» Sprzedaż Walkera może się okazać dobrym interesem

dodał: outsidethebox dnia: 2017-07-16 23:46:53 komentarzy: 1

Tłumaczenie felietonu Bena Pearce’a z ESPN.co.uk

Wielu fanów Tottenhamu osłupiało, gdy w piątek oficjalnie potwierdzono warty 50 milionów funtów transfer Kyle’a Walkera, jednak, mimo wszystko, ciężko jest mówić o jakimkolwiek zaskoczeniu.

Plotki łączące Anglika z Manchesterem City pojawiły się jeszcze na długo przed zakończeniem sezonu i decyzje kadrowe Mauricio Pochettino na ostatniej prostej sezonu sugerowały, że badał, jak zespół poradzi sobie w przyszłości bez Walkera.

Fani „Kogutów” muszą pogodzić się z największą stratą od czasu sprzedaży Garetha Bale’a do Realu Madryt, a sytuację pogorsza fakt, że tym razem, w przeciwieństwie do transferów Bale’a i Modricia, kluczowy zawodnik odchodzi od ligowego rywala.

Krytyka ze strony kibiców jest więc jak najbardziej uzasadniona.

Boczni obrońcy w Tottenhamie odegrali kluczową rolę w ostatnim sezonie, a szybkość i siła Walkera, który biegał od jednego pola karnego do drugiego, była wręcz idealna dla zespołu Pochettino.

Niektórzy uważają również, że sprzedając Walkera, kolejny raz dano powody, by uważać Tottenham za klub, który ugnie się przed każdym bogatszym zespołem i w końcu sprzeda nawet kluczowego gracza, jeśli tylko cena będzie zadowalająca. Trzeba jednak pamiętać o Pochettino i jego słowach, że utrzyma w klubie każdego zawodnika, którego chce utrzymać. W sytuacji z Erikiem Dierem dało się zauważyć, że nie były to wyłącznie puste słowa.

W przypadku Kyle’a Walkera klub nigdy nie wypowiedział się jasno, że nie jest on na sprzedaż, a fakt, że nie wystąpił w meczach przeciwko Chelsea, Arsenalowi i Manchesterowi United w kluczowym momencie sezonu z pewnością nie był przejawem determinacji w utrzymaniu go w klubie.

Odejście Anglika raczej świadczy o jego relacjach z Pochettino oraz o wymaganym przez Argentyńczyka całkowitym oddaniu klubowi niż o dobrych relacjach z ligowymi rywalami czy o ambicjach klubu.

Ludzie w Tottenhamie najwyraźniej uznali, że jest to odpowiedni moment, by sprzedać Walkera i na nim zarobić. Jest to pewien punkt widzenia, jednak trzeba do niego nieco dopowiedzieć:

Walker może i jest, zresztą zasłużenie, pierwszym wyborem na pozycję prawego obrońcy w reprezentacji Anglii, a także jest lepszy w defensywie od Kierana Trippiera, ale również ma swoje wady: gdy już znajdzie się w dobrej pozycji z piłką przy nodze, nie zawsze potrafi to wykorzystać.

W ostatnim sezonie Walker zanotował pięć asyst w 36 występach od pierwszej minuty we wszystkich rozgrywkach, podczas gdy Trippier zaliczył ich sześć w 18. Danny Rose zdobył dwie bramki i trzy asysty w 21 występach w podstawowej jedenastce.

Danny Rose, który zawsze miał problem z dobrym dośrodkowaniem, stał się lepszy w tym aspekcie niż Walker i przeobraził się w dynamiczniejszego i bardziej niebezpiecznego zawodnika i jego odejście byłoby większą stratą.

Tak właściwie, to spośród wszystkich zawodników z podstawowej jedenastki Walker był pośród tych, których najłatwiej można zastąpić. Słynne rajdy prawą flanką Walkera wynikały bowiem w dużej mierze ze stylu gry „Kogutów”, polegającym na ściąganiu rywali do środka boiska i nie ma powodu, by myśleć, że inny zawodnik z dobrym przyśpieszeniem nie miałby podobnego wpływu na grę zespołu.

Warto również zwrócić uwagę na to, że Pochettino uważał za potrzebne rotowanie Walkerem bardziej niż innymi zawodnikami, co mogło być spowodowane jego problemami z biodrem i pachwiną w 2014 roku. Prawdopodobnie to właśnie niewystawianie Walkera w kluczowych meczach sezonu, jak połowa meczów w fazie grupowej Ligi Mistrzów, było kością niezgody na linii menedżer-zawodnik.

To, jak zostanie on wykorzystany przez Pepa Guardiolę będzie bardzo interesujące i wkrótce powinniśmy się przekonać na ile rzeczywiście go stać i czy nie jest przeceniany.

Oceńmy jeszcze ten transfer pod kątem potencjału i finansów.

Mauricio mógł widzieć w Walkerze zawodnika, który wciąż może być lepszy, ale poprawa nie byłaby wielka. Z drugiej strony ma w kadrze Trippiera, czyli zawodnika, który poczynił prawdopodobnie największy postęp ze wszystkich zawodników Spurs w ostatnim sezonie i stać go na jeszcze więcej. Niedawno debiutował również w reprezentacji Anglii.

Jeśli chodzi o finanse klubu, Daniel Levy jest prawdopodobnie szczęśliwy, że sprzedał zawodnika, który zapewne nigdy nie będzie wart więcej, niż jest obecnie.

Problemem jest jednak to, że i jedno i drugie oznacza, że sprzedaż dotyczy zawodnika, który jest u szczytu swojej kariery. Jest jednak za wcześnie, by stwierdzać czy sprzedaż Walkera była dobrą decyzją, czy też nie – wszystko teraz zależy od tego, jak zostaną wydane zarobione pieniądze oraz jak poradzi sobie zespół w następnym sezonie, ale też i w następnych latach.

Jeśli „Koguty” wydadzą 20 milionów funtów na szybkiego prawego obrońcę, który może grać w sposób podobny do Kyle’a Walkera oraz potrafi dograć piłkę tak dobrze jak Trippier, albo Kyle Walker-Peters szybko udowodni, że ma wielki potencjał i w tym samym czasie nieco pieniędzy zostanie zainwestowane w inne pozycje, to wówczas sprzedaż Anglika może się okazać niezłym interesem.

Z drugiej strony, jeśli pieniądze zostaną roztrwonione na niewystarczająco dobrych zawodników, a Trippier nie popracuje nad grą w obronie, to niemożliwym będzie pochwalenie sprzedaży 27-latka.

Jedyne co można w tej chwili powiedzieć z całą pewnością, to tylko to, że Tottenham jest w stanie poradzić sobie bez Walkera, a oferta w wysokości 50 milionów funtów była zbyt dobra, by ją odrzucić. Trzeba jednak zapytać: co będzie dalej?

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: Rusek Wysłano: 17 lipca 2017; 14:26

Fajny tekst

odpowiedz
Sonda serwisowa

Brak sondy do wyświetlenia

Zawodnik meczu
Gracz meczu z Evertonem: ?
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: Stadlerp
Strona istnieje od: 1623 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 48
Newsów: 5365
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • http://www.iss-sport.pl/shop,team,76
  • Tottenham3
  • Tottenham3
Wyjazdy-na-mecze build_links();