» Marcin Rosłoń dla Tottenham24.pl: Spurs będą przed Arsenalem

dodał: Wojciech Misiak dnia: 2013-08-22 14:01:29 komentarzy: 4

Miło nam jest poinformować, że przeprowadziliśmy wywiad z Panem Marcinem Rosłoniem, który był tak miły, aby specjalnie dla Was, czytelników Tottenham24.pl, odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących Tottenhamu. Zapewne znacie Pana Marcina ze stacji Canal+, gdzie jest odpowiedzialny m.in. za komentowanie spotkań Premier League. Dziennikarz ma także przeszłość w Legii Warszawa, o czym dowiecie się czytając wywiad.

Piłkarz, który stał się świetnym dziennikarzem. W jaki sposób ewoluowała Pańska kariera? Jak to się stało, że dziś jest Pan dziennikarzem Canal +?
Trenowałem i kopałem piłkę codziennie, od kiedy pamiętam. Najpierw było podwórko, potem osiedlowa reprezentacja, sksy, dodatkowo regularne zajęcia w Legii od połowy III klasy i w sumie wszystko naraz. W 2006 roku zdobyłem medal i tytuł mistrza Polski, co sprawiło, że 21 lat trenowania i dążenia do celu nabrało innego wymiaru, innego sensu. Poczułem pewne spełnienie, nie mam odczucia, że to wszystko było stratą czasu, bo zamiast na kolonie, autostopem, pod namioty, ja jeździłem na piłkarskie zgrupowania. Ale mam świadomość, że na poziomie ekstraklasy rozegrałem mało, za mało, meczów. Przyczyny zawsze są różne, zależne, niezależne od nas, jednak najważniejsze było dla mnie, że nigdy nie straciłem zapału, chęci, na każdym poziomie rozgrywek trenowałem na pełnych obrotach. To było tylko moje wewnętrzne wyzwanie, żeby czuć się nawet w IV czy III lidze jak najlepiej przygotowanym piłkarsko, że nie miałem żadnego kryzysu, ani myśli, żeby to wszystko rzucić w diabły. Właśnie to podejście wpłynęło na jesienną mistrzowską rundę w 2005 roku. A piłka ukształtowała mnie na całe życie. Walka, zapał, ambicja, regularność, gra o zwycięstwo. Teraz biegam, ścigam się sam ze sobą, musiałem znaleźć nowe źródło wylewania potu, wyrzucania z siebie nadmiaru energii i spalania mięśni. A do dziennikarstwa trafiłem niby banalnie. Studiowałem dziennikarstwo, trafiłem na staż do C+ i zostałem na naście lat. Byłem dość ciekawym przypadkiem kogoś, kto łączył zawodowe uprawianie sportu z pasją dziennikarską. Praktyk z olejem w głowie. Trafiłem idealnie. I zostałem dziennikarzem z piłkarską przeszłością. Nie interesowało mnie bycie ekspertem, ja chciałem być dziennikarzem sportowym. A trafiłem do redakcji, w której praca jest przywilejem i pasją.

Przejdźmy do sytuacji na White Hart Lane. Tottenham się wzmacnia. Koguty wydadzą na transfery prawdopodobnie 120 milionów funtów. Czy sprowadzeni piłkarze (Paulinho, Chadli, Soldado, Capoue i ewentualnie Willian i Lamela) wypełnią lukę po Garethcie Bale'u?
Na razie niełatwo wyobrazić sobie Koguty bez Bale’a, ale podobnie myślano i mówiono na Old Trafford, gdy odchodził CR7. A jednak sir Alex i Czerwone Diabły sobie poradzili. Myślę, że zakupy AVB są wystarczające, żeby Tottenham wskoczył wreszcie do Wielkiej Czwórki. W znacznie trudniejszym położeniu jest Arsenal bez Robina van Persiego, który podbił ligę golami i zdobył tytuł mistrza Anglii na Old Trafford. Także strata Luisa Suareza przez Liverpool, o ile odejdzie z Anfield, będzie niepowetowana. Tottenham bez Bale’a to nie jest problem podobnie dużej rangi. Wierzę w Koguty, bo lubię Villasa-Boasa, styl gry jego piłkarzy i transmisje z White Hart Lane. Tam wszystko jest blisko, szybko, schludnie, stadion kipi od emocji. I komentatorska dziupla również:)

Jose Mourinho powiedział dziś, że Tottenham jest w stanie walczyć o mistrzostwo. Powiedział to jedynie z grzeczności, czy zespół Andre Villasa-Boasa naprawdę ma aż taki potencjał?
Myślę, że słowa Mourinho, choć dotyczące Tottenhamu, skierowane były do AVB, w końcu znają się, pochodzą z Portugalii, obaj odnosili wielkie sukcesy z FC Porto. Dodatkowo to również kurtuazyjna ocena potencjału Tottenhamu. Koguty stać na wiele, ale nie zaryzykuję, że na tytuł. Moim faworytem jest w tym sezonie Man City, tym bardziej po pierwszej kolejce. Nowy menedżer, diametralnie różny od konfliktowego Manciniego, mocne, szybko dopięte transfery i odzyskany głód zdobywania trofeów po przegranym poprzednim sezonie – to dla mnie prognoza sukcesu. Ponadto brak już w szatni The Citizens ciężaru związanego z potwierdzaniem mistrzowskiej klasy, ten spoczywa teraz na zespole Davida Moyesa.

Skoro już doszliśmy do menadżera - jak ocenia Pan pracę Portugalczyka?
Andre Villas-Boas wykonał znakomitą robotę na White Hart Lane. Zabrakło niewiele do wielkiego, prestiżowego sukcesu, czyli prześcignięcia Arsenalu i walki o Ligę Mistrzów. AVB potrafił zaszczepić swoją strategię, swój sposób gry Kogutom, który cechował FC Porto w jedynym, ale niesamowitym sezonie. Poza tym pozbierał się po nieudanej pracy w Chelsea. Pobyt na Stamford Bridge to było bezcenne doświadczenie, zaprocentowało w poprzednich rozgrywkach. W szatni Kogutów zabrakło konfliktów, z którymi AVB nie uporał się w zachodniej części Londynu. Piłkarze za nim poszli i dalej chcą iść. Dziwi mnie tylko sprzedaż Stevena Caulkera, który przecież przed rokiem podpisywał z Tottenhamem 4-letni kontrakt. Młody, stoper reprezentacji Anglii, mnie się bardzo podobał w grze. Nawet za 8 milionów nie pozbyłbym się środkowego obrońcy o takich umiejętnościach. Nie w takiej sytuacji w jakiej jest Tottenham i AVB. Ale w każdym szaleństwie jest jakaś metoda.

Rywalizacja Tottenhamu z Arsenalem w północnym Londynie jest coraz bardziej wyrównana. Po latach porażek wydaje się, że w końcu nastał czas, w którym wydaje się, że to Spurs są mocniejszą ekipą (przynajmniej kadrowo). Czy Tottenham w końcu wyprzedzi Kanonierów na mecie sezonu?
Stawiam w tym wyścigu na Koguty. Realna ocena szans na początku sezonu jest taka, że Arsenal i Spurs rywalizują o małe mistrzostwo Anglii, czyli 4.miejsce, bo podium jest zarezerwowane dla United, City i Chelsea (kolejność przypadkowa). Czuję, że potknięcie w końcówce ubiegłego sezonu wyzwoliło w Tottenhamie dodatkowe pokłady energii i dało doświadczenie, tego bowiem zabrakło. Jednak w tej kampanii Kanonierzy już się nie prześlizgną, chyba, że rzutem na taśmę Arsene Wenger dokona paru większych transferów, czasu na nie jednak mało. Tylko kłopot w tym, jak ściągnąć do klubu, który od 2005 roku nie zdobył poważnego trofeum i nie wiadomo nawet czy będzie grał w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, piłkarzy klasy Rooney’a czy Suareza. Obawiam się, doceniając wkład Wengera w budowanie klasy, rangi i wizerunku Arsenalu, że pewien etap na The Emirates się kończy. Francuz się pogubił, piłkarze też to czują, a to nie jest dla menedżera i jego zespołu, nawet o takim nazwisku rzecz komfortowa. Fani The Gunners byli poirytowani po wpadce z AV na inaugurację. Oni boją się kiepskiej gry jak przez cały miniony sezon i świadomości, że po kilkunastu sezonach mogą zniknąć w tabeli za plecami Tottenhamu. Za Waszymi plecami :)

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: KyleWalker Wysłano: 23 sierpnia 2013; 13:43

lubię słuchać jego komentarzy. brawa dla stronki!!! :p

">odpowiedz
Autor: shady11 Wysłano: 22 sierpnia 2013; 16:12

świetny wywiad. Marcin Rosłoń zna sie na rzeczy i miejmy nadzieje, ze ma racje ;)

">odpowiedz
Autor: Wojciech Misiak Wysłano: 22 sierpnia 2013; 14:23

To taki początek. Pan Marcin to ekspert z najwyższej półki ;) Z czasem powinno pojawić się więcej takich wywiadów ;)

Z czasem powinno pojawić się więcej takich wywiadów ;)">odpowiedz
Autor: peya90 Wysłano: 22 sierpnia 2013; 14:20

super sprawa i pomysł z takimi wywiadami Gratuluję oby było ich więcej i w miare możliwości często :) Podoba mi się to że są to wywiady z dobrymi i znanymi ekspertami angielskiej ligi :)!!!

Podoba mi się to że są to wywiady z dobrymi i znanymi ekspertami angielskiej ligi :)!!!">odpowiedz
Sonda serwisowa

Graczem meczu z West Hamem był:







pokaż wyniki
Zawodnik meczu
TOTTENHAM 1:0 CARDIFF
Toby Alderweireld

Liczba głosów: 42%
Gole: 0
Asysty: 0
stat4u
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: xoriana396652
Strona istnieje od: 2076 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 64
Newsów: 5922
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol

Fatal error: Cannot use [] for reading in /home/tottenha/public_html/95afa876a3ed293bab71e1a1a81136db/SeoPilotClient.php(394) : runtime-created function on line 18