» Jak wygrywać, to z najlepszymi - City vs Tottenham
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
-
Liga Mistrzów - 1/8-finału. Tottenham - Atletico.
- zobacz więcej wiadomości
W obecnym sezonie Tottenham przeplata świetne mecze, ze słabszymi spotkaniami. Podopieczni Pochettino potrafią ograć Real Madryt, zdeklasować Liverpool, by kilka tygodni później zremisować z West Bromem. W sobotę Koguty zmierzą się z kolejną drużyną z samego topu - już o 18:30 pierwszy gwizdek meczu pomiędzy Tottenhamem a Manchesterem City. Czy zawodnicy Spurs w końcu ustabilizują swoją formę?
Z obozu rywala
Manchester City to w tym sezonie istna maszyna. Pierwsze miejsce w tabeli i przewaga 11 punktów nad drugim Manchesterem United. Statystycznie najlepsza ofensywa i defensywa w lidze. Brak porażki w Premier League i piętnaście zwycięstw z rzędu. A to wszystko po wydaniu kilkuset milionów dolarów na transfery. Na Etihad dojdzie do pojedynku dwóch kompletnie różnych menadżerów. Pochettino - tworzącego wszystko od zera, pokładającego wiarę w wychowanków; oraz Guardioli - dla którego rynek transferowy jest jak dla dziecka sklep z zabawkami. Choć ciężko to przyznać - o wiele łatwiejszą drogę do sukcesu ma menadżer Manchesteru City, co z resztą odzwierciedla sytuacja w tabeli.
Mecz z Obywatelami będzie dla Tottenhamu wydarzeniem symbolicznym. Podopieczni Pochettino będą mogli zmierzyć się ze swoim byłym kolegą z zespołu - Kylem Walkerem. Zawodnicy Spurs podkreślają, że prawy obrońca nadal jest ich dobrym znajomym, jednak na boisku nie będzie miejsca na sentymenty.
W sobotnim spotkaniu Pep Guardiola będzie musiał poradzić sobie bez kilku podstawowych obrońców. Z powodu urazów na pewno nie wystąpią John Stones, Vincent Kompany oraz Benjamin Mendy.
Co słychać w północnym Londynie?
Jak już było wyżej wspomniane - Tottenham miesza dobre wyniki z fatalnymi. Wszystko wskazuje jednak na to, że najgorszy okres Koguty mają już za sobą. Po serii słabych wyników, podopieczni Pochettino odnieśli dwa zwycięstwa z rzędu. Zawodnicy Spurs rozgromili Stoke City aż 5:1, a kilka dni później pokonali Brighton 2:0. Czy Tottenham w końcu nabierze wiatru w żagle?
Ekipa z północnego Londynu zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli, jednak w mgnieniu oka może spaść nawet na siódmą lokatę. Trzy punkty w sobotnim spotkaniu mogą więc być dla Tottenhamu zbawienne - pomogą odskoczyć goniącym nas rywalom, oraz dadzą szansę na pościg za Chelsea i Manchesterem United.
Mauricio Pochettino do szlagieru kolejki przystąpi bez dwóch zawodników. Zarówno Toby Alderweireld, jak i Victor Wanyama nie wyleczyli jeszcze swoich kontuzji. Na dobre wrócił jednak Erik Lamela, który ostatnie spotkanie z Brighton rozpoczął od pierwszych minut.
Przewidywane składy
City: Ederson; Delph, Mangala, Otamendi, Walker; Fernandinho, Silva, De Bruyne; Sterling, Sane, Aguero
Tottenham: Lloris; Davies, Vertonghen, Dier, Trippier; Dembele, Winks; Eriksen, Alli, Son; Kane
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Z kimś w końcu muszą przegrać, już za Pepa im przerwaliśmy serię 6-0-0 w zeszłym sezonie o ile dobrze pamiętam nie? No to powtóreczka.
Taki mecz, że wszystko ponad przegraną to plus, dużo mniej się takimi meczami martwię niż jakimiś dzbanami z Crysal Palace u siebie np.