» Poznaj rywala: Arsenal Londyn

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2013-03-03 10:26:25 komentarzy: 0

Ponieważ spotkanie jest szczególne to też tym razem do tematu podejdziemy w sposób szczególnych. Nie chcę nikogo zanudzać suchymi faktami, kto z kim ile razy wygrał. To są derby Londynu i jeżeli jakikolwiek mecz zasługuje na to miano w trakcie sezonu to żaden inny tak bardzo jak ten pomiędzy Arsenalem a Tottenhamem. W ciągu ostatnich lat wiąże się on zazwyczaj z dużą ilością emocji, które znakomicie ilustrują wysokie wyniki. Na to można liczyć również i dziś.

Najważniejszym celem jaki stawiają sobie trzy najlepsze drużyny ze stolicy Wielkiej Brytanii to być najlepszą w mieście. Aktualnie, co wielu przyjmuje z wielkim zaskoczeniem, najwyżej w tabeli znajduje się Tottenham. Chelsea mimo świetnego wejścia w sezon szybko zaczęła gubić punkty, Torres wciąż nie potrafi umieszczać piłki w siatce tak jak robił to wcześniej, Abramowicz zwolnił niechcianego (przez siebie) Di Matteo i zatrudnił niechcianego (przez kibiców) Beniteza, który zresztą i tak zapowiedział, że odchodzi po sezonie. Talent Hazarda mimo, iż wielki wciąż nie chce rozbłysnąć na dobre. Podobnie jak kilka talentów w Arsenalu. Zarówno Giroud jak i Podolski z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej, ale wciąż na boisku widać braki, które nie pozwalają im powiedzieć "Zastąpiliśmy tych co byli tu przed nami".

Wielu obserwatorów ciągle nie może się pogodzić z tym, że Arsenal przestał być już drużyną z europejskiego topu. 2003/04 był wielkim sezonem dla Kanonierów, zwycięstwo w lidze bez choćby jednej porażki. Później drużyna grała jeszcze co prawda w finale Ligii Mistrzów, ale stawało się oczywiste, że temu zespołowi coraz ciężej będzie walczyć w Premier League. Sezon 2004/05 to już pierwsze triumfy Mourinho na Wyspach, a potem przypomniał o sobie stary wyga Sir Alex Ferguson jak i nowobogaccy z błękitnej części Manchesteru. W którymś momencie w czołówce Premier League zrobiło się trochę ciaśniej, a na odciski wciąż ekipie Wengera nadeptywali zawodnicy Tottenhamu, Evertonu czy Liverpoolu, który z drużyny bijącej się o mistrza zrobił się drużyną bijącą się o Top 4, a rezultatów tej walki nie widać.

Czy podobny los spotka wkrótce Arsenal? Przecież kadrowo Spurs wcale nie są słabsi niż ich koledzy po fachu w czerwonych trykotach. Lloris i Friedel są dużo lepsi niż ich polscy odpowiednicy z bramki Kanonierów. Obrona - jestem przekonany, że zdrowa i skompletowana obrona drużyny z White Hart Lane stoi na wyższym poziomie niż ta z the Emirates. Co do pomocy to tutaj dałbym oczywiście remis ze wskazaniem na Spurs. W oby dwóch mamy świetnych rozgrywających i nietuzinkowych skrzydłowych. Cazorla i Dembele, żadnemu z nich nie chcę niczego odbierać. Gdyby nie Hiszpan to w tym sezonie Arsenal mógłby już na dobre bić się o miejsce w Lidze Europejskiej. Porównanie Walcotta i Bale'a jest dużo łatwiejsze, Anglik zdecydowanie w formie obecnie nie jest, a Walijczyk po średnim starcie teraz na pełnym gazie jest gorszy może od 3-4 zawodników na świecie, w ogóle. Z drugiej strony Theo ma większe ogranie i kiedy gra na miarę swoich możliwości jest praktycznie nie do zatrzymania. Napastnicy to bieda z obu stron. Jeżeli jakaś pozycja w Spurs potrzebuje wzmocnienia to właśnie napastnik. Defoe dużo bramek strzelił w pierwszej części sezonu, ale gdyby był ciut bardziej skuteczny to powinien mieć przynajmniej dwa razy tyle, zaś nad Adebayorem nie ma sensu nawet się rozwodzić. Transfer króla strzelców francuskiej League 1 miał być hitem Kanonierów, tymczasem okazało się, że Giroud nie jest wart tyle co Van Persie w swoim najsłabszym meczu ubiegłego sezonu. Oczywiste, że dzisiaj nie ma już takiej tragedii z Olivierem jaka była kilka miesięcy temu, ale liczono na wiele więcej.

Ławki trenerskie? Cóż AVB jest dobrym solidnym szkoleniowcem, nie można mu niczego zarzucić. Natomiast Wenger jest już postacią, bez względu na fakt komu kibicujemy Arsenowi Wengerowi powinniśmy okazywać minimum szacunku. W pewnym momencie oczywiście starszy pan zdziwaczał, ale stworzył zespół na niespotykanych zasadach we współczesnym futbolu. Za wypromowanie tylu świetnych zawodników, stworzenie ekipy grającej szybką i atrakcyjną piłkę, oraz odważne stawianie na młodych, należy mu się szacunek.

Niezależnie od tego w jakiej formie jest obecnie Arsenal, jeżeli koguty chcą zagrać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie Kanonierów muszą ograć. Wszyscy pamiętają tragedię z zeszłego sezonu, kiedy w jego drugiej części Redknapp był przymierzany do posady selekcjonera narodowej kadry, a Koguty zupełnie się pogubiły i roztrwoniły swoją przewagę nad lokalnymi rywalami ostatecznie wspinając się na zaledwie 4. miejsce, a przecież można było tego uniknąć i żeby w tym sezonie tego uniknąć trzeba zacząć od dzisiejszego zwycięstwa.

Autor: Filip "Sieka" Sieczkarek

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

Sonda serwisowa
Najlepszy transfer sezonu 2023/2024

Timo Werner: 6%
Radu Dragusin: 1%
Giglielmo Vicario: 16%
James Maddison: 16%
Manor Solomon: 2%
Micky van de Ven: 54%
Brennan Johnson: 6%

Wyniki | Archiwum

Zawodnik meczu
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: rap
Strona istnieje od: 4843 dni
Użytkowników online: 1
Gości online: 141
Newsów: 6455
Lista online: