» Sigurdsoon wykorzystał szansę
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
-
Potrzebne 3 punkty. Aston Villa - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Gyllfi Sigurdsoon zagrał wczoraj w pierwszym składzie po raz pierwszy od 11 meczów Premier League. Trzeba przyznać, że występ Islandczyka był bardzo udany.
Były gracz Sweansea od pierwszej minuty meczu był jednym z najaktywniejszych zawodników na boisku. Walczył w odbiorze i kreował akcje ofensywne Tottenhamu. Najważniejszy moment dla Islandczyka miał miejsce przy golu na 1-1, kiedy znakomity podaniem prostopadłym uruchomił Garetha Bale'a i zaliczył asystę.
Sigurdsoon miał także swoją szansę na gola. W 77. minucie dostał podanie od Defoe, wyszedł na akcję sam na sam ze Szczęsnym, ale tej sytuacji nie wykorzystał. Mimo to Andre Villas-Boas docenił grę swojego podopiecznego i pozwolił mu grać przez pełne 90 minut.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy