» Gdzie te cuda, Święty Maurycy?

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2014-11-17 19:56:06 komentarzy: 15

Z nudów, w wolnej chwili postanowiłem zapoznać się z życiorysem swojego patrona. Szukając informacji na temat świętego Wojciecha, przez przypadek natknąłem się na osobę Świętego Maurycego. Skojarzenie było oczywiste - Mauricio Pochettino. Szkoda tylko, że wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że Argentyńczyk Świętym był jednak tylko do zakończenia poprzedniego sezonu, kiedy odszedł z drużyny Świętych właśnie, czyli Southampton.

Święty Maurycy to patron ludzi odważnych, były oficer legionów rzymskich. Legendy mówią o nim, że nawet mimo mniej licznej armii potrafił pokonać rywala. Ciężko jednak porównać tą osobę z obecnym menadżerem Spurs. O ile przez pierwsze półtorej roku na Wyspach Argentyńczyk radził sobie niczym swój imiennik z III wieku i twardo stawiał czoła nawet największym potentatom, o tyle w momencie, gdy do klubu zaliczanego do grona potentatów trafił, nie potrafi się tu odnaleźć.

Nie wydaje mi się, że kibice Tottenhamu mają się z czego cieszyć po pierwszych kilkunastu tygodniach nowego sezonu. Nie można mówić o trudnych początkach, bo drużyny z White Hart Lane nic nie broni. Gdyby Tottenham nie zajmował 12. miejsca, a byłby w tabeli wyżej, chociaż w pierwszej szóstce, nie można byłoby mieć pretensji do Kogutów. Choć nie - nawet lokatę w drugiej połowie tabeli na tym etapie sezonu byłbym w stanie jakoś przełknąć, jednak tylko wtedy, gdybym widział w grze Spurs jakąkolwiek poprawę, której, powiem szczerze i chyba wielu nie zaskoczę , kompletnie nie widać.

Jako twardy zwolennik Andre Villasa-Boasa, dokładnie rok temu apelowałem, aby Portugalczyk dostał dłuższą szansę na White Hart Lane. Przypomnijmy sobie ten sam moment poprzedniego sezonu, kiedy Villas-Boas szybko zwinął swój bagaż. Tottenham po 11. kolejce Premier League miał na koncie 20 punktów, tracąc do lidera zaledwie pięć oczek. Dziś 15 punktów za liderującą Chelsea wydaje się być czymś oderwanym od rzeczywistości, mimo że faktycznie taki jest stan rzeczy. W Lidze Europy również z kompletem zwycięstw w fazie grupowej Spurs prezentowali się lepiej niż ma to miejsce w obecnych rozgrywkach, gdy po rozegraniu czterech kolejek Pochettino i jego podopieczni wciąż nie moga czuć się pewni awansu do kolejnej fazy. Jedynie w Pucharze Ligi Tottenham Pochettino nie odstaje od drużyny Villasa-Boasa z sezonu 13/14.

Portugalczyka zostawmy jednak w spokoju i dajmy mu pracować w Zenicie, gdzie swoją drogą może liczyć na wiele milionów rosyjskich oligarchów i pewne występy w Lidze Mistrzów. Skupmy się jednak na obecnej formie Kogutów. Zaczynam się powoli zastanawiać, czy faktycznie korzystniej nie byłoby Premier League odpuścić, pewnie usytuować swoją pozycję gdzieś w środku tabeli i skupić się na zwycięstwie w Lidze Europejskiej. Wszyscy znamy plany Daniela Levego, który chce zakotwiczyć ze swoim klubem w Lidze Mistrzów na dobre. Nie da się jednak rywalizować z klubami pokroju Arsenalu, Manchesteru United, Manchesteru City i Chelsea, które przeprowadzając transfery przekonują nowych piłkarzy możliwością występów w Champions League,  nie grając w tej Lidze Mistrzów właśnie. Stąd walka w lidze jest s\z góry skazana na porażkę. Może warto próbować w Lidze Europejskiej, gdzie rywale są znacznie słabsi, przy których Tottenham może naprawdę uchodzić za klub potężny i wielki.

Powoli zaczyna mówić się o styczniowych transferach i o wielkich wyprzedażach, które klub chce urządzić. Jestem na wielkie NIE. Rewolucja kadrowa to nie jest najlepszy pomysł w trakcie trwania sezonu. Osobiście spodziewam się, że zawodnicy pokroju Paulinho, Chirichesa , bądź Lennona poproszą o zgodę na odejście i nie miałbym nic przeciwko, gdyby klub się na to zgodził, jednakże należy przy tym zachować zdrowy rozsądek i większej ilości zawodników po prostu nie sprzedawać, mimo że być może nie spełniają oni na razie pokładanych w nich nadziei.

Na koniec powrócę jeszcze do Pochettino, bo nie wyraziłem swojego stanowiska powyżej. Ja wierzę w styl, który drużyny tego trenera prezentują. Wierzę również, że Argentyńczyk jest w stanie poradzić sobie z bałaganem panującym w Tottenhamie. Wierzę, wierzę i jeszcze raz wierzę, ale czas na jakieś efekty, panie Maurycy.

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: NoName88 Wysłano: 19 listopada 2014; 13:41

Po raz kolejny muszę się zgodzić z Komornikiem i jego dwoma wypowiedziami:

"Z perspektywy 4 miesięcy gry to tu nie ma sensu odstawiać PL i skupiać się na LE bo tam też nic nie reprezentujemy. Tottenham wielkim klubem przestaje być gdzieś na pułapie 1/8 gdzie spotykasz równych sobie albo jeszcze lepszych. Jeśli my do cholery męczymy się z Partizanem Belgrad to nie mamy prawa myśleć o Warszawie w maju. "

LE to puchar pocieszenia i nic więcej. Przeciętny, chodzący na mecze, kibic Spurs, ma wyjebkę na LE (zresztą widać to po frekwencji). Ja zresztą też. Nie ma nic ważniejszego niż Premiership. Jakby się udało przy okazji dobrze pograć w LE to fajnie. Ale tylko przy okazji a nie jako cel sam w sobie.

"Walczaków masz w u-12. Czyli jeszcze mniej więcej 4-5 lat poczekasz zanim zaczną wchodzić do poważnej piłki jak ich nie odstrzelą po selekcji."

Również zgoda co do zasady opisanej przez Komornika. Tu dużo zależy od trenera i kogo i na jakich zasadach wystawia do składu. Jeśli zawodnicy mieliby świadomość, że wychodzą na boisko dlatego, że umieją walczyć i dawać z siebie wszystko to wtedy mieliby motywację do treningów i gry. Jeśli grają zawodnicy, którzy mają nazwisko a nie formę to wtedy odechciewa się walczyć. Przykład Adebayora jest tu znamienny. Z drugiej strony obserwując Kane'a dochodzę do wniosku, że i on jeśli chodzi o bieganie i zaangażowanie zszedł przynajmniej o poziom niżej w stosunku do tego co prezentował przez miesiące w których wchodził z ławki i o dzisiejszej pozycji mógł pomarzyć. Tu dla mnie wzorem wydaje się być Costa, który potrafi kąsić, prowokować i nękać obrońców a wtedy kiedy trzeba strzelić bramkę.

A co samego Pochettino to żeby nie skończył jak Ramos, który przychodził jako twórca sukcesów w Hiszpanii. Co "osiągnął" u nas co niektórzy pamiętają...

odpowiedz
Autor: Drakiur Wysłano: 18 listopada 2014; 12:06

Z Fazio akurat był taki kapitan Sevilli jak z Kaboul naszym. Jest kapitanem to jest zajebisty?

odpowiedz
Autor: Komornik Wysłano: 18 listopada 2014; 10:31

Co znaczą całe siły w wypadku Tottenhamu? Pierwszy skład który jest jeszcze żałośniejszy od tego co grywa w LE? Litości... trafi ci się w play offach Napoli/Inter/Liverpool to opierdolą nas na gorzko. Jak ten c***owy Liverpool zdołał nas opierdolić na 3:0 to czego wy oczekujecie? Bale już nie ma. Nie ma kto wziąć odpowiedzialności za to zbiorowisko

odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 18 listopada 2014; 09:40

Ale z drugiej strony,jakby całe siły przełożyć na LE to myśle że możemy coś zdziałać,przecież tam żadnycj strasznych zespołów narzie nie ma,zobaczymy kto przyjdzie z LM i tego się boje,jakiś Man City....itp...ale cóż trzeba próbować bo przez lige nie ugramy nic...

odpowiedz
Autor: Komornik Wysłano: 18 listopada 2014; 09:31

Z perspektywy 4 miesięcy gry to tu nie ma sensu odstawiać PL i skupiać się na LE bo tam też nic nie reprezentujemy. Tottenham wielkim klubem przestaje być gdzieś na pułapie 1/8 gdzie spotykasz równych sobie albo jeszcze lepszych. Jeśli my do cholery męczymy się z Partizanem Belgrad to nie mamy prawa myśleć o Warszawie w maju. Ci zawodnicy którzy tworzą ten pseudo zespół są tak zblazowani że nawet mi się to udziela. Rzygać mi się chce

odpowiedz
Autor: Komornik Wysłano: 18 listopada 2014; 08:32

Fazio to przede wszystkim kretyn. Dostał dwie czerwone które mógł luzem odpuścić żeby nie osłabiać zespołu w kolejnych meczach ale z drugiej strony ktoś zarzucił by mu że jest panienką nie interweniując w tych przypadkach. Ciężko to ocenić. Aczkolwiek koleś na wejściu wyrobił u mnie opinię kretyna tymi kartkami.

Stambouli, ten to dopiero zagadka. Nikt nie wie po co on tu jest. Trener chyba też tego nie wie. Sprawia wrażenie zapchajdziury ale czy potrzebnej w ogóle? Ja nawet patrząc na niego ile on gra to nie odnoszę wrażenia jakby był zawodnikiem Spurs

odpowiedz
Autor: Dżejkob Wysłano: 18 listopada 2014; 07:14

Ja pierd****, underek, co ty masz kur*a do Fazio? Kapitan sevilli, która wygrała lige europy, a w Hiszpani byl uważany za jednego z najlepszych. I ty chyba myślisz, że jak wygra piłkarz mkstrzostwo świata to jest od razu taki super? Ten twoj Mustafi ma problemy z zagraniem w pierwszym składzie w VALENCI, qle oczywiście i tak jest najlepszy na świecie, to jest Tottenham, ciesz sie, że w klubie jest taki ktoś jak Fazio bo niewiem czemu nie zostal w sevili tylko przeszedł do nas, może tam by ktoś docenił go, czyli kapitana drużyny. Jak czytam twoje komentarze to mi sie niewiem czy chce płakac czy śmiać.
Ps. Mialem napisac jeszcze cos o Stamboulim, ale postanowilem nie tracic czasu na takie cos.

odpowiedz
Autor: Lukaśiński Wysłano: 18 listopada 2014; 00:15

Ale Angole wygrywając 0-2 i tak przegrali z żabkami 3-2.

odpowiedz
Autor: Lukaśiński Wysłano: 18 listopada 2014; 00:13

Heniek dziś dwie bramki strzelił dla U-21.

odpowiedz
Autor: Komornik Wysłano: 17 listopada 2014; 23:38

Walczaków masz w u-12. Czyli jeszcze mniej więcej 4-5 lat poczekasz zanim zaczną wchodzić do poważnej piłki jak ich nie odstrzelą po selekcji. Ja sobie zapiszę ten skład z turnieju w Warszawie i za 5 lat zobacze kto zdołał się utrzymać a kto wylądował w League One

odpowiedz
Autor: Drakiur Wysłano: 17 listopada 2014; 22:22

Wywalić panienki, czekam na walczaków.

odpowiedz
Autor: coys24 Wysłano: 17 listopada 2014; 22:01

3 rok, 3 trener, około 20 piłkarzy, około 200 mln ale jedno jest niezachwiane, Daniel Levy

odpowiedz
Autor: lucek8584 Wysłano: 17 listopada 2014; 21:45

Wszystko wina Bambiniego. Ponoć, gdy trenerem był Andrzej to on chciał Chadliego, Pauline i Soldado. Bambini nakupował jakiś Kapuf, Lameluf. Tylko z Eriksenem trafił

odpowiedz
Autor: sajmi14 Wysłano: 17 listopada 2014; 21:41

Jak dla mnie trudno wybrać winnego naszej obecnej postawy. Trener? Piłkarze? Transfery? Może nasze boisko jest naprawdę za małe? Ja wiem jedynie jedno. Pochettino powinien dostać szanse, a nie, że w styczniu zostanie zwolniony. Ten sezon zapowiada się słabo i jakoś ciężko zauważyć poprawę. Ale obym się mylił :D Niedługo wraca Walker i chwała mu za to!

Niedługo wraca Walker i chwała mu za to! ">odpowiedz
Autor: Underek Wysłano: 17 listopada 2014; 20:32

Wydaliśmy 140 milionów funtów i nie mamy porządnej drużyny.

Vorm? Kosztował więcej niż młodszy Ospina.
Davies? To już w ogóle hit, że zapłaciliśmy za typka takie pieniądze.
Fazio? Zarówno on jak i Chirices kosztowali więcej niż na przykład mistrz świata, Mustafi.
Stambouli to w ogóle dowcip i nie wiem po co sprzedano Livermore'a skoro gra taki ogórek.

My nie mamy zupełnie żadnej polityki transferowej, długofalowej wizji. W tym okienku transferowym za naprawdę niewielkie pieniądze kluby zmieniło wielu naprawdę świetnych graczy.

Aldeweireld, Bertrand, Moses... nie byli w naszym zasięgu? Oczywiście, że byli.
Pelle, Tadic, Kagawa? Demba Ba?

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Tottenham 4:0 Everton
Son Heung-Min

Gole: 1
Asysty: 1
Liczba głosów: 68%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: unfjtpoaq31
Strona istnieje od: 1799 dni
Użytkowników online: 3
Gości online: 62
Newsów: 5687
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • http://www.iss-sport.pl/shop,team,76
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
  • Bonusy Bukmacherskie
Wyjazdy-na-mecze