» (Dziennik Koguta): Kapitańska zmiana warty, czyli co dalej z Kaboulem?

dodał: Radzio dnia: 2015-01-19 18:31:33 komentarzy: 2

W powtórzonym spotkaniu trzeciej rundy Pucharu Anglii z Burnley doszło do specyficznej boiskowej sytuacji – spięcia między Kaboulem i Vertonghenem. Jako, że mecz nie był transmitowany w żadnej telewizji, to też ciężko jest mi napisać coś więcej na temat zdarzenia, którego nie widziałem. Myślę, że nawet telewizyjne kamery nie uchwyciłyby napięcia między naszymi dwoma obrońcami, które im towarzyszyło od momentu szybkiej utraty dwóch bramek. Według angielskich mediów między Francuzem a Belgiem doszło do ostrej wymiany zdań. Boiskowa spięcie skończyło się podobno nawet wymianą obelg. Rzecz rzadko spotykana na stadionach. W dodatku była udziałem kapitana drużyny, który swoją postawą powinien ekipę cementować a nie dzielić. Pewnie był to jeden z powodów dla których część trybun zaczęła skandować "Super Jan Vertonghen". Wydaje się to być jasnym przekazem dla wszystkich, gdzie ulokowane są sympatie kibiców. Po jednej strony barykady Francuz, który na WHL spędził już trochę lat (z przerwą na wypożyczenie do Portsmouth). Po drugiej Belg, który poprzedni sezon miał słaby, w dodatku nie pali się do przedłużenia kontraktu przez co można domniemywać, iż nie wiąże swojej przyszłości z Kogutami. Mimo tego, dla fanów chyba najważniejszym jest aktualna przydatność dla drużyny i prezentowana forma. A w tej materii większość plusów zdecydowanie po stronie Vertonghena. Poniżej statystyki z jednego z angielskich portali porównujące dokonania Kaboula, Vertsa i Fazio w tym sezonie.


 

 

Bez względu na powody tej boiskowej kłótni stała się rzecz naganna i niedopuszczalna w zawodowym futbolu. To nie liga podwórkowa, gdzie dwójka kolegów z jednym momencie krzyczy na siebie a w drugim pije ze sobą piwo. Sytuację bagatelizował trochę Mauricio Pochettino twierdząc, że to co się stało było tylko częścią meczu a w szatni nikt z tego problemów nie robił i sytuacja wróciła do normy. Wydaje się jednak, że trener nie chce wyciągnąć atmosfery szatni poza jej ściany i rozwiązywać konflikty w jej czterech ścianach a nie za pośrednictwem mediów. To akurat godne pochwały. Jeden z blogów angielskich sugerował, że boiskowe nerwy Francuza były wynikiem frustracji z powodu przesiadywania na ławce. W dodatku mógł myśleć, że z opaską kapitana może więcej. A czy może? Trener już jakiś czas temu dał jasny przekaz, że funkcja jaką sprawuje od początku sezonu Kaboul nie da mu miejsca w składzie. To także bardzo ważne. Grasz nie za zasługi, ale dla tego, że jesteś lepszy od innych. Twoja forma odbiega od dyspozycji kolegów z drużyny, siadasz na ławce. Sugeruje się także, iż ta boiskowa kłótnia była odzwierciedleniem sytuacji panującej w szatni. Jaka jest prawda wiedzą tylko zainteresowani.

Nie chciałbym bronić żadnego z wyżej wymienionych, gdyż moja wiedza o całej sytuacji jest szczątkowa. Niemniej może ona być potwierdzeniem tego, że odejście Kaboula z drużyny jest nieuniknione. W tym okienku transferowym sporo mówiło się o zainteresowaniu Francuzem przez Besiktas. Póki co bez rezultatu. Jego kontrakt (wg danych z Transfermarkt) kończy się w czerwcu przyszłego roku, więc czysto teoretycznie jego sprzedaż nie jest konieczna. Niemniej Pochettino po wprowadzeniu do pierwszego składu Fazio chyba dojrzał do decyzji, że czas Kaboula w Tottenhamie niechybnie dobiega końca. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Francuz nie będzie szybszy, zwrotniejszy, lepszy kondycyjnie. Swoje najlepsze lata ma już za sobą. A, że Tottenham to nie ekipa emerytów (choć za czasów Redknappa na tej pozycji grywał, dość często, Gallas, a nawet ....Ryan Nelsen) to odejście Kaboula jest nieuniknione. Być może jeszcze nie w tym okienku transferowym, ale latem jak najbardziej. Chyba lepiej by na tej pozycji ogrywał się Eric Dier. Nawet jeśli będzie popełniał błędy to jednocześnie nabierze niezbędnego doświadczenia, które będzie procentować w przyszłości. A co nam mogą dać błędy Kaboula poza stratą punktów?

 

Autorem tekstu jest znany Wam użytkownik Tottenham24.pl NoName88, do którego należy również blog "Dziennik Koguta" (kliknij). Jednocześnie informujemy, że nasz serwis rozpoczął stałą współpracę z wyżej wymienionym blogiem.

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Krzysiek Wysłano: 19 stycznia 2015; 19:23

@v ja tak samo. Fazio jest chociaż spokojny, robi swoje, Dier młody ale pracowity i w ogóle, nawet Chiriches. Za to Vertonghen mimo że od kibiców dostaje wszystko to ciągle narzeka, grozi że odejdzie, właśnie fochy strzela... Kaboul w ogóle niech się idzie jebać albo kaczki karmić w parku gdzieś bo na więcej się nie nadaje, jak gra to co mecz jakiś klops zalicza. Potrzebujemy kogoś kto będzie pracowicie zajmował się swoim nosem i będzie skoncentrowany na swoim zadaniu, a nie kopnięciu najbliższego przeciwnika. :/

odpowiedz
Autor: lucek8584 Wysłano: 19 stycznia 2015; 18:49

Obydwóch tych graczy nie trawię. Szczerzę, to ten Vertonghen niech się dyma, jeśli zamierza cały czas strzelać fochy. Raz pierdoli, że mu się tu podoba, a kontraktu jakoś nie chce przedłużać. A Kaboul to w ogóle parodia. Na co on liczy popełniając takie babole?

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Tottenham 4:0 Everton
Son Heung-Min

Gole: 1
Asysty: 1
Liczba głosów: 68%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: baitrasytin63
Strona istnieje od: 1796 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 61
Newsów: 5681
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • http://www.iss-sport.pl/shop,team,76
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
  • Bonusy Bukmacherskie
Wyjazdy-na-mecze