» Son Heung-min szczerze o relacji z ojcem

dodał: ainam dnia: 2019-05-07 10:52:38 komentarzy: 10

Napastnik Spurs opowiada o czterogodzinnych treningach z piłką i tłumaczy, dlaczego jego potrzeba odwdzięczenia się swojej rodzinie jest tak wielka.

Ojciec napastnika Tottenhamu Son Woong-jung był profesjonalnym piłkarzem, który osiągnął całkiem niezły poziom w Korei Południowej. Kiedy zaczął trenować swoich synów jego misją stało się doprowadzenie ich na szczyt kariery piłkarskiej.

- Dał Nam piłkę i kazał ją podbijać przez cztery godziny. Po trzech godzinach pracy widziałem trzy piłki, a podłoga w moich oczach była czerwona, byłem tak bardzo zmęczony a Ojciec był zły. Dziś kiedy się spotykamy wciąż wracamy do tej historii, to niesamowite. Cztery godziny utrzymywania piłki w górze bez upuszczenia jej, to trudne - prawda?

- Poczekaj, chwila.. Ojciec nie pozwolił by piłka upadła ani na chwilę na podłogę przez cztery godziny? Dziesięcioletniemu chłopcu? Nie - mówi Sonny. - To niemożliwe. Wzrok Sona jest twardy - nie, piłka nie mogła upaść ani razu, odpowiada.

Historia zwraca uwagę na kilka kwestii; naturalny talent Son'a: jak tylko zacząłem chodzić, kopałem piłkę, mówi. To ukształtowało go jako piłkarza, ta gotowość by zawsze wypełniać oczekiwania swojego ojca. To i jego niezwykła umiejętność koncentracji i poświęcenia.

Sonny wspomina jeszcze jedną historię związaną z ojcem: Kiedy miałem 10 lub 12 lat mój ojciec przyszedł na trening kiedy ćwiczyliśmy grę z piłką. Zadysponował czterdziesto minutowe podbijanie piłki. Kiedy ktoś ją upuścił ojciec milczał. Ale w chwili, kiedy zrobiłem to ja, kazał Nam zaczynać wszystko od początku. Koledzy z grupy zrozumieli to, wiedzieli, że jestem jego synem. Tak, to było trudne, ale kiedy myślę o tym teraz, wiem, że to była właściwa droga.

Zrozumiała może być chęć oceniania poczynań Son Woong-jung'a i zastanawianie się czy jego zachowanie miało wpływ na jego późniejszą relację z synem. Sonny rozwiewa wątpliwości - nie mam nic więcej dla niego niż podziw i szacunek. Czy był surowym trenerem? Owszem, był, ale ojcem jest bardzo czułym.
W społeczeństwie koreańskim słowo ojca jest niczym prawo, ja to akceptuję.

Mój ojciec zawsze myślał o tym, czego potrzebowałem. Zrobił dla mnie wszystko i myślę, że bez niego nie byłbym tu, gdzie jestem dzisiaj. Kiedy jesteś piłkarzem potrzebujesz pomocy. Również istotnym elementem jest spotkać na swojej drodze odpowiedniego menadżera i na końcu jest szczęście. Tak, u mnie to wszystko spotkało się w połowie drogi.

To było niezwykle dziewięć miesięcy dla Sona, zaczynając od Mistrzostw Świata w zeszłym roku, kiedy Korea została wyeliminowana w fazie grupowej po porażkach ze Szwecją i Meksykiem, wygrywając trzeci mecz z Reprezentacją Niemiec. Po spotkaniu z Meksykiem 26 letni piłkarz płakał, kiedy Prezydent Korei Południowej odwiedził szatnię.

Son wygrał Igrzyska Azjatyckie jako zawodnik z dziką kartą i dzięki temu uzyskał zwolnienie z obowiązkowej w Korei służby wojskowej która trwa 21 miesięcy.

Mauricio Pochettino niepokoił się, że ten trudny czas dla Sona odbije się na jego kondycji fizycznej i psychicznej. Nic podobnego. W ostatnich 23 spotkaniach Sonny strzelił 14 goli. Jego występy były kluczem do utrzymania miejsca w top4 w lidze i awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Statystyki z Opta pokazują, że 19.3% strzałów piłkarza to bramki, to najlepszy wynik Sona w dotychczasowych rozgrywkach Premier League. Jego starania zostały docenione, otrzymał nagrodę dla zawodnika sezonu London Football Awards.

Połowa listopada to był dla mnie trudny okres - mówi Son. Sporo podróżowałem, nie czułem się dobrze. Miałem tyle rzeczy w głowie. To było uciążliwe. Klub zadecydował, że będę ciężej trenował przy Hotspur Way ale będę też dużo odpoczywał. To był strzał w dziesiątkę. Jak już powiedziałem wcześniej - musisz mieć szczęście by spotkać dobrego menadżera. Ja dzięki pracy z Mauricio wszedłem na niebotyczny poziom.

Coś, co zyskało szacunek u fanów Spurs, to pozytywna energia, pozytywne nastawienie i uśmiech Sona. U kogoś z tak dużą pewnością siebie, rzadko można spotkać taką pokorę.

Kiedy byłem młody, mój ojciec powiedział mi, że w sytuacji kiedy bramkarz doznaje kontuzji, powinienem zostawić piłkę i sprawdzić, czy z nim wszystko w porządku. Jeśli jesteś dobrym piłkarzem, ale nie masz szacunku dla innych - jesteś nikim. Wciąż sobie to powtarzam. Czasami to trudne, ale przede wszystkim jestem człowiekiem, później zawodnikiem. Powinniśmy się szanować na boisku i poza nim - dlaczego miałoby być inaczej?

Sonowi bardzo daleko do bycia stereotypowym piłkarzem. Wciąż mieszka z rodzicami w trzypokojowym mieszkaniu w Hampstead i mimo, że cała drużyna dostała w czwartek dzień wolny, On nie odwołał wizyty w szkole Vale, w pobliżu nowego stadionu Klubu.
Przyjeżdża 10 minut przed czasem, co umówmy się - nie zdarza się często w przypadku gwiazd futbolu. Podczas rozmowy z wicedyrektorem zastanawia się, czy dzieci go rozpoznają.

Sonny ze znaną sobie naturalnością wita się z niepełnosprawnymi dziewczynkami z fundacji; są uśmiechy, uściski i znak rozpoznawczy - handshakes!

Son często nazywany jest azjatyckim Davidem Beckham'em ze względu na jego atrakcyjność rynkową i popularność. Kiedy ląduje na lotnisku w Korei, traktowany jest jak gwiazda rocka. Nie może swobodnie poruszać się po mieście z powodu nagabywania. Tottenham ma w Korei setki tysięcy fanów.

Piłkarz uśmiecha się, kiedy wspomina, jak ojciec mówił mu, że nie powinien żenić się, dopóki nie przejdzie na piłkarską emeryturę. Przez jakiś czas Sonny spotykał się z koreańskimi gwiazdami muzyki pop: Bang Min-ah i Yoo So-young, obecnie nie jest związany z nikim.

- Mój ojciem tak uważa i ja się z tym zgadzam mówi piłkarz Spurs. Kiedy decydujesz się zawrzeć związek małżeński, numerem jeden powinna być rodzina, żona i dzieci, dopiero później piłka nożna.
Chcę mieć pewność, że dopóki gram w piłkę na najwyższym poziomie, będzie ona najważniejsza. Kiedy skończę karierę w wieku 33 lub 34 lat założę rodzinę, wciąż będziemy mieli sporo czasu by być razem.

Większość europejskich menadżerów preferuje, by piłkarze założyli rodzinę i ustatkowali się. - Tak, ponieważ jest wiele okazji do robienia innych rzeczy poza boiskiem, jak picie alkoholu, ale ja taki nie jestem, nie robię tego - dodaje Sonny.

- Chcę mieć pewność, że uszczęśliwiam swoją grą wszystkich. Kiedy gramy na Wembley ile widzisz koreańskich flag? Chcę grać na najwyższym poziomie tak długo, jak to możliwe, by odwdzięczyć się za wsparcie wszystkim fanom. To dla mnie bardzo ważne.

- Czy czuję się ambasadorem mojego kraju? Oczywiście, muszę nim być. Przykład: Kiedy w Anglii gramy o 15, w Korei jest północ, kiedy gramy w Lidzę Mistrzów o 20 jest piąta nad ranem, a oni wciąż oglądają mnie w tv. Chcę się odwdzięczyć za to, biorę na siebie odpowiedzialność.

Różnica kulturowa pomiędzy Europą i Azją jest oczywista, więc rozumiem kiedy ludzie pytają: dlaczego on wciąż mieszka z rodziną? Ale tak naprawdę, kto dba o mnie? Oni. Zrezygnowali ze swojego życia by przyjechać tutaj i mi pomóc. Muszę się za to odwdzięczyć.

- Jestem im bardzo zobowiązany. Doskonale wiem, że bycie profesjonalistą to coś więcej, niż talent. Tak jak u Cristiano Ronaldo, który pracuje na wszystko ciężej. Znam sporo piłkarzy, którzy myślą, że talent to wszystko. Nie, to zdecydowanie nie wszystko.

Son zawsze ciężko pracował. Nawet wtedy, gdy w wieku 18 lat nie udało mu się przebić do pierwszego składu Hamburger SV. Ojciec zabrał go na obóz do Korei, na dodatkowe treningi. Wiele było momentów trudnych, ale wszystko zawsze wydawało się warte zachodu. Końcowy triumf w Igrzyskach Azjatyckich szczególnie.

Dla wielu Koreańczyków z Południa ważniejsze było to, by Sonny został zwolniony z obowiązkowej służby wojskowej niż to, by Korea wygrała turniej. Wszystko pozytywnie się skończyło, a Son w trakcie przerwy pomiędzy sezonami prawdopodobnie latem tego roku podejmie podstawowe, czterotygodniowe szkolenie wojskowe.

- To był wielki turniej - nie ze względu na mnie. Byłem bardzo dumny kiedy wygrywaliśmy, byłem dumny z mojego kraju, moich kolegów z drużyny. Jak wspomniałem, nie było moim celem unikanie służby wojskowej. Moim celem jest być dobrym piłkarzem, przez cały czas.

Son Heung-min przemawiał na szkolnej sesji dla niepełnosprawnych dziewcząt w szkole Vale zorganizowanej przez Tottenham Hotspur Foundation z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet.

źródło: The Guardian
tłumaczenie: własne

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: grzegorczykwiki Wysłano: 23 maja 2019; 09:38

Son, w finale musisz :)

">odpowiedz
Autor: patrykspurs Wysłano: 14 maja 2019; 13:54

COYS! :)

">odpowiedz
Autor: ainam Wysłano: 8 maja 2019; 11:23

>>;Pacho napisał:
>>>>ainam napisał:<br />
>>Udało się dodać tekst, ale niekoniecznie wizualnie ładnie to wygląda. Ktoś byłby uprzejmy i skorygował ten błąd?<br /><br />
<br /><br />
Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to miła lektura : ) <br />
<br />
Poprawione wizualnie <img src=

Dziękuję za korektę!

I za miłe komentarze - wszystkim : )

acho napisał:
>>>>ainam napisał:<br />
>>Udało się dodać tekst, ale niekoniecznie wizualnie ładnie to wygląda. Ktoś byłby uprzejmy i skorygował ten błąd?<br /><br />
<br /><br />
Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to miła lektura : ) <br />
<br />
Poprawione wizualnie <img src=

Dziękuję za korektę!

I za miłe komentarze - wszystkim : )">odpowiedz
Autor: Freddie91 Wysłano: 8 maja 2019; 09:48

Brawo. Może kiedyś dojdziemy do punktu, gdzie takie teksty będą regularnie. :)

Nasza przygoda z LM może nam przysporzyć nowych kibiców (jestem za o ile będę ciut mądrzejsi od destroya), to może i strona ruszy.

Trzymam kciuki.



Nasza przygoda z LM może nam przysporzyć nowych kibiców (jestem za o ile będę ciut mądrzejsi od destroya), to może i strona ruszy.

Trzymam kciuki.">odpowiedz
Autor: Lolo Wysłano: 8 maja 2019; 09:17

Lubię to :)

">odpowiedz
Autor: Pacho Wysłano: 7 maja 2019; 23:46

>>ainam napisał:
>>Udało się dodać tekst, ale niekoniecznie wizualnie ładnie to wygląda. Ktoś byłby uprzejmy i skorygował ten błąd?<br />
<br />
Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to miła lektura : )

Poprawione wizualnie :). Gratuluję tekstu! Powtórzę to co napisał Underek, świetna robota. Brawo!

. Gratuluję tekstu! Powtórzę to co napisał Underek, świetna robota. Brawo!">odpowiedz
Autor: nnaderowy Wysłano: 7 maja 2019; 23:46

Brawo brawo, jeden news a więcej znaków niż wszystkie moje, super sprawa : )

odpowiedz
Autor: ainam Wysłano: 7 maja 2019; 20:08

>>Underek napisał:
>>Nie mam jak edytować, bo nie mam tak wysokich uprawnień, ale świetna robota <img src=

Dziękuję!

odpowiedz
Autor: Underek Wysłano: 7 maja 2019; 12:29

Nie mam jak edytować, bo nie mam tak wysokich uprawnień, ale świetna robota :)

">odpowiedz
Autor: ainam Wysłano: 7 maja 2019; 10:57

Udało się dodać tekst, ale niekoniecznie wizualnie ładnie to wygląda. Ktoś byłby uprzejmy i skorygował ten błąd?

Mam nadzieję, że mimo wszystko będzie to miła lektura : )

odpowiedz
Sonda serwisowa

Czy Tottenham nawiąże rywalizację o zwycięstwo w Premier League w sezonie 2019/2020?



pokaż wyniki
Zawodnik meczu
Manchester City - Tottenham 2-2
Erik Lamela

6/10
Gole: 1
Asysty: 0
stat4u
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: 6audreyc2891hp1
Strona istnieje od: 2381 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 67
Newsów: 6026
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
  • Gadżety Tottenham

Fatal error: Cannot use [] for reading in /home/tottenha/public_html/95afa876a3ed293bab71e1a1a81136db/SeoPilotClient.php(394) : runtime-created function on line 18