naprawdę gówno. Gramy z bardzo doświadczoną drużyną która często wykorzystuje sędziów, a my wiemy co wtedy się z naszymi dzieje. Ich teren jest jednym z najtrudniejszym o ile nie najtrudniejszy obecnie (może City trudniejsze?) zaraz sobie Real z drugiego miejsca jakiś ,,słaby" klub weźmie i będzie zabawnie.

odpowiedz
Autor: Lolo Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:18

ch...we losowanie

odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:15

No to kolejny zajrbany mecz

odpowiedz
Autor: nnaderowy Wysłano: 11 grudnia 2017; 12:15

Juve panowie :) no mogło być łatwiej.

no mogło być łatwiej.">odpowiedz
Autor: destroya Wysłano: 10 grudnia 2017; 21:27

Te pieprzone City już mi odbiera smak oglądania premier league. Czuje się jakbym oglądał ligue 1. Nikt nie jest w stanie się konkretnie postawić. Jak przyjdzie grać z City i obrona będzie miała słaby dzień to nie będzie czego zbierać.

odpowiedz
Autor: destroya Wysłano: 10 grudnia 2017; 18:59

Tylko karny. Everton nic nie grał cały mecz ale i tak wystarczyło przysymulować by zabrać punkt. Ale prawda dobra kolejka pod nas.

odpowiedz
Autor: Rusek Wysłano: 10 grudnia 2017; 18:45

>>destroya napisał:
>>Ładnie arbiter wyruchał Liverpool z 3 punktów <img src=

O co chodzi? O karny? Racja, karnego chyba nie było. A potem już nie oglądałem meczu, działo się coś jeszcze?

odpowiedz
Autor: destroya Wysłano: 10 grudnia 2017; 18:01

Ładnie arbiter wyruchał Liverpool z 3 punktów :D. City smaruje gdzie się da.

. City smaruje gdzie się da.">odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 10 grudnia 2017; 17:15

2 pkt do topu,ehh moglismy byc spokojnie za plecami City gdzies między punktami Uniteed ale gramy dalej

odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 10 grudnia 2017; 17:10

No i udana w miare kolejeczka

odpowiedz
Autor: destroya Wysłano: 10 grudnia 2017; 14:58

Tak czy inaczej punkty stracili. Jak będzie forma to na spokojnie się Arsenal wyprzedzi bo oni jak się frajerzyli tak frajerzyć się będą jeszcze nie jeden raz. Byle Tottenham teraz wygrywał seriami jak rok temu. A no z City przyjdzie pocierpieć ale nie jest tak źle. Byle teraz jeszcze Everton coś wyszarpał.

odpowiedz
Autor: Lolo Wysłano: 10 grudnia 2017; 14:46

No tak średnio pomaga.

odpowiedz
Autor: Drakiur Wysłano: 10 grudnia 2017; 14:42

Tylko że jako jedyni musimy jeszcze zebrać wpierdol od szejków :(

">odpowiedz
Autor: destroya Wysłano: 10 grudnia 2017; 13:04

Arsenal widze pomaga :D

">odpowiedz
Autor: Szary Wysłano: 10 grudnia 2017; 11:23

Co naszym to biedne Stoke zrobiło że ich tak leją. Wczoraj 5:1 a 3 poprzednie spotkania po 4:0.

odpowiedz
Autor: coys24 Wysłano: 9 grudnia 2017; 22:46

>>Spurs napisał:
>>I popatrzcie jaki teraz jest niedosyt,ile punktów potraciliśmy przez jakies gówna

Jeszcze nieraz stracimy, pytanie tylko ile?
Co do meczu, ważne zwycięstwo i cholernie cieszy Dembele grający dobre spotkanie.

odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 9 grudnia 2017; 19:59

I popatrzcie jaki teraz jest niedosyt,ile punktów potraciliśmy przez jakies gówna

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Tottenham 4:0 Everton
Son Heung-Min

Gole: 1
Asysty: 1
Liczba głosów: 68%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: unfjtpoaq31
Strona istnieje od: 1799 dni
Użytkowników online: 3
Gości online: 59
Newsów: 5687
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • http://www.iss-sport.pl/shop,team,76
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
  • Bonusy Bukmacherskie
Wyjazdy-na-mecze