» Bronić honoru: Tottenham - Arsenal
-
Plotki transferowe - wiosna 2026
-
Nowy rok, nowa jakość? Brentford - Tottenham.
-
Ostatni mecz w roku. Crystal Palace - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Przed nami trzecie już w tym sezonie derby północnego Londynu. W dwóch dotychczasowych niestety Tottenham przegrał dwukrotnie. Miejmy nadzieję, że jutrzejszy mecz, który rozpocznie się o 17:00, będzie dla Spurs lepszy. Kilka słów o rywalu
Kanonierzy cierpią z powodu ilości kontuzji w kadrze. Wykluczony jest występ Ozila, Ramsey'a, Kallstroma, Diabiego, Wlishere'a i Walcotta. Jednak szeroka kadra sprawia, że Arsene Wenger spokojnie może zastąpić nieobecnych zawodników.
Ciężko ocenić jednoznacznie ostatnią formę Kanonierów. Z jednej strony podopieczni Arsene Wengera wciąż są w czołówce Premier League i grają w Pucharze Anglii, jednak na dobrą sprawę jeszcze nie dawno byli liderami Premier League. W ostatnich pięciu spotkaniach na wszystkich frontach, Arsenal zanotował tylko dwa zwycięstwa (z Sunderlandem i Liverpoolem), raz zremisował (z Bayernem) i dwa razy przegrał (z Bayernem i Stoke).
Arsenal to najbliższy Tottenhamowi rywal w walce o pierwszą czwórkę. The Gunners mają tyle samo punktów co Liverpool, jednak znakomita różnica bramek The Reds sprawia, że to właśnie Suarez i spółka zajmują wyższe miejsce. W tym momencie Spurs tracą do czwartej pozycji sześć punktów, przy czym należy pamiętać, że Liverpool i Arsenal mają mniej rozegranych spotkań.Co słychać na White Hart Lane?
Atmosfera panująca w drużynie Kogutów jest porównywalna z tą, kiedy z funkcji menadżera zwalniano Andre Villasa-Boasa. Tym razem pożegnania z Timem Sherwoodem nie należy się spodziewać. Ostatnie niepowodzenia w Premier League sprawiają, że jeśli Spurs myślą jeszcze o Lidze Mistrzów, muszą wygrać najbliższe kilka spotkań.
Sytuacja kadrowa Kogutów jest mniej więcej taka sama, jak wśród Kanonierów. Wczoraj Tim Sherwood przyznał, że występ Mousy Dembele, Emmanuela Adebayora i Kyle Walkera, czyli zawodników absolutnie niezbędnych, stoi pod znakiem zapytania. Wykluczona jest z kolei gra Etienne Capoue, Erika Lameli, Vlada Chirichesa i Michaela Dawsona.
Pierwszy mecz na Emirates odbył się w ramach 3. kolejki sezonu. Tottenham postawił rywalom trudne warunki, jednak nie wykorzystał nadarzających się okazji. Arsenal strzelił jednego gola, który dał im trzy punkty. Do drugiego starcia, również na stadionie The Gunners, miało miejsce na początku roku. Ten mecz był z kolei pokazem możliwości jutrzejszego rywala. Tottenham nie przeważał niemal w żadnej fazie meczu i zasłużenie przegrał 0-2, odpadając z Pucharu Anglii już w pierwszej fazie rozgrywek.


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
http://www.youtube.com/watch?v=p1cF8WZpNrA
Komornik to dla ciebie.
MatiM pod tym względem się zgadzamy,masz rację,zmiana Andre na Tima była przedwczesna i jak pokazał czas, zupełnie bez sensu.Brendan Rogers dostał czas w Liverpoolu i dzisiaj proszę,u nas został zwolniony trener który przegrał jednym punktem Ligę Mistrzów,oraz w drugim sezonie miał drużynę w przebudowie......powinien dostać większy kredyt zaufania.To moja opinia, której będe bronił.Rozliczać kogoś bo przegrał wysoko mecz?To co robi w takim razie jeszcze w klubie na tym stanowisku Tim?
Rywale Liverpoolu: United, Cardiff, Sunderland, Tottenham, Whu, City, Norwich, Chelsea, Crystal, Newcastle
Rywale Arsenalu: Tottenham, Swansea, Chelsea, City, Everton, WHU, Hull, Newcastle, WBA, Norwich
Rywale Tottenhamu: Arsenal, Southampton, Liverpool, Sunderland, WBA, Fulham, Stoke, WHU, Aston Villa
Czysto teoretycznie, szansa na TOP4 wciąż jest, tym bardziej patrząc na ten terminarz. Jednak jak widzę Tottenham w ostatnich meczach, to w głowie mi się to nie mieści, choć wciąż wierze ![]()
Komrnik
Przecież to z Liverpoolem walczymy o TOP4, a nie utd.
Na Dempseya sporo ludzi narzekało ale tak naprawdę zapewniał nam punkty w ważnych meczach. O Defoe tego nie można było powiedzieć. On był dobry ale na ostatnie 20-15 minut jak przeciwnik był zmęczony. A jak Defoe strzelał to albo za bramke albo prosto w bramkarza. Jak mamy takich ludzi trzymać w klubie to potem nie pieprzcie że o oś walczymy. Bo z takimi ludźmi się nie da po prostu
Komornik jeden uratowany mecz nie znaczy że clint był kozakiem środka pola, bo z metra to każy by trafił( no chociaż nie każdy bo Robuś nie trafił
) a co do defo to po prostu mógł by zostać dla kibiców i później może jakaś posada w sztabie.... ale to takie tylko tam domysły
)
To właśnie Dempsey nam ugrał 4 punkty z MU zeszłego sezonu. A Defoe od meczu z Manchesterem City w lidze praktycznie nie istniał. Ludzie co wy piszecie że Defoe mógłby nie odejść. Jakimś ogórkom i oldboyom w MLS to jest w sam raz ale na realia Premier League Gdzie? Z czym? ![]()
malko2311
To nie czytaj komentarzy tylko wiadomosci
szczerze Wam powiem że pomału odechciewa mi się zaglądania na tę stronę.... notorycznie w każdym newsie ci sami powtarzają jedno " ten sezon jest skończony" itp. Dobrze wyraziłeś raz swoje zdanie ok ale nie powtarzajcie w kółko tego samego! żenujące.....
Nie wiem skąd ten optymizm. w tym sezonie graliśmy 6 meczów z drużynami z TOP4 i nasze wyniki przedstawiają sę następująco:
0-1 Arsenal
1-1 Chelsea
0-6 City
0-5 Liverpool
1-5 City
0-4 Chelsea
Sezon sie juz dla nas skonczył niezaleznie od tego czy dziś wygramy. Myśle, że czas zacząć budować druzyne na kolejny sezon.
Nawet te transfery nie są złe,tak patrzę na te wszystkie komentarze i co mnie kłuje w oczy:Wielu tutaj po zwolnieniu Andre było wniebowziętych i po pierwszym wygranym meczu Tima wychwalało go pod niebiosa.Wystarczą dwie porażki,lub dwa zwycięstwa i popadacie w takie skrajności że trudno już dociec w waszą szczerość.
Jest to chyba mecz ostatniej szansy i to jeszcze wielkie derby Londynu, by myśleć o top4.
1. Wygramy mecz z odwiecznym rywalem to da nam to dodatkowego kopa i podbuduje morale.
2. Sezon wszedł w ostatnią fazę i teraz mecze są na wagę wszystkiego oraz rywale graja między sobą i warto wykorzystywać tym samym potknięcia i straty punktów.
3. Po ostatnich meczach po prostu potrzebujemy zwycięstwa jak ryba wody, więc tym bardziej, ze gramy z Arsenalem wypada wygrać ten mecz bo to 'podwójna' radość po ostatnich zawodach ze strony piłkarzy.
Moim zdaniem jest to mecz ostatniej szansy i lepszego meczu nie można było sobie wymarzyć niż derby północnego Londynu. Oby piłkarzy byli gotowi na wojnę i oddali serducho na boisku oraz nas uszczęśliwili i tym samym dali nadzieję na top4. Wierzę całym serduchem i kocham ten klub mimo tego jak jest i w jakim jesteśmy położeniu. Jestem szczęśliwy gdy oglądam każdy mecz Tottenhamu i przeżywam to razem z piłkarzami. Liczę na zwycięstwo i dobrą reakcję zespołu, pokażmy Arsenalowi, że jesteśmy w stanie ich pokonać i to uczyńmy i dajmy sobie szanse na końcowy sukces.
TOTTENHAM NA DOBRE I NA ZŁE COYS!!!
jak dzis przegrają to Tottenham będzie oficjalnie najgorzej zarządzenym klubem na rynku transferowym na świecie.
W sumie to nie wiem na co moge liczyć w tym meczu,u Analów kontuzje tak jak i u nas,w razie wygranej(w co wątpie) mamy taką tycieńką szanse na LM,a tak na serio to modlę sie o jak najmniejszy wymiar kary,bo bez Walkera,Ade,Dembele,my nie jesteśmy drużyną,nie wiedziałem że kiedykolwiek to powiem ale typ; 0-1