» Analiza szans na czwarte miejsce

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2014-03-26 14:21:01 komentarzy: 6

Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu wszyscy piłkarze Tottenhamu do złudzenia przypominali, że priorytetem jest zajęcie miejsca w pierwszej czwórce na zakończenie sezony, a co za tym idzie - możliwość gry w Champions League. Po dwóch porażkach z rzędu - z Chelsea i Arsenalem - wydawało się, że marzenia o tych elitarnych rozgrywkach trzeba będzie (po raz kolejny) odłożyć na przyszły sezon. Jednak w obliczu zwycięstwa z Southamopton i porażki Arsenalu wydaje się, że minimalne szanse na wyprzedzenie Kanonierów są.

Kiedy w ostatnich tygodniach oglądam grę Liverpoolu, z całą pewnością mogę stwierdzić, że podopieczni Brendana Rodgersa będa w pierwszej czwórce. Oczywiście o grę w Lidze Mistrzów martwić nie musza się też Chelsea i Manchester City. O czwarty plac na zakończenie tego sezonu Premier League ma szanse powalczyć cztery drużyny - Arsenal, Tottenham, Everton i Manchester United. Poniżej przedstawię analizę szans tych zespołów.

Arsenal Londyn - 31 meczów, 63 punkty

Mecze u siebie: Manchester City, West Ham United, Newcastle United, WBA

Mecze wyjazdowe: Everton, Hull City,Norwich Citiy

Kanonierzy oczywiście teoretycznie są w najlepszej sytuacji, jednak biorąc pod uwagę ich ostatnią formę, można zacząć wątpić. W ostatnich latach podopieczni Arsene Wengera byli znani ze wspaniałych pogoni za Tottenhamem w końcówce. W minionym sezonie Arsenal wygrał ostatnie 11 meczów, dlatego rzutem na taśmę wyprzedził Spurs. W tym roku sezon zaczął się dla nich odwrotnie - przez pierwszą cześć sezonu Kanonierzy długo liderowali w tabeli, jednak ostatnie słabe wyniki sprawiają, że drużyna, która jeszcze niedawno myślała o mistrzowskim tytule, teraz musi martwić się o prawo gry w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Porażka 0-6 w miniony weekend sprawiła, że atmosfera na Emirates stała się napięta i zła. Jest mniej więcej tak, jak po porażce w pierwszym meczu sezonu z Aston Villą. Wielu kibiców podważa autorytet Arsene Wengera, zastanawiając się, czy Francuz wciąż jest tą osobą, która powinna prowadzić drużynę. W odbudowie morale nie pomógł również wczorajszy remis 2-2 ze Swansea. Bez wątpienia najbliższe dwa mecze będą dla Arsenalu kluczowe. Już w sobotę na Emirates przyjeżdża Manchester City, a w 33. kolejce podopieczni Wengera pojadą na Goodison Park, by zmierzyć swoje siły z bezpośrednim rywalem - Evertonem. Jeśli oba te mecze Arsenal wygra, może czuć się spokojnie. Jednak ewentualne wpadki mogą spowodowac, że walka o czwarte miejsce będzie toczyć się do 38. kolejki.

Szanse na 4. miejsce - 45%

Everton - 30 meczów, 57 punktów
Mecze u siebie: Crystal Palace, Arsenal, Manchester United, Manchester City
Mecze wyjazdowe: Newcastle, Fulham, Sunderland, Southampton, Hull City

Przed The Toofies najtrudniejsze zadanie. Bez wątpienia najtrudniejsi przeciwnicy - Necwastle, Southampton, Manchester United, Arsenal i Manchester City to drużyny z pierwszej części tabeli, których celem od początku sezonu byly europejskie puchary. Małym pocieszeniem jest la drużyny z Goodison Park fakt, że najcięższe mecze przyjdzie im stoczyć na własnym terenie.

Trzeba pamiętać, że Everton ma jeszcze jeden zaległy mecz. Ewentualne zwycięstwo zbliżyłoby podopiecznych Roberto Martineza na trzy punkty do Arsenalu, co w perspektywie bezpośredniego starcia naprawdę nie jest dużą różnicą.

Szanse na 4. miejsce - 35 %

Tottenham Hotspur - 31 meczów, 56 punktów

Mecze u siebie: Sunderland, Fulham, Aston Villa
Mecze wyjazdowe: Liverpool, WBA, Stoke City, West Ham United

Tottenham spośród tej trójki jest najniżej w tabeli, jednak ma jeden ważny atut. Chodzi o terminarz, w którym wyraźnie widać, że przed Spurs teoretycznie jedno trudne zadanie, i to już w najbliższa niedzielę - wyjazd na Anfield Road, gdzie Liverpool nie traci punktów. Poza tym przeciwnicy nie są z najwyższej półki, tym bardziej biorąc pod uwagę dobrą grę Kogutów na wyjazdach.

Teoretycznie przed Spur bariera siedmiu punktów, jednak w praktyce Spurs muszą liczyć na to, ze Arsenal straci osiem oczek. W Premier League w momencie, gdy obie drużyny mają taką samą ilość punktów liczą się nie bezpośrednie mecze, a różnica bramkowa. Na tej płaszczyźnie Tottenham nie może rywalizować zarówno z Arsenalem (+19), jak i Evertonem (+13), bowiem na ten moment różnica bramkowa Tottenhamu wynosi 0.

Szanse na 4. miejsce - 20 %

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Komornik Wysłano: 27 marca 2014; 13:52

Imponuje mi Everton i Martinez. Zaufali człowiekowi który spadł z ligi i w pierwszym sezonie robi rewolucje z małym nakładem. Może powtórzyć osiągnięcie Moysa sprzed 10 lat i wywalczyć eliminacje LM. Genialne wypożyczenia Lukaku czy Deulofeu.
http://www.transfermarkt.co.uk/en/everton-fc/transfers-alle/verein_29.html

Takich ludzi potrzebuje Tottenham. Bo u nas w kwestii sportowej (nie licząc piłkarzy, ale niektórzy z nich to i tak paralitycy) nie ma ludzi którzy mają łeb na karku a robić biznes to i owszem. Jeśli ktoś zasługuje na tą 4 z tych 3 drużyn to obiektywnie jest to Everton. Najwięcej % na prawdopodobieństwo dałbym właśnie im. To jest przykład jak zrobić drużynę z aspiracjami taką jak nasza tylko robioną z głową a nie z rozpierdalaniem pieniędzy bez pomyślunku. Barry, McGeady, Kone, Lukaku, Deulofeu + ich zdolna młodzież. Pozbyli się kotwicy w postaci Moyesa i oddali Fellainiego i okazuje się że lepiej sobie radzą. O czym to świadczy skoro przychodzi nowy trener, z kompletnie nowymi zawodnikami, bez ogrania i z mniejszym nakładem finansowym i wyprzedza zespół który miał jednego z najlepszych trenerów młodego pokolenia, który wydał 120 mln na transfery. O czym ot świadczy? No właśnie.

Martinez będzie latem rozchwytywanym towarem. Jeśli uda mu się awansować do eliminacji, prawdopodobnie zatrzyma Lukaku i zacznie się nowa era i przybędzie kolejnego poważnego rywala w walce o top 4. Jeśli my wydając tyle pieniędzy tak frajerzymy to ja nie wiem kiedy wejdziemy do tej zasranej LM. Bo dogodniejszych warunków niż w tym roku przez długi czas nie będzie

odpowiedz
Autor: Spurs Wysłano: 26 marca 2014; 17:54

Nie ma co kwękać,mamy najłatwiejszy termimarz z tych 3 ekip które walczą o LM,jedynie możemy bać się Liverpoolu bo są w niesamowitym gazie,reszta jak najbardziej do ogrania,i tu mamy atut,bo popatrzmy na mecze anali jak również Evertonu chociaż już wielokrotnie pokazywaliśmy jak dawać dupy ze słabszymi ekipami,mam nadzieje że będzie inaczej,pożyjemy,zobaczymy.
COYS!!

odpowiedz
Autor: marcel9990 Wysłano: 26 marca 2014; 17:50

Teoretycznie mamy najsłabszych rywali, arsenal ma City, które jest w formie, Newcastle mogą z nimi powalczyć i Everton to będzie walka i nikt nie odpuści, zaś Everton ma również City, Man Utd, który potrafi pokazać pazurki, arsenal to pisałem, Southampton i Newcastle mogą powalczyć, a my my mamy Liverpool i jak przegramy można śmiało powiedzieć że przegraliśmy TOP 4

odpowiedz
Autor: znicz Wysłano: 26 marca 2014; 16:47

Arsenal już od dawna nic ciekawego nie prezentuje w LM, więc trzymam kciuki żeby zajęli max 5 miejsce w tabeli na koniec sezonu.
Z trójki Tottenham, Everton i Manchester United, Everton najbardziej zasługuje na awans, choć wiadomo fajnie by było widzieć Spurs w LM, w przyszłym sezonie mam nadzieję nie będziemy grali tak nieskutecznie, jak obecnie.

odpowiedz
Autor: Drakiur Wysłano: 26 marca 2014; 16:45

The Toffies z Newcastle grali wczoraj :) Niestety, wygrali gładko.

Ja tam w sumie się cieszę, bo czekają nas emocje do ostatniej kolejki. Mogło być znacznie gorzej.

Arsenal ma najgorszej. Kontuzji od groma, morale połamane, brak napastnika. I grają straszny, straszny piach. Swansea to strefa spadkowa a o mało nie wygrali (sędzia idiotycznie mecz zakończył - bodajże de Guzman był już właściwie 1 na 1)

Baszty grają fajnie i w sumie należy im się z tej trójki najbardziej LM. Równa forma cały sezon. Najfajniej, jakby zremisowały z odbytem. ManCity pociśnie raczej obie drużyny, remis to cudem mogą ugrać. United jak ma dobry dzień (czytaj RvP albo Rooney mają dobry dzień) to też mogą punkty bez trudu zabrać.

A nasze Kogutki.. Cóż.. :) Myślę, że są zmotywowani, bo zwichrzyli szansę, że jeszcze możemy mieć udany sezon. Grają coraz aktywniej i widać że Sherwood niby bez doświadczenia i autorytetu, ale potrafi ich zmusić (zachęcić?) do biegania. Ja pomimo ostatniej wypowiedzi trenera modlę się o Walkera, bo walka o top 4 z Naughtonem mnie przeraża..

Remis z Liverpoolem, reszta do wygrania. Co by nie było zawsze serce zostanie na Lane :)

COYS!

Niestety, wygrali gładko.

Ja tam w sumie się cieszę, bo czekają nas emocje do ostatniej kolejki. Mogło być znacznie gorzej.

Arsenal ma najgorszej. Kontuzji od groma, morale połamane, brak napastnika. I grają straszny, straszny piach. Swansea to strefa spadkowa a o mało nie wygrali (sędzia idiotycznie mecz zakończył - bodajże de Guzman był już właściwie 1 na 1)

Baszty grają fajnie i w sumie należy im się z tej trójki najbardziej LM. Równa forma cały sezon. Najfajniej, jakby zremisowały z odbytem. ManCity pociśnie raczej obie drużyny, remis to cudem mogą ugrać. United jak ma dobry dzień (czytaj RvP albo Rooney mają dobry dzień) to też mogą punkty bez trudu zabrać.

A nasze Kogutki.. Cóż.. :) Myślę, że są zmotywowani, bo zwichrzyli szansę, że jeszcze możemy mieć udany sezon. Grają coraz aktywniej i widać że Sherwood niby bez doświadczenia i autorytetu, ale potrafi ich zmusić (zachęcić?) do biegania. Ja pomimo ostatniej wypowiedzi trenera modlę się o Walkera, bo walka o top 4 z Naughtonem mnie przeraża..

Remis z Liverpoolem, reszta do wygrania. Co by nie było zawsze serce zostanie na Lane :)

COYS!">odpowiedz
Autor: byczek1 Wysłano: 26 marca 2014; 15:01

Najlepiej jak by Everton wygrał albo zremisował z Arsenalem, bo to jedyna szansa jesli jakimś cudem byśmy chcieli awansować. Oczywiście jeśli tak by się stało, to znowu później Everton MUSI przegrać z Man. City i Man. United, żebyśmy mogli znowósz Everton wyprzedzić :D To by było co do Evertonu. Arsenal później musi przegrać z City, no i jeszcze z kimś przegrać, bo jeśli by zremisował z Evertonem załóżmy i jeszcze z kimś, a przegrał tylko z City to i tak by nas bilansem wyrzucili z LM. Oczywiście wszystkie moje wywody mają sens, jeśli wygramy wszystko do końca, co raczej jest nierealne już z Liverpoolem ale kto wie co się może wydarzyć.

To by było co do Evertonu. Arsenal później musi przegrać z City, no i jeszcze z kimś przegrać, bo jeśli by zremisował z Evertonem załóżmy i jeszcze z kimś, a przegrał tylko z City to i tak by nas bilansem wyrzucili z LM. Oczywiście wszystkie moje wywody mają sens, jeśli wygramy wszystko do końca, co raczej jest nierealne już z Liverpoolem ale kto wie co się może wydarzyć.">odpowiedz
Sonda serwisowa

Graczem meczu z Brighton był:






pokaż wyniki
Zawodnik meczu
INTER 2:1 TOTTENHAM
Serge Aurier

Liczba głosów: 50%
Gole: 0
Asysty: 0
stat4u
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: Desormeauxse4
Strona istnieje od: 2045 dni
Użytkowników online: 1
Gości online: 59
Newsów: 5902
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol

Fatal error: Cannot use [] for reading in /home/tottenha/public_html/95afa876a3ed293bab71e1a1a81136db/SeoPilotClient.php(394) : runtime-created function on line 18