» Kolejny rzut karny daje trzy punkty: Tottenham 1-0 Hull
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham pokonał w meczu 9. kolejki Premier League Hull City po golu strzelonym z rzutu karnego przez Roberto Soladao w 79. minucie.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Obie drużyny stworzyły sobie mniej więcej tyle samo sytuacji bramkowych. Jeśli chodzi o Spurs, to były to między innymi strzał Paulinho z 13. minuty z półwoleja po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Lewisa Holtby'ego, uderzenie z około 25 metra Androsa Townsenda, jednak wtedy bramkarz stanął na wysokości zadania.
Przed rozpoczęciem drugiej połowy na boisku zameldował się Mousa Dembele, który zajął miejsce słabo prezentującego się przed przerwą Sandro. Gra jednak nie uległa polepszeniu - wciąż to Spurs dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak nic z tego nie wynikało. W 55. minucie dogodną sytuację na gola miał Roberto Soladado, który znalazł się z piłką w polu karnym, uderzył ziemną po długim rogu bramki rywala, ale bramkarz Hull z trudem obronił ten strzał. W międzyczasie na boisku pojawili się Eriksen (za Holtby'ego) i Defoe (za Lennona).
Najważniejsza akcja miała jednak miejsce w 78. minucie. Jan Vertonghen, grający na lewej obronie, dostał piłkę w przed polem karnym rywala, dośrodkował, lecz piłka po drodze trafiła w rękę obrońcy rywala. Sędzia podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Soldado. Był to trzeci mecz wygrany przez Koguty po golu z rzutu karnego w tym sezonie. Warto tu dodać, że w poprzednich rozgrywkach Tottenham nie otrzymał żadnego rzutu karnego. Warto więc zacytować w tym miejscu znane powiedzenie: "Co się odwlecze, to nie uciecze".
Pierwszy skład: Lloris; Walker, Chiriches, Dawson, Vertonghen; Paulinho, Sandro (47' Dembele); Townsend, Holtby (60' Eriksen), Lennon (74 Defoe); Soldado
Ławka: Lamela, Naugton, Defoe, Dembele, Sigurdsson, Eriksen, Friedel.
Poza kadrą: Gomes, Rose, Kaboul, Fryers, Chadli, Capoue, Adebayor, Kane
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Na razie zawodzą w sumie najbardziej piłkarze sprowadzeni za grube miliony, poza Paulinho, Chirichesem i w sumie Soldado. Chadli, Eriksen i Lamela nie spisują się najlepiej. Gdy wypalą, będzie z górki.
Ja oczywiście zgadzam się z kolegą Komornikiem
@misiaczek1951
Rozwaliłeś system z tym naszy stylem heh długie utrzymywanie sie przy piłce....no cholera tylko te sytuacje a raczej ich brak...no właśnie właśnie
Boas to słaby trener i pokazuje to w kolejnym klubie taka jest tajemnica naszej genialnej gry i porywającego stylu
Freddie91
Masz rację we wszystkim. Nie zgadzam się tylko z tym, że Eriksen jest w chwili obecnej lepszy od Holtby'ego. Prze Lewisa wczoraj przechodziły wszystkie piłki w środku pola. Po wejściu Eriksena gra się nie polepszyła, a pałeczkę głównego rozgrywającego przejął Dembele, a nie Christian. Na ten moment stawiałbym na Lewisa, ale w przyszłości oczywiście na Eriksena, bo zdaję sobie sprawę ze skali jego talentu ![]()
Prawda jest taka, że mimo posiadania kosmicznej przewagi w większości meczów, strasznie się męczymy. Trzy wygrane po karnych, jedna w ostatnich sekundach i kompromitacja z młotami. W tamtym sezonie, czy dwa-trzy lata temu nasza gra wyglądała dużo lepiej. A teraz czasem wygląda to kiepsko. Jedyny pozytyw to fakt, że mimo wszystko nieźle punktujemy. A wystarczy spojrzeć rok wstecz. Muły też nie grały rewelacyjnie, też się męczyli i mistrza zdobyli. Martwi mnie jedynie fakt, że AVB czasem nie zauważa pewnych spraw i wolno reaguje na boisku. Dembele>Sandro, Eriksen>Holtby, Defoe>Soldado. Teraz mamy trudny terminarz, jak w następnych 4 meczach zdobędziemy 7 pkt, to będziemy w naprawdę niezłej sytuacji, bo wydaje mi się, że im dłużej w sezon będziemy mocniejsi. W końcu drużyna się zgrywać musi.
Będzie dobrze 
Nie rozśmieszajcie mnie, co z tego że są kreowane sytuacje jak żadna z nich nie była wykorzystana. No litości. Jeśli ma się tyle sytuacji i się wygrywa tylko po karnym to jest coś nie tak. Jak można mówić że jest dobrze? I jakie dobre granie z lepszymi przeciwnikami? Przegrana z Arsenalem i remis z Chelsea gdzie Tottenham grał tylko pierwszą połowę a drugą zapomniał jak sie gra w piłkę? Litości.
A mi się wydaje, że przez nasze aspiracje na TOP 4 i udział w Champions League, to umiemy grać i to bardzo dobrze z bdb przeciwnikiem a ze słabszymi rywalami się męczymy.
Potemp, Zgadzam się w zupełności. Niepokoi fakt, że właśnie mało strzelamy z takimi choćby rywalami. Musimy wykorzystywac swoje atuty to jest istotne. Nie wiem co się dzieje, że tak gra wygląda, choć nie można odmówić piłkarzom chęci i zaangażowania bo pracuja niesamowicie na boisku. Musi być na to jakieś rozwiązanie. Widać po bramce jak się cieszą, także pragną zwycięstw. Mamy przed sobą kluczowy moment. Czwórka na prawdę mocnych rywali. Rotacje pomogą, trzeba docenić te 3 punkty jak one by nie były zdobyte. Faktem jest, że połowa drużyny jest nowa, więc nie oczerniajmy za bardzo zespołu i sztabu bo w 2-3 miesiące nie buduję się drużyny. Takie moje zdanie. COYS!
Po meczu z AV wszystko było dobrze, a teraz znowu kicha? Nie rozumiem tego sfrustrowania. Chłopaki walczyli i widać, że chcieli bardzo wygrać ten mecz. Bardzo mnie cieszy końcowy rezultat. Co do meczu to biliśmy głową w mur, niestety Hull postawiło bardzo twarde warunki i praktycznie 80% meczu broniło się na własnej połowie 11 graczami. Wszystkie zmiany jakich dokonał dziś AVB były świetne, zdejmował ludzi, którzy mało dawali. Szkoda jednak, że wprowadził Defoe a nie Sigga.
Marne wzorowanie się na Barcelonie, żeby to jeszcze bramki przynosiło. Nie wiem czy jest czego szukać z lepszymi zespołami reprezentując taki poziom. I ile będzie trwać ta jazda na karnych? Mówiłem, nie chce sie oglądac takiej brzydkiej gry. Jeszcze dwa lata temu świetnie to wyglądało. Tottenham aż chciało się oglądać a to? Myślałem że nam sie Soldado rozkręci, liczyłem na coś z akcji a nie znowu karny
Naprawdę słąbo to wygląda. Everton, Newcastle, Manchester City, Manchester United. Tak wyglądają 4 najbliższe kolejki, i wygląda to źle. Może i narzekam ale nie będę słodził jak grają piach
Styl mamy - to jest długie utrzymywanie się przy piłce i gra ziemią. Gorzej z wypracowywaniem sytuacji.
fakt, było słabo. brakowało mi niechcianego Sigurdssona, który zawsze stworzył jakies zagrożenie. srodek pola dosc słabo dzisiaj, skrzydła też generalnie.
Nawet niezła pierwsza połowa, ale jak zwykle problemy ze skutecznością. Nie wiele było szans Hull ale wydaje mi się że były groźniejsze, zwłaszcza strzał Huddlestone'a
chyba się odnalazł bo widać że lepiej bije stałe fragmenty niż w Tottenhamie. Momentami gra Tottenhamu wyglądała rodem jak Barcelona. Zamknięcie przeciwnika w ich polu karnym i atak pozycyjny. Niestety za dużo tych podań, na siłę chcieli wjechać do bramki. Zobaczymy co w drugiej będzie
Komornik
Z taką kadrą nie ma innej możliwości ;]
szkoda, że Erik nie dostanie w koncu szansy od poczatku. liczylem tez na Chadliego. gdzie on wogóle jest wtf?
świetny skład, jak la mnie. nic tylko strzelać.