» Z nieba do piekła - Tottenham w 1/8
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
-
Potrzebne 3 punkty. Aston Villa - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Za nami rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Europy, w którym Tottenham grał z Olympique Lyon. Choć do przerwy to Francuzi prowadzili 1-0, ostatecznie awans uzyskały "Koguty", doprowadzając do remisu.
Pierwsze 10 minut nie było najciekawsze. Mimo wysokiego tempa akcje toczyły się głównie w środku pola, co nie było zbyt ciekawe. Tottenham próbował szybkich wymian piłki, jednak żadna nie przyniosła nawet strzału. Ogólnie rzecz biorąc, pierwszy kwadrans zapisujemy Lyonowi.
W 17. minucie na prowadzenie wyszedł Olympique. Dośrodkowanie z lewej strony na gola zamienia Gonalos, który bardzo ładnie uderzył głową. Po strzelonej bramce przez "Dzieciaków" tempo spotkania zdecydowanie spadło, jednak małą przewagę wciąż posiadali rywale "Kogutów".
W 24. minucie za brzydki faul żółtą kartkę otrzymał niepewnie dziś grający Kyle Walker.
Kolejny kwadrans był najnudniejszym fragmentem 1. połowy. Gra toczyła się głównie w środku boiska, a do tego byliśmy świadkami kilku fauli.
W 45. minucie Spurs w końcu bardzo zagrozili bramce Lyonu. Na około 16-tym metrze piłkę dostał Lewis Holtby, po czym uderzył, jednak piłka uderzyła w słupek.
Podsumowując w kilku zdaniach pierwszą połowę, musimy powiedzieć, że możemy ją podzielić na części. W pierwszej dominującą stroną był Lyon, by w końcówce pierwszej części gry Tottenham stworzył sobie kilka sytuacji. Niestety dla londyńczyków to Lyon prowadzi 1-0.
Początek drugiej połowy dość wyrównany, z leciutkim wskazaniem na Tottenham. Zdecydowanie ożywił się Gareth Bale, którego strzały z dystansu sprawiły wiele problemów bramkarzowi Lyonu. Gospodarze odpowiadali jedynie bezproduktywnymi kontratakami.
W 65. minucie dość przypadkowo piłka trafiła w poprzeczkę, po czym wpadła w pole karne. Walczył o nią Aaron Lennon i obrońca Olympique, który ostatecznie rywalizację wygrał, choć drużyna z White Hart Lane domagała się rzutu karnego.
W 77. minucie dobrą okazję Dempasyowi stworzył Adebayor, który na lewym skrzydle minął kilku rywali, wyłożył futbolówkę na siódmy metr, jednak Amerykanin strzelił obok słupka. W międzyczasie na boisku zameldowali się właśnie Dempsey i Gylffi Sigurdsson, jednak nie wiele wnieśli do poczynań Kogutów.
"Koguty" wciąż nie mogli przebić się z piłką w pole karne gospodarzy aż do minuty 90. Znakomitym strzałem bramkarza Lyonu pokonał Mussa Dembele. Mecz zakończył się wynikiem 1-1.
Warto dodać, że rywalem Tottenhamu w 1/8 finału Ligi Europy będzie Inter Mediolan, który zwyciężył z Cluj aż 3-0.
Zapis relacji tekstowej, którą prowadził Zuraw znajdziecie tutaj.
Olympique Lyon 1:1 Tottenham Hotspur
Bramki:Gonalos (17`) - Dembele (90`)
Żółte kartki: Walker (24`)
Tottenham: Friedel - Walker, Gallas, Vertonghen, Assou-Ekotto - Parker (Livermore 85'), Dembele - Lennon (Dempsey 66'), Holtby (Sigurdsson74), Bale - Adebayor
Ławka rezerwowych: Lloris, Naughton, Dawson, Caulker, Dempsey, Sigurdsson, Livermore
Lyon: Vercoutre - Loveren, Forfana, Revelliere, Bisevac - Umititi, Greinier, Lacazette, Gonalons - Lisandro, GOmis
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
ja tam uwazam, ze ade gral dosc dobrze. na pewno lepiej niz ostatnio.
Zgadzam się. Tottenham grał bardzo słabo...
