» Winks: Nigdy o tym nie marzyłem
-
Plotki transferowe - wiosna 2026
-
Nowy rok, nowa jakość? Brentford - Tottenham.
-
Ostatni mecz w roku. Crystal Palace - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Harry Winks jest na granicy przeżywania czegoś, o czym nawet nie śmiał marzyć, kiedy dorastał kibicując Kogutom.
Pomocnik przezwyciężył kontuzję pachwiny, która wymagała operacji i zatrzymała go w grze od kwietnia. Wszystko wygląda na to, że wystąpi on w finałowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Liverpoolem w Madrycie.
Winks, którego rodzina jest fanami Tottenhamu przez całe życie, odegrał niewielką rolę dla Spurs dziewięć lat temu, kiedy to wychodził na boisko z flagą przed ćwierćfinałowym meczem Ligi Mistrzów z Realem Madryt w 2010 roku.
- Bycie kibicem Spurs sprawa, że jest to dla mnie dziesięć razy bardziej wyjątkowe. Jestem częścią zespołu, który dotarł do finału Ligi Mistrzów, nigdy o tym nie marzyłem. Teraz mam okazję to powiedzieć.
- Tottenham to mój klub. Znam go odkąd miałem pięć lat, to jedyna drużyna, w której kiedykolwiek grałem. Kiedy byłem dzieckiem oglądałem niemal każdy mecz na White Hart Lane, wiem dokładnie jak wyglądała przemiana na drużynę, która może sporo namieszać.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
<a href="https://kuplike.pl/kup-opinie-google-i-facebook/">kup opinie</a>