» Zatrzymać rozpędzoną Borussię
-
Plotki transferowe - wiosna 2026
-
Nowy rok, nowa jakość? Brentford - Tottenham.
-
Ostatni mecz w roku. Crystal Palace - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Już jutro dojdzie do niesamowicie ciekawego pojedynku z udziałem Tottenhamu. Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund w ramach 1/16 finału Ligi Europejskiej podejmie zespół Kogutów. Początek o 19:00.
Kilka słów o rywalu
Przed rozpoczęciem sezonu wszyscy zapowiadali wielką przebudowę w Dortmundzie. Tymczasem, po odejściu Jurgena Kloppa, którego zastąpił Thomas Tuchel, finalista Ligi Mistrzów sprzed trzech lat wciąż ma szanse na wywalczenie mistrzostwa Niemiec. Na dzień dzisiejszy ich strata do rozpędzonego Bayernu Monachium wynosi tylko pięć punktów.
Nowy trener połączył styl swojego poprzednika, czyli elementy gry kombinacyjnej w ataku pozycyjnym, z szybką kontrą, co z tygodnia na tydzień zaczyna przynosić coraz lepsze efekty. Wystarczy tylko powiedzieć, że niemiecki klub nie zaznał porażki w 2016 roku, a jeśli chcemy sięgnąć głębiej i znaleźć mecz, w którym Reus i spółka polegli, musimy cofnąć się do 19 grudnia, kiedy w ostatniej kolejce przed zimową przerwą Dortmund przegrał w Kolonii 1-2. Od tamtego czasu Borussia notuje serię 11 kolejnych spotkań bez porażki, na co składa się dziewięć zwycięstw i tylko dwa remisy, w tym ostatni - bezbramkowy - z Bayernem Monachium.
Trener Tuchel wyraźnie mówi, że celem jego drużyny jest wywalczenie pucharu za zwycięstwo w Lidze Europejskiej w tym sezonie. Takie podejście niemieckiego szkoleniowca nie jest bezpodstawne, bowiem to właśnie Borussia Dortmund według bukmacherów jest wyraźnym faworytem do wygrania rozgrywek. Przy Borussii pojawia się kurs 5.0, druga Sevilla to 7,5, natomiast trzeciego Tottenhamu szanse na wygraną ocenia się na 10:1.
Co słychać na White Hart Lane?
Za Tottenhamem tydzień, który można określić mianem tygodnia mieszanych odczuć. Z jednej strony porażka z West Hamem niewiele zmieniła, bowiem każdy zespół z czołówki stracił w tamtej kolejce punkty. Jednak z drugiej strony należy zauważyć, że w dwóch meczach Spurs zdobyli zaledwie punkt w starciu z Arsenalem. W meczu, który powinien zakończyć się triumfem.
Podobnie jak Tuchel, Pochettino otwarcie mówi o celu w Lidze Europejskiej, jakim jest triumf. Musimy jednak pamiętać, że Argentyńczyk i jego poprzednicy nie inaczej zapewniali w poprzednich sezonach, podczas których Koguty nawet nie zbliżyły się do tego osiągnięcia. Tym bardziej wątpliwe mogą być słowa menadżera Spurs, gdy spojrzymy na ligową tabelę i ciągle otwartą drogą do mistrzowskiego tytułu. Wydaje się więc, że rozgrywki europejskie, mimo że wciąż istotne, odejdą na dalszy plan.
Niemniej jednak Tottenham na pewno wyjdzie na jutrzejsze spotkanie w dość mocnym składzie. Możemy spodziewać się jedynie drobnych zmian w porównaniu do tego, co zwykle widzimy w starciach ligowych. Tradycyjnie już możemy spodziewać się wymiany bocznych obrońców - Trippiera za Walkera i Daviesa za Rose'a. Angielska prasa wspomina także o występie Ryana Masona, który miałby zastąpić Mousę Dembele, za którym kilkanaście dni rehabilitacji. Poza tym, Pochettino postawi na optymalny skład.
Przewidywane składy:
Borussia: Weidenfeller - Piszczek, Ginter, Hummels, Schmelzer - Gundogan, Bender, Welgl - Mikhitarayn, Reus, Aubemeyang
Tottenham: Lloris - Trippier, Alderweireld, Wimmer, Davies - Dier, Mason - Lamela, Eriksen, Chadli - Kane
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>
żejkob napisał:
>>Niech zagra Son. Charlie pokazał, że jest zajebistym zmiennikiem, ale nie piłkarzem do pierwszego składu co pokazał między innymi z WHU. Son natomiast ogarnia i potrafi namieszać. Na BPL po prostu nie jest jeszcze gotowy fizycznie, a w Europie dobrze się spisuje
Dodatkowo Son grał w Bundeslidze, więc powinien być w swoim żywiole ![]()
Niech zagra Son. Charlie pokazał, że jest zajebistym zmiennikiem, ale nie piłkarzem do pierwszego składu co pokazał między innymi z WHU. Son natomiast ogarnia i potrafi namieszać. Na BPL po prostu nie jest jeszcze gotowy fizycznie, a w Europie dobrze się spisuje
Dzięki, synu
W takim razie stawiamy na Nacera 
