» Alli dumny z bycia kapitanem
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Dele Alli wyraził pragnienie bycia liderem na boisku, bezpośrednio po jego pierwszym występie jako kapitan Tottenhamu.
Pomocnik przejął opaskę w spotkaniu z drużyną Watfordu, na stadionie MK, pod nieobecność nominalnego kapitana Hugo Llorisa. Był to mecz, w którym Anglik wrócił w rodzinne strony na stadion MK Dons.
22-latek zdobył zwycięską bramkę w serii rzutów karnych decydujących o awansie do czwartej rudny Carabao Cup. Dele Alli zdobył strzelił także ważnego gola dla ekipy Mauricio Pochettino dającą wyrównanie 1:1 w 82 minucie spotkania.
- To było dobre, może nieco za duże dla mnie, ale był to ogromny honor - powiedział reprezentant Anglii w rozmowie z Sky Sports, o uczuciach związanych z byciem kapitanem.
- Rozmawiałem z trenerem wczoraj. Zapytał mnie czy chcę być kapitanem. To był wielki zaszczyt.
- Myślę, że ważne jest, iż kiedy wychodzimy na boisko, wiemy o tym, że potrzebujemy jedenastu liderów. Jeszcze raz jednak powtórzę, noszenie opaski było dla mnie sprawą honoru.
- Jeśli zapytalibyście chłopaków o mój sposób mówienia wcześniej, mogliby się nie zgodzić, ale myślę, że chcę być liderem bez względu na to czy noszę opaskę czy nie. To co jest najważniejsze to moja mentalność - zakończył, być może, przyszły kapitan Spurs.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Jak to jest nic więcej jak granie pod publikę. Kapitan taki z niego jak z koziej dupy trąba. Alli wraca jak pisałem na stara śmiecie i tylko tak można wytłumaczyć jak ta opaska znalazła się na nim. Dojrzewa do czasu kolejnego skandalu xd albo innego boiskowego buractwa. Jakby nie był zawodnikiem Tottenhamu bym inaczej do niego podchodził. Cała anglia go nienawidzi xd i słusznie burak jakich mało.
Rok temu powiedziałabym tak samo. Ale Nasz Dele dojrzewa, widać to na boisku i poza nim. I niesamowicie się cieszę, że Poch dalej Go buduje, chociażby przez to, że dostaje opaskę. To ważne, to uczy odpowiedzialności i dojrzałości. Brawo Mauricio, brawo Dele.
Ten gość nie ma żadnej cechy którą charakteryzuje się kapitan. Dla mnie danie mu choćby na 10 minut kapitana, to jest tak samo irracjonalne jak Poczetino przyszedł i dał kapitana Kaboulowi. Koleś jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny. Nie licząc tego bezużytecznego murzyna z Newcastle, to Alli jest ostatnim który powinien dostać kapitana.