» Po komplet punktów z Newcastle
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Przed przerwą na reprezentacje, Tottenham czeka jeszcze jeden poważny sprawdzian w Premier League. Rywalem Spurs w niedziele o 13:00 będzie Newcastle.
Kilka słów o rywalu
Newcastle to nieprzewidywalna drużyna. Potrafi wygrać z najlepszymi, by następnie ulec ze słabeuszem. Podopiecznym Alana Pardew nie można odmówić jednak potencjału, ponieważ kadra Newcastle aż kipi od zawodników, którzy spokojnie mogliby grać w teoretycznie silniejszej drużynie.
Ostatnie wyniki drużyny są w kratkę. Trzeba jednak oddać Newcastle, że w pięciu minionych meczach musieli rywalizować z trzema potentatami do tytułu mistrza Anglii - Liverpoolem, Manchesterem City i Chelsea. Okazało się, że drużyna z St Jamses Park poradziła sobie w tych meczach nadspodziewanie dobrze, zdobywając cztery punkty (wygrana 2-0 z Chelsea, porażka 0-2 z City, remis 2-2 z Liverpoolem).
Jedynym ważnym ogniwem, którego jutrzejszego popołudnia na White Hart Lane nie ujrzymy jest Fabricio Coloccini, który nie zdążył z wyleczeniem kontuzji. Poza tym, zarówno Debuchy, Cabaye, Ben Afra i Remy, najwięksi gwiazdorzy Newcaste, są do dyspozycji trenera.
Co słychać na White Hart Lane?
Remis z Evertonem odebrano średnio. Niektórzy uważają, że punkt na tak ciężkim terenie to bardzo dobry rezultat. Bardziej optymistycznienastawieni kibice dodają jednak, że Tottenham miał okazje ku temu, aby z Liverpoolu wywieźć komplet.
W czwartek Tottenham grał w Lidze Europejskiej z Sheriff. Spurs nie pokazali nadzwyczajnej formy, ale z pewnością zagrali lepiej niż w Tyraspolu. Na pochwałę za to spotkanie zasługuje oczywiście Erik Lamela, który zdobył gola, wywalczył rzut karny i był najlepszym zawodnikiem w talii Andre Villasa-Boasa.
W meczu z Newcastle nie zagra Danny Rose, który wciąż leczy kontuzję stopy i jego powrót na boisko ciągle jest przekładany. Należy więc spodziewać się kolejnego występu Vertonghena na pozycji lewego defensora. Poza Anglikiem, kontuzje leczą także - Chadli, Fryers i Adebayor.


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
licze na powtórkę z meczu z Evertonem czyli 24 minuty genialnej gry a poem dupa niestety. ]
ps.jeśli w przyszłości dojdzie do zwolnienia boasa w co wątpie powinniśmy wykraść pochettino z southampton koleś narazie genialnie sobie radzi a na transfery wydali tyle co my na soldado i chadliego szacun dla niego
Nawet przed oknem letnim były słuchy że ma przyjść. A w przypadku transferu definitywnego miało to chyba wynieść nie więcej niż 10 mln funciaków. Nie spełnili projektu na poprzedni rok i się wyprzedało troche QPR. Całe lato liczyłem że jednak dojdzie do transferu i byłem nie mile zaskoczony że Newcastle nam go podebrało. Teraz byłoby zajebiście nawet jeśli byłby wypożyczony. Tottenham byłby kilkanaście jak nie kilkadziesiąt mln funtów do przodu i ewentualnie za rok nie byłoby problemu w podbieraniu zawodników innym klubom bo wiadomo, LM to wabik. A tak, jest jak jest. Szkoda, naprawdę szkoda
Racja Komornik. Remy przydałby nam się teraz jak znalazł. Szkoda, że nie doszedł do nas. liczyłem nawet na transfer całkowity tylko ze nie widaomo ile QPR zawołało by zaniego
Co do meczu to możemy wygrać wysoko albo nawet przegrać. w sumie nie wiadomo czego się po Newcastle spodziewać w tym sezonie
Bardzo nierówno gra Newcastle w tym sezonie . Potrafią się zmobilizować na rywali z czołówki tabeli (Chelsea,Liverpool) by w międzyczasie przegrać z Sunderlandem. W niedzielę mamy o co grać gdyż zainkasowane 3pkt. da na miejsce na podium więc nie przyjmuję do wiadomości straty punktów a za tydzień jedziemy na Etihad . COYS !
