» Podsumowanie pierwszej kolejki Premier League!

dodał: Radzio dnia: 2013-08-20 13:07:37 komentarzy: 1

Zapraszam na podsumowanie pierwszej kolejki Premier League.

 

Liverpool - Stoke 1:0

Spotkanie, które rozpoczynało nowy sezon Premier League było jednym z najlepszych spotkań pod względem emocji. Posiadanie piłki wyniosło 55% do 45% na korzyść The Reds. Można z tego wywnioskować, że mecz był w miarę wyrównany, lecz na oko to gospodarze stwarzali więcej okazji bramkowych. Kibice, którzy przybyli na Anfield musieli czekać, aż 37 minut na bramkę swojej ukochanej drużyny. Po asyście Aspasa, Sturridge w 37 minucie po strzale zza pola karnego wpisał się na listę strzelców. W drugiej połowie gra siadła i Liverpool kontrolował spotkanie. Kibice już cieszyli się z niewielkiej wygranej, kiedy to ostatnie minuty należały do Stoke. Goście wywalczyli rzut karny. Do futbolówki podszedł Jonathan Walters, lecz nie trafił karnego, ponieważ naprzeciw niego stał niezawodny Mignolet i to Liverpool zainkasował trzy punkty.

Arsenal – Aston Villa 1:3

Kibice Arsenalu liczyli na pewną wygraną swojego zespołu, ale nic bardziej mylnego. Jedynym pozytywnym aspektem tego meczu była bramka Giroud w 6 minucie. Potem już gospodarzom nic nie wychodziło, zmarnowanego setki, niedokładne podania, czerwona kartka i kontuzje podstawowych zawodników. Dwie bramki strzelił zawodnik, który miał zostać zawodnikiem Tottenhamu, mianowicie Christian Benteke. Jedną bramkę dorzucił Luna. Drużyna gości była bardziej skuteczna i to ona zainkasowała pełną pulę sprawiając małą niespodziankę.

 

Norwich – Everton 2:2

Jeżeli spojrzeć w statystyki bez obejrzenia tego meczu to można się złapać tylko za głowę lub strzelić w czoło. Posiadanie piłki 68% do 32% na korzyść drużyny z Liverpoolu! Jak oni mogli to zremisować. Ale jak wiemy nie zawsze statystyki grają tylko wykorzystane sytuację na bramki. Na dodatek to Norwich prowadziło. Kibice Kanarków krótko cieszyli się prowadzenia, ponieważ cztery minuty wystarczyły Evertonowi na wyjście na prowadzenie. Goście cofnęli się i to był wielki błąd, bo Norwich strzelił bramkę na remis i nic się więcej nie wydarzyło. Bramki dla gospodarzy strzelili Barkley i Coleman, a dla Norwich Whittaker van Wolfswinkel.

 

Sunderland – Fulham 0:1

Chyba jedno z najnudniejszych spotkań tejże kolejki. O którym można niewiele powiedzieć tak naprawdę. Mecz był na korzyść Sunderlandu, który nie potrafił wykorzystać, aż 21 sytuacji bramkowych, przy pięciu Fulhamu. Najlepsze w tym spotkaniu było to, że Fulham oddał TYLKO JEDEN STRZAŁ na bramkę, a dokładnie Kasami po rzucie rożnym, a Sunderland… 14!

 

West Brom Albon – Southampton 0:1

Nie ma co ukrywać to WBA przeważało i nie wykorzystało dogodnych sytuacji. Więcej sytuacji bramkowych, więcej strzałów na bramkę, ale brak skuteczności. Wygrana należała się gospodarzom, aż bezmyślny faul w polu karnym jednego z zawodników Albionu. Niezawodny Lambert zamienił karnego na gola i to oni mają o trzy punkty więcej od przeciwnika.

 

West Ham – Cardiff 2:0

Można rzec, że beniaminek trochę przestraszył się i presja zjadła zawodników. Drużyna Malky’a Mackay’a oddała tylko jeden celny strzał na bramkę. Gospodarze kontrolowali sytuacje boisko i strzelili bramkę, mianowicie Joe Cole, który po dostaniu piłki w polu karnym odwrócił się z futbolówką i trafił do siatki. Drugą bramkę strzelił Nolan i West Ham zwyciężył.

 

Swansea – Manchester United 1:4

Przed meczem większość stawiało na to, że Czerwone Diabły pokonają gospodarzy bez problemów. Pierwsze 30 minut mogły zadziwić oglądaczy, ponieważ to Łabędzie były głodne gry. Ale przyszła 34 minuta i umiejętności Holenderskiego snajpera gości przyniosło bramkę. Swansea nie zdążyła się jeszcze otrząsnąć po stracie bramki, a tu już druga Welbecka. W drugiej połowie była mieszanka, raz Swansea dochodziła do głosu raz Manchester. Moyes miał instynkt wprowadzając Ronney’a, który zaliczył dwie asysty przy bramkach Welbecka i Van Persiego. W między czasie Bony trafił kontaktową bramkę, ale nic to nie dało.

 

Crystal Palace – Tottenham 0:1

Parę minut przed meczem większość kibiców Spurs zastanawiało się jak wypadną debiutanci. A dla wielu wypadli bardzo dobrze. Tylko dlaczego nie przekładało się to na bramki? Posiadanie piłki 59% do 41% się nie sprawdziło, ponieważ Crystal Palace mogło nawet zremisować. Ech, gdyby nie karny dla Tottenhamu to nie wiadomo co by było. Ale patrzmy na dobre strony tego meczu. W debiucie bramkę strzelił Soldado. Tylko pod koniec, gdyby nie Lloris to teraz byśmy byli w smutnych nastrojach.

 

Chelsea – Hull 2:0

Beniaminek kontra trzeci zespół ubiegłego sezonu. Goście przeważali, ale tylko w spalonych i wrzutach z autu. A to Chelsea kontrolowało spotkanie i po bramkach Oskara i pięknym trafieniu Lamparda wygrało to spotkanie. Goście przez pierwszą część spotkania bronili się, a w drugiej tylko parę razy wykreowali sobie dogodne sytuacje.

 

Manchester City – Newcastle 4:0

Poniedziałkowe spotkanie na Etihad Stadium było pogromem gospodarzy. Niech kibice Newcastle się cieszą, że skończyło się tylko na czterech bramkach. Bramki Silvy, Aguero, piękna bramka Yaya Toury po rzucie wolnym i Nasriego po niebywałym sprincie ustawiły mecz. Kilka parad Tima Krula były ozdobą meczu. W zespole Newcastle można wyróżnić Hatema Ben Arfę, który walczył i wygrywał pojedynki z piłkarzami City.

 

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: DamianSpurs Wysłano: 20 sierpnia 2013; 15:34

Wymarzony debiut Mignoleta w LFC - obroniony karny + dobitka..

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Manchester Utd 2:1 Tottenham
Christian Eriksen

Gole: 0
Asysty: 1
Liczba głosów: 38%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: schumacher123
Strona istnieje od: 1895 dni
Użytkowników online: 5
Gości online: 52
Newsów: 5797
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
Wyjazdy-na-mecze