» Dziennik Koguta, strona 1: Nie dajmy się zwariować

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2015-01-04 12:08:21 komentarzy: 0

Wprawdzie ja osobiście jeszcze nie ochłonąłem po wygranej nad Chelsea, ale powoli trzeba myśleć o tym co dalej. Noworoczna wiktoria powoduje, że co niektórzy pesymiści muszą zweryfikować swoje spojrzenie na przyszłość zespołu. Czytałem wypowiedzi ludzi, którzy jeszcze kilka tygodni temu uważali, że należy się skupić na Lidze Europejskiej, gdyż jest to jedyna szansa by dostać się do Ligi Mistrzów. Tych opinii totalnie nie podzielałem i nie podzielam i dziś. Raz, że wygrać LE będzie niezmiernie trudno. Dwa, że Premier League "to jest to co tygryski lubią najbardziej". Żadne inne rozgrywki nie były, nie są i nie będą tak ważne jak Premiership. I właśnie liga to powinien być jeden z dwóch priorytetów naszych piłkarzy na dalszą część sezonu. Po dwóch ostatnich ciężkich bojach (z których i tak wyrwaliśmy 4 punkty) w styczniu czekają nas pojedynki z niżej notowanymi zespołami Crystal Palace, Sunderlandu i WBA. Oczywiście na pewno nie będą to łatwe spotkania i ewentualny komplet punktów przyjmę z pozytywnym zdziwieniem. Trudniej będzie w lutym, bo w planach drużyny z górnej połówki (Arsenal, Liverpool, WHU), w dodatku takie, które z nami chcą walczyć o LM. Na dywagacje co będzie w miesiącach późniejszych przyjdzie jeszcze czas. Drugim priorytetem, aczkolwiek najmniej prestiżowym, powinny zostać rozgrywki Pucharu Ligi. Po pierwsze dlatego, że większość z nas i tak widzi się już w finale i obiektywnie rzecz ujmując prawdopodobieństwo odpadnięcia w dwumeczu (przy jednym spotkaniu jeszcze mógłby się zdarzyć jakiś pech) z drużyną z League One Sheffield United wydaje się mało prawdopodobne. Finał, z Chelsea lub Liverpoolem, to może być kwestia dyspozycji dnia, szczęścia lub pecha. Niemniej do wygrania Pucharu Ligi brakuje naprawdę niewiele. A skoro tak to należy brać to co jest na wyciągnięcie ręki.

W kontekście powyższego podejścia do ligi i Capital One Cup logicznym wydaje się luźniejsze podejście do rozgrywek FA Cup i Ligi Europejskiej. Bynajmniej nie myślę o lekceważeniu i odpuszczaniu, ale pogranie tam drugim składem. FA Cup to kumulacja wielu spotkań w krótkim okresie czasu, w dodatku w przypadku remisu nie gramy dogrywki, ale powtarzamy mecz. A przy naszej kadrze i brakach w tej materii rozgrywanie spotkań co 3-4 dni może się zakończyć katastrofą na wszystkich frontach. W przypadku pokonania w poniedziałek Burnley terminy kolejnych rund to 24 styczeń (czyli 3 dni po i 3 dni przed meczem z Sheffield Utd.), 14 luty (4 dni po Anfield, 5 dni przed potyczką z Fiorentiną na WHL), 7 marzec (6 dni po meczu z QPR, 3 dni po potyczce ze Swansea). A to wszystko przy założeniu, że awansu do kolejnej rundy nie okupujemy rozgrywaniem powtórek. W tym wszystkim walka na całego w Lidze Europy wydaje się chybionym pomysłem. Aby z niej wyjść zwycięsko trzeba pokonać naprawdę wiele klasowych zespołów. Aby zagrać 27 maja w Warszawie trzeba przy tym rozegrać 8 spotkań. Kumulując zatem wszystkie rozgrywki, począwszy od najbliższego poniedziałku i założeniu, że zagramy w finale Pucharu Ligi, awansujemy przynajmniej do szóstej rundy FA Cup, to chcąc zagrać na "Narodowym" w Warszawie, razem ze spotkaniami ligowymi (sezon kończymy 24 maja) piłkarze będą mieć w nogach w niewiele ponad 4,5 miesiąca przynajmniej 32 mecze!!! Biorąc pod uwagę, że w międzyczasie spotkania będą także grać reprezentacje to obciążenie niektórych piłkarzy może być ogromne. Jest wielce prawdopodobne, że znajdzie to odbicie w ich dyspozycji przy optymistycznym założeniu, że omijać nas będą kontuzje.

Podsumowując: ewentualne niepowodzenie w poniedziałek powinniśmy przyjąć ze spokojem. Ważniejsze wydają się być styczniowe mecze ze słabszymi rywalami, prestiżowy pojedynek z "The Gunners" na początku lutego. W mojej ocenie to nasze priorytety czysto sportowe na najbliższy okres.

 

Autorem tekstu jest znany Wam użytkownik Tottenham24.pl NoName88, do którego należy również blog "Dziennik Koguta" (kliknij). Jednocześnie informujemy, że nasz serwis rozpoczął stałą współpracę z wyżej wymienionym blogiem.

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

Sonda serwisowa

Graczem meczu z West Hamem był:







pokaż wyniki
Zawodnik meczu
TOTTENHAM 1:0 CARDIFF
Toby Alderweireld

Liczba głosów: 42%
Gole: 0
Asysty: 0
stat4u
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: tmorewr
Strona istnieje od: 2074 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 51
Newsów: 5922
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol

Fatal error: Cannot use [] for reading in /home/tottenha/public_html/95afa876a3ed293bab71e1a1a81136db/SeoPilotClient.php(394) : runtime-created function on line 18