» Wracamy do grania? Tottenham - Liverpool.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
-
Liga Mistrzów - 1/8-finału. Tottenham - Atletico.
- zobacz więcej wiadomości
Wszystko wskazuje na to, że po kilku przełożonych meczach w końcu uda się jakiś rozegrać i dostarczyć kibicom odrobinę rozrywki. Na pierwszy ogień po dwutygodniowej przerwie trafiamy na Liverpool. Wicelider tabeli jest w znakomitej formie. The Reds wygrali 6 ostatnich meczów i mają na koncie 40 punktów po 17 rozegranych kolejkach, jedno oczko mniej od Manchesteru City. Dodać należy, że Liverpool w tym sezonie przegrał tylko jedno spotkanie w lidze.
W jakiej formie są natomiast Koguty ciężko przewidzieć. Na pewno Antonio Conte będzie miał spory ból głowy jak zestawić wyjściową jedenastkę. Trener londyńczyków nie ukrywał, że wcześniej do dyspozycji miał wyłącznie 12 zawodników, a przez ostatnie dwa tygodnie udało się zorganizować trzy pełne sesje treningowe.
W meczu na pewno nie zagrają Cristian Romero oraz Dane Scarlett. W związku chorobą zabraknie też z dużym prawdopodobieństwem Skippa, Sona, Gila, Emersona oraz Lucasa. W Liverpoolu sytuacja też nie jest idealna. Z niedzielnego spotkania wykluczeni są Adrian, Elliott, Fabinho, Jones, Phillips oraz van Dijk. Mecz prawdopodobnie opuści również Origi. Mimo tych braków to Liverpool jest wciąż zdecydowanym faworytem niedzielnego pojedynku.
Transmisja: Canal+ Sport
Start: 17:30
Sędzia: Paul Tierney
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Levy wydoi UEFA na hajs, bo przecież nie wstrzymają rozgrywek i wszystko pójdzie na transfery w zimie. Kupimy napadziorów ze trzech, ale nie jakieś tam popierdółki, tylko Haaland, Vlahovic itd. Dele dostanie hajs na najlepszego fryzjera w Londynie i znów zacznie czarować. Dokupimy ze trzech CB, rozgrywającego, bramkarza dla rywalizacji dla Hugo i przyszły sezon nasz.
Tak będzie. Nie zmyślam.
Antonio Conte says Spurs are planning to challenge UEFA's decision to throw them out of Europe in court and says the club is "very, very confident for the next step".
I don't particularly care if we're in or out, but I guess you have to fight injustice when you're the victim as a matter of principle. Nobody at Spurs asked to catch COVID so it's unfair that we were thrown out, when it was Rennes being awkward that prevented a replay. MG
Dlatego że od razu powinny to zrobić. Jak tak nie zrobili to trzeba było rozegrać ten mecz. Z tego co czytałem nasz drużyna wyrażała chęci zagrania tego meczu. Strona francuska chciała rozegrać tego meczu. Powód brak wolnych terminów. Nie mieliśmy 11 zawodników na tamten mecz. Zgłoszonych jest bodajże 25. Trzeba było wyjść tymi chorymi i żeby pozarażali ekipę Francuzka. Żeby później sami sobie oddawać walkowery w lidze i pucharze. Nikt chyba nie chce żeby doszło do tego do czego doszło w Portugalii
>>McFlay napisał:
>>
ebilizm. Walkower z Rennas. Niezła jednak jest ta Uefa xd
A niby czemu? Tylko fakt, że jesteśmy z UK spowodował, że nie było od razu walkoweru, jak w przypadku kilku drużyn z krajów "trzeciego świata". decydenci z UEFA doszli do wniosku, że kalendarz jest tak zapchany, że nie ma siły by wcisnąć ten mecz, tym bardziej, że mamy zaległości, Szczerze, to gołym okiem było widać że mamy wywalone na te rozgrywki, nawet może ta decyzja była uzgodniona z naszymi władzami. Skupić się na lidze i tyle, no i oczywiście krajowych pucharach. Gdyby komukolwiek zależało na Rennes poszłyby rezerwy i młodziki.
Po ochłonięciu, biorąc pod uwagę, że fatalny seęzia oszczędził w niewytłumaczalny sposób Harrego ten remis jednak daję radę, choć nie mogę racjonalnie wytłumaczyć ilości zmarnowanych setek. Przede wszystkim miło było widzieć jak nasi biegają i się starają, że mimozy jak Dier, Sanczez, Winks jednak jak chcą to potrafią. Dele to niech już wreszcie za przeproszeniem wypieprza, tak się zmarnować.....
Winks w końcu wbiegał z piłką tam gdzie ma miejsce a nie głupio się cofał i szybciej starał się oddać piłkę. Niesamowita metamorfoza. Gdzie on był jak jego nie było. Zreszta Alli tez. Nikt we wczorajszym meczu nie wyglądał tragicznie powiem więcej nawet źle.
Dobra ochłonąlem:
Hugo - uratował nam du.pę w 1 połowie
Sanchez, Dier -dobre zawody
Davies - solidnie, ale na jego konto idzie gol na 1:1
Emerson - nieźle, choć jego wrzutki irytują
Winksy - zaskoczył pozytywnie, jeden z najlepszych u nas
Ndombele - nie będę się już nad nim pastwił, z jego tempem i kółeczkami niech wraca do Ligue 1, tam będzie kręcił mocarzami z Clermont Foot
Alli - druga połowa lepsza, jego zes.rana setka może dala by nam wygraną
Son - dobrze ze trafił na 2:2 bo irytował momentami
Kane - mógł nam.wygrac ten mecz kilka razy, strasznie popsuty celownik
No tak na to chyba trzeba patrzeć, z drugiej strony tyle dobrego że nie mam ochoty strzelić sobie w łeb po tym meczu, a tym śmierdziało jak składy zobaczyłem.
Progres jest, to na pewno. Jak z ogórkami się nauczymy porządnie punktować to to czwarte miejsce jest gdzieś tam w zasięgu.
Wiadomo, nam najbardziej w głowie tkwią nasze zmarnowane akcje, ale i Liverpool swoje popudłował/Lloris nas utrzymał. Sam fakt, że nie odstajemy od Liv jakoś koszmarnie należy traktować jako sukces patrząc na miernotę którą jeszcze do niedawna prezentowaliśmy. Conte jest fachowiec i wyciąga co może. Szczerze mówiąc od dawna mi tak szybko nie minęło 45 minut naszego meczu
Po pierwszej połowie, ilość zmarnowanych setek woła o pomstę do nieba - Son i Dele, powinniśmy prowadzić dwoma bramkami, zamiast tego remis póki co. Boję się że znowu wtopimy. Dodatkowo mega fart - Kane powinien wylecić z boiska i zgadza się z komentarzem poniżej, gdyby to nie byłby Kane to byłby var i czerwona, tak czy siak Harry i spółka musza uważać.
Ndombele wygląda tak jak się spodziewałem - że swoja mułowatością jedzą go tam w środku pola.
Alli też tradycyjny dramat - szarpnął pressingiem ze trzy razy i wygląda jakby miał zaraz umrzeć. Aha no i setkę zj.ebał - Allison go przeczytał bezbłędna
Hola, hola ... nie demonizujmy ... . Prawda jest , że rozbrat z piłką mieliśmy ale to nie czas i miejsce na myślenie jak za byłych trenerów-bez wiary . Wyjdziemy zagrać dobrą piłkę , Conte po to do nas przyjechał aby podkręcić w nogach, w dupach i głowach!
Jako że przeciwnikiem Liverpool to patrząc na nasz sezon, nie wiem czy to będzie dla nas rozrywka 
Ale dobrze, że wracają. Człowiek nawet nie czuje, że tęskni za tymi patałachami, póki parę meczów nie przepadnie. Nawet Dier jakiś taki przyjemniejszy pysk ma po kilku przełożonych kolejkach ![]()
Zasłużone czerwo